O najpiękniej wydanej książce z przepisami na polskie potrawy, która zostawia konkurencję w pyle (i w tyle), czyli Rose Petal Jam Beaty Zatorskiej, ze zdjęciami Simona Targeta, miałam pisać tuż po tym, jak ją kupiłam, a więc ok. 1,5 roku temu. Bodźca, by wreszcie to zrobić, dostarczyła mi jednak Lo i jej relacja z targów książek kulinarnych (świadomie nie piszę "kucharskich", bo wiele książek zawierających przepisy wymyka się tej kategorii) w Paryżu, gdzie stoisko Polski było jednym z najuboższych. Po to, by zobaczyć książkę o polskiej kuchni na prawdziwie światowym poziomie, trzeba się było wybrać na stoisko...Australii, tam bowiem od wielu lat mieszka autorka i tam, po angielsku, ukazało się jej dzieło. I choć jej strona (link powyżej) zapowiada polskie tłumaczenie w styczniu 2012, książki chyba nadal nie wydano w kraju nad Wisłą (?).
![]() |
| Zdjęcia okładek z tego bloga, gdzie można przeczytać recenzję "Dżemu..."z punktu widzenia cudzoziemki |
Dzieło Zatorskiej wpisuje się w tak popularny na Zachodzie nurt kulinarnych wspomnień (food memoir), łączy bowiem nostalgiczną podróż autorki do kraju i czasów dzieciństwa, z przepisami, które przekazały jej poprzednie pokolenia - szczególnie jej babcia Józefa. Już kiedyś cytowałam tu słynne zdanie Lin Yutang'a (林語堂): what is patriotism but the love of the food one ate as a child? (czym jest patriotyzm, jeśli nie uwielbieniem dla potraw, które znamy z dzieciństwa?) - nie wiem, czy autorka je zna, ale z pewnością jej książka potwierdza tę tezę*.
Zawiera ona greatest hits polskiej kuchni: pierogi, tytułowy dżem, naleśniki z serem (twaróg zastępuje ricotta), śledzie w kwaśnej śmietanie, karpatkę, placki ziemniaczane, placuszki z jabłkami, gołąbki, barszcz, bigos etc. etc. Dla zaprzyjaźnionych obcokrajowców może być doskonałym wprowadzeniem do polskiej kuchni. Dla Polek/Polaków raczej nic nie będzie tu nowością, ale dla nich ta książka ma zupełnie inne walory, wielu bowiem odnajdzie tu Polskę swego dzieciństwa (tu przypomina mi się inny, niezwykle popularny w angielszczyźnie cytat: the past is a foreign country, czyli 'przeszłość to zagranica'), a więc kraju, którego już nie ma. Wielu zachwycą fotografie Simona, męża autorki - jakoś wciąż trudno o rodzimych fotografów, którzy umieliby uchwycić to, co jest konwencjonalnie piękne - może trzeba dystansu cudzoziemca, a może nasi wolą modny trend, który nakazuje odnajdywać piękno w odrapanych blokach.
![]() |
| Beata i Simon |
Chciałam też przy okazji wspomnieć o innej książce z mojej rosnącej w zatrważającym tempie kolekcji - poświęconej wypiekom doskonałej książce kucharskiej Baked in America. Jak sama nazwa wskazuje, są tu przepisy kuchni amerykańskiej, ale jeden z dwóch autorów, David Lesniak, ma polskich rodziców, i niektóre przepisy pochodzą od "Momma Lesniak" i są nieco zamerykanizowanymi wersjami polskich ciast i ciastek.
![]() |
| Jabłecznik Mamy Leśniak |
*Tylko ten rodzaj patriotyzmu jest mi bliski. Inne, te bliższe nacjonalizmowi, to, jak powiedział wielki Anglik, Samuel Johnson: (patriotism is) the last refuge of a scoundrel.

















































