Popularne w Polsce
serniki, makowce czy babki wypiekane są w wielu krajach Europy Wschodniej i
Centralnej, i nie tylko ciasta, ale i wiele dań słonych, to efekt wzajemnego
przenikania się kuchni wielu narodów, a także kuchni diaspory żydowskiej, i
bardzo trudno udowodnić, jak wiele tradycyjnych polskich dań faktycznie wywodzi
się z Polski (i z której? Tej obejmującej obszar przed zaborami? Jagiellonów?). Czy rosół, uchodzący na świecie za narodowe danie Żydów aszkenazyjskich, wymyślili Słowianie, i został on zaadoptowany przez społeczność żydowską, czy też odwrotnie? Co zawdzięczamy sąsiadom i zmieniającym się granicom? W Budapeszcie jadłam najlepsze naleśniki z bakaliami, nadziewane słodkim białym
serem - a przecież dla wielu to także czysto polska potrawa. Gulasz i paprykarz słusznie uznajemy za węgierskie, ale już dawno przyjęły się w polskim menu. Do barszczu, sałatki jarzynowej (zwanej w Anglii sałatką ROSYJSKĄ) i
wódki roszczą sobie prawa różni nasi wschodni sąsiedzi (choć pierwsza pisemna wzmianka o wódce, z 1409 roku, pochodzi ze źródła polskiego), ze Skandynawami
dzielimy namiętność do koperku, śledzi, wypieków drożdżowych oraz owoców
jagodowych, Niemcy upodobali sobie kapustę kiszoną (znaną w UK pod niemiecką nazwą sauerkraut, i postrzeganą jako typowo niemiecki specjał) - ale Polacy także zjadają jej tony, i jest przecież podstawowym składnikiem kolejnej polskiej narodowej potrawy, czyli bigosu. Niemieckie pierniki mogą rywalizować ze staropolskimi... A propos Niemców - większość potraw, które w Wielkiej Brytanii postrzegane są jako niemieckie, wywodzi się z Austrii...I tak dalej...
Mina Holland, redaktorka kulinarna Observera, miała przed sobą zatem nie lada zadanie, gdy zaczęła pracę nad swoją ambitną książką pt. The Edible Atlas. Around the World in Thirty-Nine Cuisines (w wolnym tłumaczeniu: Jadalny Atlas. Dookoła świata w 39 kuchniach).
W przypadku nacji wyspiarskich, Brytyjczyków czy Japończyków, znacznie łatwiej prześledzić rozwój kultury kulinarnej, a nawet historię poszczególnych dań. Pudding pod nazwą Spotted Dick (Nakrapiany Rysio) to z całą pewnością wynalazek tubylców. Ale o kuchni polskiej czy szwedzkiej Mina pisze w rozdziałach traktujących zbiorowo o kuchniach Europy Wschodniej i Skandynawii. Ten pierwszy zaczyna od cytatu z książki, którą tu recenzowałam - Eating Animals. Babka autora, Jonathana Safrana Foera, była Żydówką z Polski - i dla Miny to właśnie wstępne rozdziały, w którym opisuje on dorastanie w kulturze kulinarnej aszkenazyjskich Żydów, a nie główny temat książki, były najbardziej intrygujące. Pisze ona o tym, jak jedzenie diaspory żydowskiej jest nierozerwalnie związane z kuchniami Europy Centralnej i Wschodniej, a także o wpływie, jaki miał na nie komunizm. Na koniec rozdziału podaje trzy przepisy: na barszcz, rosół i babovkę - tradycyjny czeski wypiek, które otrzymała od Polki i Czeszki.
To książka niezbędna wszystkim tym, których zainteresowanie kulinariami wykracza poza przepisy. Umożliwia ona fascynującą podróż dookoła świata i "zwiedzenie" wszystkich kontynentów przez pryzmat historii i tradycji kulinarnych.









































