14/01/2010

Lista blogów 2010

Na zaprzyjaźnionych blogach zaroiło się od ogłoszeń o konkursie na Blog Roku. Wszystkim biorącym udział życzę powodzenia, jestem pewna, że co najmniej kilka z tych, które odwiedzam, zdobędzie nagrody lub wyróżnienia. Nagród jest jednak skończona ilość, dlatego przygotowałam własną, całkowicie subiektywną, listę rekomendacji. Najlepsze, wg mnie, blogi polskojęzyczne i anglojęzyczne 2010:



Welcome Prawdziwy World  - disclaimer: autorkę bloga znam od lat. To nie przeszkadza mi ocenić go  pod kątem "tylko" zawartości i stylu. To miejsce wyjątkowe ze względu na szczery, wnikliwy, pełen empatii sposób, w jaki przedstawia pełen miłości związek matki z córką. Blog, który nieodmiennie wzrusza, bawi i każe dziękować niebiosom, że są takie osoby na świecie.

Eat after reading - blog stosunkowo młody, ale już, dzięki szeptanemu marketingowi, popularny. Konkurencyjne blogerki/blogerzy, blogujący o gotowaniu, mogą oponować, gdyż prowadzący jest zawodowcem, ale wg mnie to raczej utrudnia, a nie ułatwia prowadzenie bloga. Choć to jego praca, Arek pisze o jedzeniu ciekawie i z wyczuwalną pasją, a nie jak rutyniarz. Poza tym nie jest monotematyczny - blogi wyłącznie o jedzeniu, nieokraszone osobistymi opowieściami, szybko stają się nudne. No a przy tym mieszkamy w tych samych realiach*mrugam*.
Z blogów luźno zdefiniowanych jako kulinarne wyróżniam też Pistachio, Aromatyczny (zajrzyjcie do profilu - rozbroiła mnie bogata lista zainteresowań autora, w tym feminizm (tak!), dobre maniery (tak, tak!) i różnorodność (3 x tak!) - pomijając zestaw majsterkowicza, Sydney i metaxę z colą, mogłabym zrobić copy-paste do mojego profilu; a także Truflę, a to dlatego, że obie lubimy dzielić się wiedzą (a także słuchać Sade i Grace Jones) - tę wiedzę i ambicję mieszkającej niejako po sąsiedzku autorki odzwierciedlają przepisy.
Zaliczam też do tej kategorii Food Haven - to blog dwujęzyczny, doskonały dla osób szlifujących angielski, bo pisany z elokwencją po polsku i przekładany na bezbłędny English.

Blogi anglojęzyczne:

Liberty London Girl - to blog-instytucja, co rusz nagradzany w rozmaitych konkursach, zawsze mieści się też w listach 100 najlepszych blogów, jakie zestawiane są w prasie anglojęzycznej. Choć nigdy nie dorównam autorce, przede wszystkim dlatego, że nie jestem, jak LL Girl, fashion editor w Nowym Jorku i nie mam robiącego wrażenie CV(praca w Vogue i innych magazynach koncernu Conde Nast), staram się pisać, jak ona, o "życiu, miłości, modzie, dizajnie i jedzeniu". Nie jest to z mojej strony plagiaryzm - LLG odkryłam kilka miesięcy po tym, jak zaczęłam blogować. Ale jak wiadomo, great minds think alike *puszczam oko*. Dużą zaletą  w moich oczach jest to, że LLG jest Angielką, choć zamieszkałą na Manhattanie - w necie pełnym Ameryko-centrycznych blogów modowych, przyjemnie poczytać kogoś, kto obserwuje trendy w obu krajach i pisze w British English, bez tych zgrzytających amerykanizmów typu color zamiast colour (przepraszam moje koleżanki - Amerykanki za ten drobny snobizm).

Chciałabym, żeby Mrs Trefusis z Mrs Trefusis takes a taxi pisywała częściej. Wiem jednak, że warto czekać, bo z każdego posta albo dowiem się czegoś nowego, albo skłoni mnie on do refleksji. Tematyka podobna do LLG, ale z bardziej, hmm, filozoficznym zacięciem, np. niedawne dywagacje o starzeniu się (kolejny bliski mi temat). Z jednej strony bardzo angielski w tonie, z drugiej dzięki anonimowości pozbawiony typowej stiff upper lip (powściągliwości).

Helena Halme - do wyżej wymienionej tematyki mogę dodać też okrak emigracyjny, dlatego z ciekawością odkryłam ten blog Finki zamieszkałej tutaj, która "wciąż usiłuje się przyzwyczaić do życia w Anglii". Opowieść o tym, jak poznała swego męża-Anglika czyta się jak dobry romans.

Jest nieprzyzwoicie dużo doskonałych wręcz anglojęzycznych blogów kulinarnych, i wiele z nich odwiedzam, ale na Eat Me Daily nie znajdziecie przepisów opatrzonych wywołującymi ślinotok zdjęciami potraw. To blog o żywności jako części kultury, o tym, jak jedzenie prezentowane jest w mediach, książkach, książkach kulinarnych, sztuce, dizajnie, o modach i trendach, o biznesie i szefach kuchni-celebrytach.

9 comments:

  1. Dziękuję! Lista "down with" też może kiedyś ujrzy światło dzienne, bardzo mi miło

    ReplyDelete
  2. Dzięki piękne za listę! :) Bardzo lubię twój blog (znaleziony przypadkiem, kiedy kliknęłam "Next blog")i w ciemno mogę dodać twoje propozycje do swoich zakładek. :)

    ReplyDelete
  3. Mich,

    cała przyjemność po mojej stronie:-)

    Dragonfly,

    serdecznie dziękuję!

    ReplyDelete
  4. Och, jak mi miło :) Czuję się zaszczycona :)

    Dziękuje!

    Misia

    ReplyDelete
  5. Ojej, dziękuję:) Taki subiektywny ranking, fajna sprawa, coś czuję że narodzi się nowy trend;)
    A linki przejrzę bardzo chętnie:)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  6. Ania! wzruszylam sie!! dziekuje bardzo!!

    ReplyDelete

Kłaniam się!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails