06/05/2011

Trzy zachwyty

Okazuje się, że mój gust wcale nie jest tak wyrafinowany, jak przypuszczałam, lecz raczej pospolity*mrugam*.
Hazel pisze: "(...) I capture the castle Dodie Smith, którą wygrałam w konkursie u Anny Marii. Cudo! Trudno mi to wyrazić w słowach, ale to jest książka, w której można się zakochać. Czytając prawie czujesz chłód kamieni, powiew wiatru na policzku i pragnienie wyrwania się na wolną przestrzeń bez jednego biurowca na horyzoncie (być może to ostatnie jest wynikiem spędzania przeze mnie zbyt wielu godzin w  zamkniętych pomieszczeniach. Taka reakcja ;)). Narracja jest porywająca, bohaterowie barwni, po prostu klasyka i dołączam do Anny Marii z pytaniem: dlaczego u licha nikt tego nie przetłumaczył na polski."
Katasia o tej samej książce: "Bardzo dziękuję za polecenie "I capture the castle" - kupiłam tę książkę na Amazonie i czytam ją właśnie, żeby odpocząć od cięższej lektury - jest lekka, zabawna, bardzo ciepła i naprawdę czyta się ją z przyjemnością."
Bee o książce Służące: "Aniu, to chyba dobre miejsce, żeby ci podziękować za polecenie "Służących". Dawkuję sobie po trochu, bo chociaż jestem dopiero po kilku rozdziałach już żałuję, że kiedyś się skończy. Tak mam z dobrymi książkami..."
Amused_to_Death pisze: "Bardzo, bardzo podobały mi się miniserie polecone kiedyś przez Annę Marię: Luther i Sherlock."
Niezmiennie cieszą mnie takie dowody, że podobają się Wam te same lektury czy seriale. Dziś zatem trzy kolejne rekomendacje.
Polecałam już książkę Szkarłatny Płatek i Biały. W kwietniu BBC pokazało 4- odcinkowy serial - ekranizację tej powieści - i od razu powiem - bardzo, bardzo udaną. W rolę Sugar perfekcyjnie wcieliła się moja ulubiona aktorka młodego pokolenia, którą chwaliłam tu już niejeden raz, Romola Garai. Serial zebrał pochwały od krytyków i publiczności, mimo tego, że nie unika drastycznych scen (to serial bezdyskusyjnie tylko dla dorosłych). Wiktoriański Londyn jest tu odarty z romantyzmu, często w sporych dawkach obecnego w ekranizacjach dickensowskich, i może nawet w większym stopniu niż książka pokazuje rozpaczliwy los kobiet, nawet tych wysoko urodzonych, ich kompletne zniewolenie, i podwójne standardy, które wciąż jeszcze pokutują w wielu społecznościach. 
A już wkrótce BBC będzie nas rozpieszczać m.in. drugą serią Luther'a oraz ekranizacją znanej także w Polsce książki Sarah Waters, The Night Watch (Pod osłoną nocy).
Romola Garai jako Sugar
Dodam też, że BBC pokazało niedawno kolejną niezłą ekranizację dostępnej także w Polsce książki Kate Summerscale, The Suspicions of Mr Whicher (Podejrzenia pana Whichera. Morderstwo w domu na Road Hill.) Dwugodzinny film nie zachwycił mnie tak, jak Szkarłatny..., ale wart jest obejrzenia a dla fanów kryminałów kostiumowych to nie lada gratka (książkę też mam, ale czeka na swoją kolejkę).
Drugi zachwyt to dwie książki dla dzieci, które już kupiłam Nicholasowi na urodziny w czerwcu.
Ta książeczka o sowach otrzymała dwie najważniejsze nagrody dla ilustratorów - i jest nie tylko pięknie ilustrowana, ale i opowiada uroczą historyjkę:


A tę historię Nicholas już dobrze zna, dzięki kanałowi dziecięcemu Cbeebies, gdzie ją czytano. Książka jest zabawna, pięknie ilustrowana i niebanalna, a że doskonale się sprzedawała, jest obecnie dodrukowywana (ja kupiłam z drugiej ręki, ale nową).*
Trzeci zachwyt to nie tyle strawa duchowa, co deser faszonistki. Jestem dumna, że udało mi się kupić spódnicę pod nazwą Carrie marki Whistles, skirt of the season (spódnicę sezonu, jak ją ochrzciły tutejsze autorytety modowe)  w UK, którą zachwyciły się i pokazały wszystkie pisma modowe (osoby czytające brytyjskie blogi modowe, np. ten, też ją pewnie widziały), i która jest najszybciej sprzedającą się rzeczą w historii firmy Whistles (masowej, ale górnopółkowej marki brytyjskiej). Firma wyprodukowała początkowo tylko 100 tych spódnic o długości midi (500 w wersji do kolan), ja kupiłam w drugim rzucie, ale miałam szczęście, bo też cały drugi rzut sprzedał się w parę godzin. Muszę powiedzieć, że to dziwne uczucie, kiedy spódnica zbiera więcej komplementów, niż nosicielka *mrugam*.
Artykuł z popularnego magazynu Grazia, opisujący szał na Carrie
* W odróżnieniu od polskiego wydawcy ksiązki o Gruffalo, tutejsi wydawcy gorliwie i szybko dodrukowują bestsellery - tymczasem choć nakład polskiego tłumaczenia rozszedł się błyskawicznie, wydawca chyba nie chce zarobić, bo nie wznawia... Taka klasyka jak Gruffalo czy Głodna Gąsienica jest tu zresztą w druku stale, i zawsze dostępna.





12 comments:

  1. Nice post. Dzięki

    ReplyDelete
  2. Chyba znow nie bedziesz odosobniona w zachwytach.
    Ksiazka o sowach wyglada fantastycznie, az zaluje, ze nie mam jeszcze dzieci (bo kupowanie jej dla ewentualnego przyszlego potomstwa to chyba jednak przegiecie?)
    Spodnica tez jest swietna - gratuluje! Moze jednak pobawisz sie w szafiarke i pokazesz, jak prezentuje sie na dumnej wlascicielce? :)
    Bardzo zainteresowalas mnie tym "Szkarlatnym", zaraz zaczne sie za nim rozgladac. I oczywiscie - ostrze juz zeby na ekranizacje "Night Watch"!

    ReplyDelete
  3. Sowa wygląda absolutnie genialnie.

    Do "Służących" jest już trailer filmu: http://www.youtube.com/watch?v=WbuKgzgeUIU
    Nie mogę się doczekać, bo książka mi się bardzo podobała.

    Spódnica mi się za to nie podoba. :-)

    ReplyDelete
  4. Katasiu,

    to zależy, jak szybko planujesz potomstwo?;-)
    Może zrobię zdjęcia, jak się wystroję:-)

    Kasiu,

    tak, widziałam ten zwiastun, dzięki, też się nie mogę doczekać. Co do spódnicy - przypuszczam, że jesteś w większości, i że w Pl wcale by się tak dobrze nie sprzedawała, za kolorowa i odważna;-) ten trend baletowy (plisowane szyfonowe spódnice) słaby ma w Pl oddźwięk.

    ReplyDelete
  5. O tak, te spódnice to wielki hit. Ja kojarzę inspirującą sesję z sobotniego magazynu Guardiana z tymi spódnicami w różnych kolorach - nie pamiętam, czy któraś z nich była od Whistles.
    Książki dla dzieci bardzo lubię, przynajmniej oglądać i czytać (niekoniecznie muszę je posiadać). Ostatnio zaczytuję się książeczkami dla dzieci i dorosłych Shauna Tana (zaczytuję to dużo powiedziane, bo np. "Arrival" nie ma w ogóle słów, a jest bardziej dla dorosłych niż dzieci).
    Obejrzyj to: http://www.guardian.co.uk/childrens-books-site/audioslideshow/2011/mar/22/best-new-illustrators-awards-audio-slideshow Może znajdziesz coś ciekawego dla Nicholasa?
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  6. Szkarłatny Płatek i Biały podobał mi sie bardzo. Ciekawa jestem tego serialu.
    Podejrzenia... czytałam, ale jakoś nie wpadłam w zachwyt. Chociaż książka jest niezła, to prawda.

    ReplyDelete
  7. Chihiro, niektore z tych ilustracji sa przepiekne!
    Z ksiazek dla dzieci bardzo lubie niemiecka serie o Maxie Evy Eriksson i Barbro Lindgren (znam ja z czasow, kiedy pracowalam w Niemczech jako au pair). Bywalo, ze dziecko juz dawno poszlo bawic sie czyms innym, a ja nie moglam oderwac sie od tych krotkich ksiazeczek.

    ReplyDelete
  8. Chihiro,

    Shaun Tan jest mi znany, na pewno kupię jego książki dla Nicholasa.
    Dziękuję bardzo za linka, ja czytam głównie The Times i Sunday Times, choć czasem również wybrane artykuły z Guardiana, tych ilustracji jednak nie widziałam, a są naprawdę warte obejrzenia.

    Delie,

    ja trochę straciłam ochotę na lekturę książki po filmie, bo już wiem, jak się kończy...

    ReplyDelete
  9. Niby pamiętam o Szkarłatnym Płatku, ale jakimś cudem nie udało mi się go jeszcze przeczytać. Teraz pewnie zapoluję na serial, a książka będzie później - nawet wolę taką kolejność. Oglądam właśnie najnowszą produkcję HBO - Game of Thrones, nakręconą na podstawie serii książek George'a R.R. Martina. Wciągnęła mnie od pierszego odcinka. I również w tym wypadku mam zamiar sięgnąć po odpowiednią książkę dopiero po skończeniu serii. Aktorkę z Płatka pamiętam z innego brytyjskiego serialu, Daniel Deronda, ona ma urodę stworzoną do filmów kostiumowych.

    Delikatne plisowane i tiulowe spódnice widuję teraz bardzo często na ulicach Seulu, choć nie tak kolorowe jak twoja (przeważnie beże zestawione z czarną resztą). Bardzo pasują drobnym Koreankom.

    ReplyDelete
  10. Aniu, ja nie nadążę z oglądaniem i czytaniem tych kuszących tytułów, które polecasz! Będzie serial "The Night Watch"? Super! "Szkarłatny płatek i biały" jeszcze przede mną, "Służące" też na liście. Masz dobry gust i wiesz co może się spodobać.
    Spódnica wygląda świetnie. Rozglądam się za taką plisowanką rozkloszowaną, od kiedy jakiś tydzień temu widziałam dziewczynę na rowerze w takiej właśnie, tylko szmaragdowo zielonej i dopasowanym szarym sweterku z małym okrągłym dekoltem. Wyglądała przepięknie! Tylko wydaje mi się, że to bardziej dla osób z wąską talią. Sama biegałam dziś po Warszawie za tą w rozmiarze L: http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/11719/en/zara-S2011/61138/375503/DOUBLE%2BCLOTH%2BSHEATH%2BSKIRT

    Bez powodzenia niestety.

    ReplyDelete
  11. Bee,

    dzięki za polecenie GoT, wygląda super, ale pewnie sobie sporo poczekamy w UK:-(
    Te spódnice są właśnie albo kolorowe, albo pastelowe - takie pokazali Dolce & Gabbana.

    Hazel,

    już Ci pisałam, że spódnica super, u nas Zara sprzedaje online, i spódnica jest, szkoda, że w Pl trzeba ganiać po sklepach (tu można też zadzwonić do wybranego sklepu, żeby sprawdzić i ewent. zarezerwować, może w Pl też już można?).

    ReplyDelete
  12. spódnica super-bardzo kobieca

    ReplyDelete

Kłaniam się!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails