Showing posts with label Psy. Show all posts
Showing posts with label Psy. Show all posts

31/05/2012

Diamentowy Jubileusz, czyli Jubilee Fever

U nas jutro rozpoczyna się 4 - dniowy weekend (hurra!), w poniedziałek tzw. Bank Holiday, we wtorek dodatkowy dzień dla uczczenia Diamentowego Jubileuszu królowej, która miłościwie panuje od 60 lat - tym samym niewiele jej brakuje do pobicia rekordu królowej Wiktorii. Podobnie jak z okazji Zaślubin Stulecia, kraj świętuje jak długi i szeroki, organizując rozmaite jarmarki i uliczne przyjęcia (street parties). Dziś dzieci w klasie Nicholasa miały przynieść własnoręcznie wykonane korony, a jutro mogą przyjść bez mundurka, ale ubrane w kolory Union Jacka.
Oficjalne logo obchodów. Prawda, że mało oficjalne?

Główny deptak w moim mieście
Okolicznościowych gadżetów jest jeszcze więcej, niż rok temu - gdybym chciała Wam pokazać choć połowę, spędziłabym te całe 4 dni na wrzucaniu zdjęć, czuję się jednak zobowiązana pokazać kilkanaście najlepszych.
Pudełko na lunch - napis na wieczku głosi: God save our gracious  Queen, keep her cornflakes pristine

Różności - od rozetek po specjalną edycję kosmetyku marki Benefit. Zauważcie czekoladki w kształcie drogocennych klejnotów
Wszędzie można znaleźć przepisy na specjalne wypieki, szczególnie biszkopt Wiktorii (Victoria sponge)
Szkło brytyjskiej (choć z polskimi korzeniami) marki LSA International
Producent porcelany,  Emma Bridgewater, ma całą  specjalną kolekcję
Z Etsy
Specjalnych wydań kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjnych jest tyle, że wystarczyłoby ich na osobny post
Jadalny Buckingham Palace
Być może rozpoznajecie z Sherlocka - ta porcelana Ali Miller pojawiła się w II serii
Uwielbiam Pimm's z lemoniadą
Jest multum gadżetów z pieskami corgi - tu chustka
Kopertówka Alexander McQueen

Limitowana edycja kurtki Barbour - królowa często nosi Barboury


Klasyka w patriotycznym wydaniu - Mulberry
Sweter Markus Lupfer



Top Aubin & Wills

Kufry podróżne Globe - Trotter
Królowa z Lego
A tu prawdziwa w obiektywie słynnego Cecila Beatona
Ikona mody
Dużo więcej znajdziecie na moim wirtualnym scrapbooku - Pinterest to moja nowa obsesja.

26/04/2011

Czekolada, bluebells i słońce

...tak można podsumować naszą Wielkanoc. Pogoda dopisała nadzwyczajnie, bluebells oszałamiają swoją wonią i kolorem, a czekolady zjedliśmy o wiele za dużo. Zwiedziliśmy też kilka wielkiej urody miejsc w Hampshire i West Sussex, i odwiedziliśmy znowu Rukwiową Kolej Parową (Watercress Line) czyli Sodor z bajek o Tomku Lokomotywie i jego przyjaciołach, ale o tym w osobnych postach.
Wielkanocny Zajączek  (Easter Bunny) ukrył jajko w ogrodowych bluebells 
Jajka trafiają do specjalnego okolicznościowego kubełka

"Zajączek" odpoczywa po "trudach" chowania jajek

Bluebells w pobliskim lesie
Woń dzwonków wywiera na Edisona nieco narkotyczny wpływ - w bluebell woods zawsze wpada w  psią ekstazę
Olejek do kąpieli  Penhaligon's o zapachu bluebells to kultowy produkt - Madonna ponoć kupuje w ilościach hurtowych




Wszystkie zdjęcia, oprócz ostatniego, są moje.

08/08/2009

Chłopiec i jego kudłaty przyjaciel

Dziś chciałam napisać więcej o Szkocji, ale to musi poczekać, pokażę za to, jak bardzo Edison urósł. Ma już 7 miesięcy i potroił swój rozmiar. Obserwowanie, jak Nicholas i Edison bawią się i uprawiają "wrestling" (Nicholas przytula, ściska i kładzie się na psa, który, choć przygnieciony i pewnie zasiniaczony na psi sposób, nie posiada się ze szczęścia) daje nam nieopisaną satysfakcję.
Zobaczcie, jaki był malutki, do schrupania:



Powyżej zdjęcie sprzed ok. 4 miesięcy temu.

Poniżej zdjęcie ze Szkocji - bestia waży już pewnie więcej niż Nicholas.

A na deser - my. Zdjęcie zrobiłam w Boże Narodzenie 08.





08/05/2009

Scenek kilka z życia ze szczeniakiem


...

Ja: On je nawet zimne frytki z keczupem!!!
Mąż: A czego sie spodziewałaś? To tylko w połowie pies, w drugiej połowie to odkurzacz.

...

Ja: Edison, zostaw papier toaletowy! Przestań! EDISON! ZOSTAW! EDISON! NIE!
STOOOOOOOOP!!!...
Kolejna rolka została ściągnięta z wieszaka i rozwleczona po łazience i kuchni. Teraz już wiem, dlaczego symbolem pewnej popularnej w UK marki papieru jest szczeniak Golden Retriever (każdy tu wie, co to Andrex puppy).

...

Mąż: On ciągle gania własny ogon (robiąc przy tym śmieszne wygibasy i salta); tak się zastanawiam, kiedy szczeniak zda sobie sprawę, że ogon jest przyczepiony do jego własnego końca?

Weterynarz(posiadajacy m.in.labradora): Rok mu to zabierze.

...

M: Chodź zobacz, jaki Edison jest z siebie dumny!
Ja (patrząc na istotnie nieco wypinającego pierś psa): A z czego taki dumny?
M: Właśnie zjadł swoją pierwszą ćmę.

07/05/2009

Puppy love

Życie ze szczeniakiem pełne jest chaosu i bałaganu, ale dostarcza jeszcze więcej wzruszeń i okazji do śmiechu. Gdy 9-tygodniowy szczeniak rasy Golden Retriever zawitał w nasze progi, poczuliśmy się niemal tak, jak wtedy, gdy jako świeżo upieczeni i kompletnie zieloni rodzice cztery lata temu przywieźliśmy do domu naszego synka. Znów zaczęło się wstawanie o świcie, sprzątanie 'wypadków', gdy nie zdążyliśmy go na czas wypuścić, maniakalne obserwowanie owych 'wypadków' na okoliczność choroby, sprawdzanie, ile zjadł, karmienie o stałej porze, regularne spacery...
Dziś Edison, który zawdzięcza imię wielkiemu wynalazcy (zastanawialiśmy się też nad Newtonem lub Kopernikiem, ale Edison najlepiej nam brzmiał), ma już cztery miesiące i powiększył swoje rozmiary dwu-, jeśli nie trzykrotnie. Każdego dnia mogłabym przysiąc, że gdy wracam do domu wieczorem, Edison jest odrobinę większy, niż gdy ostatni raz widziałam go wczesnym rankiem. Nasz weterynarz na widok łapek Edisona uniósł brwi (a nie jest nowicjuszem w swej profesji) i orzekł, że pies może pobić rekordy wielkości.
Edison wykazuje wszystkie cechy charakteru, dla których zdecydowaliśmy się na Goldena. Jest psem, o jakim marzyłam jako dziecko, gdy największą radość sprawiłby mi pies, który potulnie dawałby się ubierać, czesać, wozić w wózku dla lalek i ciągać za uszy i ogon. Kolejna lalka, tyle, że lepsza od reszty, bo ożywiona. Nie ma w nim ani krzty złośliwości czy zniecierpliwienia. Jest cudownym kompanem dla Nicholasa, w którego życie wniósł wiele spontaniczności. O to właśnie nam chodziło, gdyż dzieci autystyczne kochają rutynę i sztywne reguły, zmiany zaś budzą w nich lęk, i z tego względu nasze życie jest bardzo zrutynizowane. Pies pomaga dziecku osiągnąć większy stopień elastyczności (kot nie sprawdza się w takiej roli, żartuje się nawet, że koty cierpią na autyzm). A przede wszystkim, Edison kocha Nikusia każdym atomem swojego ciałka, zaś Nikuś uwielbia się z nim bawić. Polecam taką psią terapię wszystkim dzieciom z problemami w komunikacji społecznej.


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails