<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183</id><updated>2012-01-30T15:53:21.634Z</updated><category term='BBC'/><category term='kapelusz'/><category term='Jane Austen'/><category term='hotele'/><category term='charytatywnie'/><category term='wystrój wnętrz'/><category term='Książki kucharskie'/><category term='Amazon'/><category term='guilty pleasures'/><category term='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej'/><category term='Barbour'/><category term='Dior'/><category term='królowa angielska'/><category term='kino'/><category term='Balmain'/><category term='Roland Mouret'/><category term='Jamie Oliver'/><category term='groszki'/><category term='porady'/><category term='Mulberry'/><category term='Cath Kidston'/><category term='Jane Eyre'/><category term='Przyroda'/><category term='Vogue'/><category term='torebka'/><category term='trendy'/><category term='Elizabeth Taylor'/><category term='Urodziny'/><category term='Archipelag'/><category term='Belstaff'/><category term='Anglia'/><category term='restauracje'/><category term='ASD'/><category term='Herbata'/><category term='Dwie Książki'/><category term='bielizna'/><category term='płaszcz'/><category term='pisanie'/><category term='ekologia'/><category term='muzyka'/><category term='Język angielski'/><category term='Londyn'/><category term='Czekolada'/><category term='Nicholas'/><category term='Christian Louboutin'/><category term='prasa'/><category term='Heston Blumenthal'/><category term='Selfridges'/><category term='Manolo Blahnik'/><category term='Spotify'/><category term='Liberty'/><category term='Topshop'/><category term='ikony'/><category term='Edison'/><category term='Sophie Dahl'/><category term='UK'/><category term='Jimmy Choo'/><category term='nieruchomości'/><category term='Wallis Simpson'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='przepisy'/><category term='perfumy'/><category term='książki'/><category term='Szkocja'/><category term='ser'/><category term='Victoria Beckham'/><category term='bez etykiety'/><category term='Walia'/><category term='dzianina'/><category term='kawa'/><category term='Dania'/><category term='Autyzm'/><category term='biżuteria'/><category term='Charles Dickens'/><category term='Sade'/><category term='moda'/><category term='spódnica'/><category term='Gok Wan'/><category term='sukienka'/><category term='James Martin'/><category term='Fortnum and Mason'/><category term='Paryż'/><category term='curry'/><category term='Nigella Lawson'/><category term='obywatelstwo brytyjskie'/><category term='Penguin'/><category term='Winchester'/><category term='Psy'/><category term='Bluebells'/><category term='internet'/><category term='telewizja'/><category term='spodnie'/><category term='National Trust'/><category term='Golden Retriever'/><category term='Boden'/><category term='Gwyneth Paltrow'/><category term='Encyklopedia Mody Brytyjskiej'/><category term='Wyspiarski Syndrom'/><category term='gościnnie'/><category term='sowy'/><category term='buty'/><category term='akcja blogowa'/><category term='Lubię jej styl'/><category term='starzenie się'/><category term='jedzenie'/><category term='Stuff and Nonsense'/><category term='Michelle Obama'/><category term='sztuka'/><category term='Kent'/><category term='Jeremy Clarkson'/><category term='Dita von Teese'/><category term='Syndrom Aspergera'/><category term='uroda'/><category term='Kate Moss'/><category term='Hampshire'/><category term='Wesele'/><category term='wakacje'/><category term='Chanel'/><category term='Burberry'/><category term='książki dla dzieci'/><title type='text'>Backwards in high heels</title><subtitle type='html'>Myśli nieuczesane Polki w Anglii.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>393</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7029243225580483359</id><published>2012-01-29T19:22:00.001Z</published><updated>2012-01-30T10:00:01.420Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Mody Brytyjskiej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Burberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torebka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mulberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Liberty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barbour'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płaszcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Encyklopedia Mody Brytyjskiej - A</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.aquascutum.co.uk/"&gt;Aquascutum&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;: mniej znana przeciętnemu konsumentowi niż Burberry, to jednak górnopółkowa angielska marka Aquascutum dała światu jeden z największych klasyków mody, czyli trencz. Ten fason płaszcza nigdy nie wychodzi z mody, ale tej wiosny jest jeszcze bardziej modny, niż zwykle, a to dzięki księżnej Catherine, którą nieraz sfotografowano w trenczu Burberry.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L51ZoPtWIzM/TyWJQes_DMI/AAAAAAAACmY/-czeW5OdSjQ/s1600/article-2087808-0B3DA74000000578-552_224x621.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-L51ZoPtWIzM/TyWJQes_DMI/AAAAAAAACmY/-czeW5OdSjQ/s400/article-2087808-0B3DA74000000578-552_224x621.jpg" width="143" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mające siedzibę w Londynie, Aquascutum najpierw nazywało się, bardziej prozaicznie, Box &amp;amp; Co., pod obecną nazwą funkcjonuje od 1851 roku. Firma wkrótce zyskała popularność, bowiem zdobyła ważnego klienta w osobie Księcia Walii (ten tytuł nosi zawsze następca angielskiego tronu), Edwarda VII, dandysa, &amp;nbsp;który był w tamtych czasach odpowiednikiem dzisiejszego trendsettera.&amp;nbsp;To właśnie krawcy tej firmy wynaleźli pierwszą nieprzemakalną tkaninę (w 1853 roku) i stworzyli pierwszy płaszcz o kroju przypominającym dzisiejszy trencz - długi do kostek i nieprzemakalny, taki płaszcz nosili oficerowie w czasie I Wojny Światowej*. Po wojnie kontynuowano produkcję tych okryć, skracając je i modyfikując, przy zachowaniu jednak elementów kroju pochodzenia wojskowego - nie sądzę, by pytanie, dlaczego trencze mają epolety, spędzało Wam sen z powiek, ale teraz już znacie odpowiedź.&lt;br /&gt;Dziś firma produkuje pełen asortyment odzieży, zarówno damskiej, jak i męskiej, i mogę ręczyć, że to rzeczy doskonałej jakości, warte swoich wysokich cen. Kiedyś, dawno temu, gdy na eBay'u można jeszcze było upolować prawdziwe okazje (dziś to już niestety mgliste wspomnienie), kupiłam na aukcji autentyczny płaszcz tej marki, który będzie wyglądał tak samo za 20 lat, i całkiem prawdopodobne, że będzie przekazany kolejnemu pokoleniu. Wielką zaletą A. jest fakt, że część ubrań nadal produkowana jest w Anglii - pamiętajmy, że kupując ich rzeczy (a także np. Mulberry), płacimy dużo m.in. właśnie za to, że produkowane są na miejscu, pod ścisłą kontrolą, przez dobrze traktowaną, wykwalifikowaną siłę roboczą, która otrzymuje godziwą zapłatę - dziś taka jest właśnie definicja prawdziwego luksusu. To właśnie w takim luksusie Anglia przoduje.&lt;br /&gt;Jest to przy tym nadal prywatna spółka - jej właściciele kontrolują też inną bardzo brytyjską markę - Jaeger, o której pod literą J.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yXx8_SR0nks/TyWPFcU3F2I/AAAAAAAACmg/eN-WjnLMeVk/s1600/Trench_304_x_320.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-yXx8_SR0nks/TyWPFcU3F2I/AAAAAAAACmg/eN-WjnLMeVk/s1600/Trench_304_x_320.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Arran &lt;/i&gt;lub &lt;i&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Aran_sweater"&gt;Aran knit&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; - rodzaj dzianiny. Wprawdzie pochodzi z Wysp Aran, a więc Irlandii, ale to w końcu blisko, a poza tym brytyjscy rybacy odegrali dużą rolę, popularyzując te swetry ozdobione &amp;nbsp;charakterystycznymi splotami - dlatego dziś często używa się określenia: &lt;i&gt;fisherman's jumper (sweater)&lt;/i&gt;, czyli sweter rybaka. Bardzo modne już w zeszłym roku, w tym roku także są &lt;i&gt;must - have&lt;/i&gt;. Często kremowe, tej wiosny najmodniejsze jednak będą landrynkowo - pastelowe.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pnw7sNXhZ5U/TyWS1HzOhZI/AAAAAAAACmo/q4bmEditaaQ/s1600/image1xxl-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pnw7sNXhZ5U/TyWS1HzOhZI/AAAAAAAACmo/q4bmEditaaQ/s320/image1xxl-1.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nowość w ofercie marki Barbour&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-__KVCASBbwA/TyWS_CRPKWI/AAAAAAAACmw/lMU-zt_IUww/s1600/image1xxl-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-__KVCASBbwA/TyWS_CRPKWI/AAAAAAAACmw/lMU-zt_IUww/s320/image1xxl-2.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ten sweter marki Asos, w tak modnym obecnie odcieniu, znakomicie się sprzedaje&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vriN1yYNvog/TyWTNiRhmuI/AAAAAAAACm4/1ne2B_DYZ2I/s1600/image4xl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-vriN1yYNvog/TyWTNiRhmuI/AAAAAAAACm4/1ne2B_DYZ2I/s320/image4xl.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Asos&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.assouline.com/books-fashion.html"&gt;Assouline Publishing&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;- honorowa wzmianka, bowiem to wydawnictwo z Nowego Jorku. Nie mogłam jednak o nim nie wspomnieć, bowiem specjalizuje się w albumach (&lt;i&gt;coffee table books&lt;/i&gt;), w tym o modzie. O jakimkolwiek trendzie pomyślisz, nawet bardzo niszowym - niemal na 100% Assouline wydało o nim książkę. Jest o tyle ważnym graczem w świecie mody, że takie giganty modowe, jak Net - a- Porter (który sprzedaje b. mały wybór starannie wyselekcjonowanych książek), czy cudowny dom towarowy w Londynie, Liberty, sprzedają właśnie ich albumy &amp;nbsp;- w Liberty jest nawet osobne stoisko.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-E06yXkiUTYk/TyWVshNjpgI/AAAAAAAACnA/fccoq1HuZ-I/s1600/yhst-30868769906465_2193_47538379.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-E06yXkiUTYk/TyWVshNjpgI/AAAAAAAACnA/fccoq1HuZ-I/s400/yhst-30868769906465_2193_47538379.jpeg" width="303" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ten prawdziwie luksusowy tom zawiera zdjęcia i opisy 100 najbardziej ikonicznych sukien haute couture&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;a href="http://www.anyahindmarch.com/"&gt;Anya Hindmarc&lt;/a&gt;h - londyńska projektantka torebek i innych dodatków, oficjalnie wybrana przez premiera Wielkiej Brytanii ambasadorką mody brytyjskiej, Anya Hindmarch była znana głównie londyńskim &lt;i&gt;ladies who lunch&lt;/i&gt;&amp;nbsp;do czasu, gdy przebłysk geniuszu uczynił z niej, na kilka tygodni, najbardziej znaną projektantkę akcesoriów świata.&lt;a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/magazine/6587169.stm"&gt; Płócienna torba na zakupy z&lt;/a&gt; napisem &lt;i&gt;I'm not a plastic bag&lt;/i&gt;, kosztująca 5 funtów, zrobiła taką furorę, że pisano o niej daleko poza granicami Wielkiej Brytanii. Na fali tego sukcesu Hindmarch wykreowała silną markę i duży biznes - firma ma obecnie 54 butiki na całym świecie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DOdGhrtt9xY/TyWZ7ioe6PI/AAAAAAAACnI/Idn5Uh60baA/s1600/notaplasticbag_final2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="372" src="http://1.bp.blogspot.com/-DOdGhrtt9xY/TyWZ7ioe6PI/AAAAAAAACnI/Idn5Uh60baA/s400/notaplasticbag_final2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Akcesoria Anya Hindmarch to jednak propozycja dla bogatych, ale ich jakość nie ulega kwestii. Ponadto firma oferuje też &lt;i&gt;bespoke service&lt;/i&gt; - personalizację, co jest obecnie jednym z najważniejszych trendów w sektorze luksusu.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-H_gwAUVNyF4/TyWbXtWCONI/AAAAAAAACnQ/6QcrXBRai30/s1600/77bd5c737ca44008991815b557923615.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-H_gwAUVNyF4/TyWbXtWCONI/AAAAAAAACnQ/6QcrXBRai30/s320/77bd5c737ca44008991815b557923615.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Popularny od lat model Lautner - z charakterystycznym logiem - kokardką&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Sama &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anya_Hindmarch"&gt;Anya&lt;/a&gt; może wpędzić kompleksy - nie tylko założyła własny interes jako osiemnastolatka, ale ma także 5 dzieci - poślubiła bowiem wdowca z 3 dzieci, i urodziła 2 własnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Angielskie &lt;i&gt;trenches&lt;/i&gt;&amp;nbsp;znaczy "okopy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7029243225580483359?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7029243225580483359/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7029243225580483359&amp;isPopup=true' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7029243225580483359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7029243225580483359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/encyklopedia-mody-brytyjskiej.html' title='Encyklopedia Mody Brytyjskiej - A'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-L51ZoPtWIzM/TyWJQes_DMI/AAAAAAAACmY/-czeW5OdSjQ/s72-c/article-2087808-0B3DA74000000578-552_224x621.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-1695105588326503597</id><published>2012-01-25T14:32:00.001Z</published><updated>2012-01-25T14:36:56.260Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>Dobry serial oglądam II</title><content type='html'>&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/02/dobry-serial-ogladam.html"&gt;I znowu&lt;/a&gt; to serial duński. &lt;i&gt;Og hvor er den god!&lt;/i&gt; (I jakiż on dobry!)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1526318/"&gt;Borgen&lt;/a&gt; (dosłownie: zamek, twierdza) to kolokwialne określenie i skrót od Christiansborg- siedziby duńskiego rządu, parlamentu i sądu najwyższego. Serial opowiada historię pierwszej kobiety - premiera Danii, od wyborów przez serię politycznych konfliktów, problemów i zakulisowych rozgrywek. Od czasu &lt;i&gt;The West Wing&lt;/i&gt; nikt nie stworzył nic równie porywającego i prawdziwego na temat mechanizmów współczesnej polityki. Borgen już zachwycił brytyjskich krytyków i widzów: jeden napisał o serialu, upraszczająco, ale chwytliwie: &lt;i&gt;Borgen is like The Killing without the killing. &lt;/i&gt;Mój osobisty Anglik orzekł, że podoba mu się nawet bardziej, niż The Killing (Forbrydelsen), bo, cytuję: "czuję już przesyt kryminałów".&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AMcB8lL9Yok/TyAMNozufbI/AAAAAAAACmI/8cm8SqQ8eCY/s1600/101065055_borgen_254131c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-AMcB8lL9Yok/TyAMNozufbI/AAAAAAAACmI/8cm8SqQ8eCY/s400/101065055_borgen_254131c.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wiem, że niektórym z Was podoba się seksowny Mikael Birkkjear *mrugam* - tu w roli męża pani premier, znakomicie granej przez Sidse Babett Knudsen. Birkkjear pojawił się także w Forbrydelsen (The Killing) II&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wspomniałam o tym serialu pewnej znajomej, gdy ta narzekała na brak prawdziwych spin doctors w polskiej polityce. Jedną z głównych postaci w Borgen jest bowiem Kasper Juul, kompetentny spin doctor (nie mylić ze "zwykłym" PR-owcem czy rzecznikiem prasowym). No ale duńska demokracja ma 160 - letnią tradycję, i mimo pokazywanych zarówno w Borgen, jak i The Killing rozmaitych napięć i problemów społecznych, szczególnie związanych z imigracją, Duńczycy wciąż są tak otwarci, tolerancyjni, liberalni i cywilizowani, jak zawsze. To, jak piszą brytyjscy krytycy, jeden z powodów, dla których te seriale zyskały tu status kultowych, mimo, że jednocześnie Brytyjczycy czują lekkie ukłucie zazdrości. A Borgen pokazuje dodatkowo, jak wygląda mądre rządzenie krajem - dlatego serial ten powinni obejrzeć i tutejsi, ale szczególnie polscy politycy.&lt;br /&gt;Dodatkową zaletą, dla mnie bardzo istotną, jest też temat "czwartej władzy", czyli mediów. Jedna z głównych postaci to dziennikarka, i wolność słowa oraz skomplikowane relacje między politykami a dziennikarzami to jeden z najważniejszych wątków Borgen, obecny w każdym odcinku.&lt;br /&gt;A wszystko to rozgrywa się we wnętrzach urządzonych z wykorzystaniem najlepszego na świecie skandynawskiego dizajnu i z nienagannym duńskim smakiem.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u6h-pOA8_hw/TyARWQQ8KpI/AAAAAAAACmQ/gXeIolQj47s/s1600/101064331_mike_254212c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-u6h-pOA8_hw/TyARWQQ8KpI/AAAAAAAACmQ/gXeIolQj47s/s400/101064331_mike_254212c.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Znany z Forbrydelsen (The Killing) I&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 13px;"&gt;Søren Malling&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-1695105588326503597?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/1695105588326503597/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=1695105588326503597&amp;isPopup=true' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/1695105588326503597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/1695105588326503597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/dobry-serial-ogladam-ii.html' title='Dobry serial oglądam II'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-AMcB8lL9Yok/TyAMNozufbI/AAAAAAAACmI/8cm8SqQ8eCY/s72-c/101065055_borgen_254131c.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-5984653958168257711</id><published>2012-01-21T15:06:00.001Z</published><updated>2012-01-21T15:49:51.787Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='królowa angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><title type='text'>Przed - Walentynkowo</title><content type='html'>Nie wiem, jak u Was, ale tu zaczęły się promocje Walentynkowe - dziś każdy miesiąc w handlu detalicznym podporządkowany jest świętu. A jak święty Walenty, to bielizna i czekolada - a ja wcale nie zżymam się na komercję, bo obie kategorie zapewniają wiele przyjemności, choć nadmierne spożycie jednej nie sprzyja mieszczeniu się w drugą.&lt;br /&gt;Zwykle nie wchodzę nawet do sklepów New Look (jakość taka, jak ceny, czyli niska), ale muszę przyznać, że spodobała mi się ich kolekcja bielizny na Walentynki. Ma to dużo wspólnego z faktem, że w reklamach wystąpiła znana tu z idealnie klepsydrowej figury modelka i aktorka, Kelly Brook. Nie twierdzę, że mam równie atrakcyjną figurę, co ona, ale mam ten sam typ sylwetki, nawet podobne wymiary w biuście (Kelly nosi 34D, zaś jej rozmiar ubraniowy to 10) zatem może się skuszę na jeden z tych kompletów, o ile jakość okaże się zadowalająca.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oIGtywU7AL8/TxrKNhYECaI/AAAAAAAACkA/NaflzSjO7RE/s1600/kellybrooknewlookmain.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-oIGtywU7AL8/TxrKNhYECaI/AAAAAAAACkA/NaflzSjO7RE/s320/kellybrooknewlookmain.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dUZHrD2VNDM/TxrKpqEHp3I/AAAAAAAACkY/TZVabfA0CF8/s1600/article-2087941-0F808B4300000578-80_634x896.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-dUZHrD2VNDM/TxrKpqEHp3I/AAAAAAAACkY/TZVabfA0CF8/s320/article-2087941-0F808B4300000578-80_634x896.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TS_LyPB2HHA/TxrKyVTF1LI/AAAAAAAACkg/sKsMADL-MAc/s1600/article-2087941-0F808B4B00000578-115_634x899.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-TS_LyPB2HHA/TxrKyVTF1LI/AAAAAAAACkg/sKsMADL-MAc/s320/article-2087941-0F808B4B00000578-115_634x899.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Groszki!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sx9XAmOukv8/TxrLVFN-BAI/AAAAAAAACko/CBkqvxOr_TA/s1600/article-2087941-0F808B5D00000578-694_634x899.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-sx9XAmOukv8/TxrLVFN-BAI/AAAAAAAACko/CBkqvxOr_TA/s320/article-2087941-0F808B5D00000578-694_634x899.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moje zeszłoroczne odkrycie to sklep &lt;a href="http://madebyniki.co.uk/"&gt;Made by Niki.&lt;/a&gt; To bielizna luksusowa, z wyraźnym &lt;i&gt;retro vibe&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yxfglH3pIPM/TxrMiYbqynI/AAAAAAAACkw/qtgd5tBCUpc/s1600/tanga-knickers-dusty-pink.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-yxfglH3pIPM/TxrMiYbqynI/AAAAAAAACkw/qtgd5tBCUpc/s320/tanga-knickers-dusty-pink.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Bardzo lubię takie właśnie okazałe majtki, zamiast tych przypominających nitkę dentystyczną&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Kupiłam taki komplet na wyprzedaży:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VK2LarwO6Jk/TxrNX7zCP7I/AAAAAAAACk4/wkrPiR6PAZw/s1600/purple-wireless-pinup-panti_0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-VK2LarwO6Jk/TxrNX7zCP7I/AAAAAAAACk4/wkrPiR6PAZw/s320/purple-wireless-pinup-panti_0.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zawsze chciałam też mieć klasyczne buduarowe szpilki z piórami marabuta i w 2011 wreszcie je sobie kupiłam, bo znalazłam parę w przystępnej cenie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GqH0uhYA8tk/TxrTYvf8TuI/AAAAAAAAClw/rSaTcAybdC0/s1600/601206_01BL_0_FR_380x513.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-GqH0uhYA8tk/TxrTYvf8TuI/AAAAAAAAClw/rSaTcAybdC0/s320/601206_01BL_0_FR_380x513.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A jeśli mowa o dużych majtkach i stylu retro, popularnością tu cieszy się marka &lt;a href="http://www.kissmedeadly.co.uk/shop/product/430/vargas-dress-in-black"&gt;Kiss Me Deadly&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-I13FDTVK6WM/TxrbNAfhuOI/AAAAAAAACl4/TmUGOpApdYE/s1600/scaled-330x440_auto-p4301279581306964.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-I13FDTVK6WM/TxrbNAfhuOI/AAAAAAAACl4/TmUGOpApdYE/s320/scaled-330x440_auto-p4301279581306964.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A także&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.whatkatiedid.com/"&gt;What Katie Did&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ecpQFh6JjTE/TxrPHUntdHI/AAAAAAAAClI/ZtMUNCEu-kQ/s1600/Screen+Shot+2012-01-21+at+14.43.06.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-ecpQFh6JjTE/TxrPHUntdHI/AAAAAAAAClI/ZtMUNCEu-kQ/s320/Screen+Shot+2012-01-21+at+14.43.06.png" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Taki bullet bra (czyli stanik z miseczkami - "nabojami") nosiła Marylin, a teraz Christina Hendricks - Joan z Mad Men&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yUr9ukAigLg/TxrQRk_9uII/AAAAAAAAClg/FncRvc5rWnM/s1600/316971_299688493389766_124028217622462_1072558_1674364560_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-yUr9ukAigLg/TxrQRk_9uII/AAAAAAAAClg/FncRvc5rWnM/s320/316971_299688493389766_124028217622462_1072558_1674364560_n.jpg" width="284" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Znalezione w sieci&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mG2WQbFMazs/TxrbWSS9FDI/AAAAAAAACmA/Vn5Su59jKck/s1600/days_of_the_week_1024_x_1111_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-mG2WQbFMazs/TxrbWSS9FDI/AAAAAAAACmA/Vn5Su59jKck/s320/days_of_the_week_1024_x_1111_1.jpg" width="294" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pamiętacie przywożone kiedyś z RFN-u majtki z dniami tygodnia? Od kilku lat takie majtki, w wersji luksusowej i w przydatnym pudełku, &lt;a href="http://www.foxandrose.com/shop/shop-by-designer/stella-mccartney/days-of-the-week-knicker-set.html#"&gt;oferuje Stella McCartney&lt;/a&gt;, i cieszą się one niesłabnącym popytem. Brytyjki w ogóle marzą o bieliźnie tej marki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Bardziej nowoczesna jest bielizna &lt;a href="http://www.asos.com/search/mimi-holiday?hrd=1&amp;amp;q=mimi+holiday&amp;amp;SearchSuggestUsed=true"&gt;Mimi Holliday&lt;/a&gt; - lubię także dlatego, że bardzo często ozdabiają ją groszki:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HbzFqx6DOTQ/TxrP_2YyR6I/AAAAAAAAClQ/-7I86gxRjZk/s1600/11116%257C000058785%257Cb1e4_orh450w322_Mimi-Holliday-plunge-bra-51-and-classic-briefs-36.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-HbzFqx6DOTQ/TxrP_2YyR6I/AAAAAAAAClQ/-7I86gxRjZk/s320/11116%257C000058785%257Cb1e4_orh450w322_Mimi-Holliday-plunge-bra-51-and-classic-briefs-36.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pisałam już tu o Rigby &amp;amp; Peller, oficjalnym dostawcy bielizny królowej. Jednak oprócz bardziej nobliwych desusów, marka ta oferuje też seksowne komplety, jak ten:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TRsNoWHzcZY/TxrSIOokf3I/AAAAAAAAClo/K-lSeFFfmhQ/s1600/175205_fr_dl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-TRsNoWHzcZY/TxrSIOokf3I/AAAAAAAAClo/K-lSeFFfmhQ/s320/175205_fr_dl.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Spodziewacie się bieliźnianych prezentów na Walentynki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-5984653958168257711?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/5984653958168257711/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=5984653958168257711&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5984653958168257711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5984653958168257711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/przed-walentynkowo.html' title='Przed - Walentynkowo'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oIGtywU7AL8/TxrKNhYECaI/AAAAAAAACkA/NaflzSjO7RE/s72-c/kellybrooknewlookmain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-2171094458384360001</id><published>2012-01-13T14:47:00.001Z</published><updated>2012-01-13T14:53:18.128Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sukienka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mulberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spodnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spódnica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biżuteria'/><title type='text'>Zwiastuny wiosny...</title><content type='html'>... czyli tradycyjny szybki przegląd tego, co będzie modne w nadchodzącym sezonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;1. &lt;i&gt;Pale and interesting&lt;/i&gt; czyli pastele. A szczególnie odcienie znane z lodziarni - tzw. &lt;i&gt;ice cream colours&lt;/i&gt;: pistacjowy, miętowy, malinowy, bananowy. Mulberry nawet zacytowało ten trend dosłownie w swojej kampanii reklamowej, do której zdjęcia powstały w nadmorskim kurorcie Brighton.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VdxiBNbRZiE/TxAmzZO3PTI/AAAAAAAACgw/Xe12LYygs18/s1600/615x330_art1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-VdxiBNbRZiE/TxAmzZO3PTI/AAAAAAAACgw/Xe12LYygs18/s400/615x330_art1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ynrqJnqeUvk/TxAm74DzJYI/AAAAAAAACg4/2vfkNSsx6oo/s1600/615x330_hero-two.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-ynrqJnqeUvk/TxAm74DzJYI/AAAAAAAACg4/2vfkNSsx6oo/s400/615x330_hero-two.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A-4QhNo4GHs/TxApS60S6xI/AAAAAAAAChQ/WhDpSKmgPqE/s1600/615x330_art4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-A-4QhNo4GHs/TxApS60S6xI/AAAAAAAAChQ/WhDpSKmgPqE/s400/615x330_art4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZOwFyajbGhQ/TxAqRH5Zj7I/AAAAAAAAChg/1PXRJAuqEDM/s1600/615x330_pastels-splash1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZOwFyajbGhQ/TxAqRH5Zj7I/AAAAAAAAChg/1PXRJAuqEDM/s400/615x330_pastels-splash1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z wybiegów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BhPXSYXeU4Q/TxA6yqGNO7I/AAAAAAAACio/nvLj2Ix3kEk/s1600/image3xxl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-BhPXSYXeU4Q/TxA6yqGNO7I/AAAAAAAACio/nvLj2Ix3kEk/s320/image3xxl.jpg" width="249" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Bransoleta z pastelowych makaroników Disaya - szał makaronikowy trwa&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QaL2TJK-4yM/TxA6iJnB4aI/AAAAAAAACig/lVx1Nc68uZ8/s1600/image4xxl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-QaL2TJK-4yM/TxA6iJnB4aI/AAAAAAAACig/lVx1Nc68uZ8/s200/image4xxl.jpg" width="156" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;i&gt;Don't let the sun go down&lt;/i&gt; - żółty, od cytryny po oślepiająco słoneczny. Nie lubisz, trudno - kup chociaż pasek.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-s5Jkfht-3aM/TxAoGTR-xAI/AAAAAAAAChA/oVqYzOk8mhQ/s1600/615x330_art2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-s5Jkfht-3aM/TxAoGTR-xAI/AAAAAAAAChA/oVqYzOk8mhQ/s400/615x330_art2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mulberry&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ib3WkAJC-bE/TxApoxWvo9I/AAAAAAAAChY/2QZwvjZ1rqE/s1600/393363_10150449141295678_59335895677_8874817_1688668463_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-ib3WkAJC-bE/TxApoxWvo9I/AAAAAAAAChY/2QZwvjZ1rqE/s400/393363_10150449141295678_59335895677_8874817_1688668463_n.jpg" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Blezery i rurki - w neonowych lub pastelowych odcieniach - to wiosenne must haves. Poniżej - buty Opening Ceremony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FbZDI4KJ0zM/TxAs7-5gsoI/AAAAAAAACiA/r9DNb_z6RXk/s1600/newinstore31.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-FbZDI4KJ0zM/TxAs7-5gsoI/AAAAAAAACiA/r9DNb_z6RXk/s320/newinstore31.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;3. &lt;i&gt;True Blue&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Acid Dreams &lt;/i&gt;i &lt;i&gt;Pretty in Pink &lt;/i&gt;- kobalt, limonka i róż - obok żółtego, trzy najważniejsze kolory.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-loEViKLTv70/TxAruGCbl8I/AAAAAAAACho/CPNKB8QcBHQ/s1600/newinstore20.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-loEViKLTv70/TxAruGCbl8I/AAAAAAAACho/CPNKB8QcBHQ/s320/newinstore20.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Carvela&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S5VLyJ1b5oY/TxA3tu-VXZI/AAAAAAAACiQ/6vQedvyvOrU/s1600/Screen+Shot+2012-01-11+at+13.20.35.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-S5VLyJ1b5oY/TxA3tu-VXZI/AAAAAAAACiQ/6vQedvyvOrU/s320/Screen+Shot+2012-01-11+at+13.20.35.png" width="314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Torebka LK Bennett, jednej z ulubionych brytyjskich marek księżnej Kate&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IWpzxFntngw/TxA2pzXFAUI/AAAAAAAACiI/U57pH6GqI8E/s1600/JessicaChastainfashionpictures130112.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-IWpzxFntngw/TxA2pzXFAUI/AAAAAAAACiI/U57pH6GqI8E/s320/JessicaChastainfashionpictures130112.jpg" width="192" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jessica Chastain&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-duLsPi7QCxg/TxA38QuWFMI/AAAAAAAACiY/NMadwRVv4G4/s1600/youspy_251103c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-duLsPi7QCxg/TxA38QuWFMI/AAAAAAAACiY/NMadwRVv4G4/s400/youspy_251103c.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Róż, neonowa zieleń i również szalenie modna wzorzysta spódnica&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jiJFjwK5Fag/TxA9JaZ0ZQI/AAAAAAAACiw/wSdOY9mj9XU/s1600/Roksanda-Ilincic-Dress-Ginnfer-Goodwin-For-the-People_s-Choice-Awards.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://2.bp.blogspot.com/-jiJFjwK5Fag/TxA9JaZ0ZQI/AAAAAAAACiw/wSdOY9mj9XU/s400/Roksanda-Ilincic-Dress-Ginnfer-Goodwin-For-the-People_s-Choice-Awards.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ginnifer Goodwin w sukience Roksandy Illincic. Dostałam sukienkę tej projektantki &amp;nbsp;(z tańszej linii) pod choinkę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jd3PbzmhDAM/TxAsvLMybuI/AAAAAAAACh4/3MFUhwsZle4/s1600/newinstore74.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-jd3PbzmhDAM/TxAsvLMybuI/AAAAAAAACh4/3MFUhwsZle4/s320/newinstore74.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sweter Alexander Wang&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OA9GikYo1KQ/TxBAI8AEDeI/AAAAAAAACjQ/tSrc-y85k-o/s1600/181152_in_dl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-OA9GikYo1KQ/TxBAI8AEDeI/AAAAAAAACjQ/tSrc-y85k-o/s400/181152_in_dl.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Metki do bagażu Lanvin&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;4. &lt;i&gt;Mary, Mary, quite contrary &lt;/i&gt;- błyskotliwą karierę robi Mary Kantrantzou - jej charakterystyczne wzory są masowo kopiowane. Spódnice, sukienki i spodnie w geometryczno - kwiatowo - abstrakcyjne wzory to hit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KyGLUve376Y/TxA-91A7BDI/AAAAAAAACi4/6APOpi-kD6g/s1600/6newinstore.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-KyGLUve376Y/TxA-91A7BDI/AAAAAAAACi4/6APOpi-kD6g/s320/6newinstore.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Udana interpretacja River Island&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bmkarIQXvso/TxA_UV0nnDI/AAAAAAAACjA/veZ1MnX7wiQ/s1600/mary-kat-lee-keira_2011639a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="286" src="http://1.bp.blogspot.com/-bmkarIQXvso/TxA_UV0nnDI/AAAAAAAACjA/veZ1MnX7wiQ/s400/mary-kat-lee-keira_2011639a.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Leelee Sobieski i Keira Knightley w kreacjach Mary&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VSlvOe7ZCBc/TxBAdrwet1I/AAAAAAAACjY/ftqOkZBAeoo/s1600/Mary-Katrantzou-spring-summ_0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://2.bp.blogspot.com/-VSlvOe7ZCBc/TxBAdrwet1I/AAAAAAAACjY/ftqOkZBAeoo/s320/Mary-Katrantzou-spring-summ_0.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-spQERBRo6tg/TxBA1Qx2H4I/AAAAAAAACjg/Z9h5nn4OK_4/s1600/PILO_SS12_0208.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-spQERBRo6tg/TxBA1Qx2H4I/AAAAAAAACjg/Z9h5nn4OK_4/s400/PILO_SS12_0208.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mary nie jest jedyna - tu Peter Pilotto. Widziałam już kopie m.in. w Zarze i River Island&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;5. &lt;i&gt;Pyjama Party &lt;/i&gt;- może najdziwniejszym trendem (i najwygodniejszym) jest &lt;a href="http://fashion.telegraph.co.uk/hot-topics/759/shop-pyjamas.html"&gt;piżama jako ubranie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;- do noszenia cały dzień w domu, a spodnie piżamowe - także "między ludzi".&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ivEA49BbTUU/TxA_1QOox_I/AAAAAAAACjI/-jYtxulZJ1k/s1600/bridesheadrevisited7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-ivEA49BbTUU/TxA_1QOox_I/AAAAAAAACjI/-jYtxulZJ1k/s400/bridesheadrevisited7.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kadr z filmu &lt;i&gt;Brideshead Revisited&lt;/i&gt; (Znowu w Brideshead)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HdbYQ3l0dXU/TxBBg0bFV4I/AAAAAAAACjo/Jm6YJdLx5ZA/s1600/MCCA_SS12_1105.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-HdbYQ3l0dXU/TxBBg0bFV4I/AAAAAAAACjo/Jm6YJdLx5ZA/s320/MCCA_SS12_1105.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Piżamowy trend u Stelli McCartney. Zauważcie wzór paisley&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4foquOM65NQ/TxBCP04io8I/AAAAAAAACjw/ZkMOE8_Ewp0/s1600/176366_in_l.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-4foquOM65NQ/TxBCP04io8I/AAAAAAAACjw/ZkMOE8_Ewp0/s320/176366_in_l.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Bottega Veneta&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Chciałabym te spodnie piżamowe (tutaj takie spodnie sprzedaje się często osobno, bez góry) z Anthropologie, ale nie wiem, czy odważyłabym się w nich wyjść na miasto - choć tu pies z kulawą nogą by się za mną nie obejrzał.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v4P41GiCQLI/TxBDMcagR9I/AAAAAAAACj4/l-cJk9yjnc4/s1600/23106420_015_b.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-v4P41GiCQLI/TxBDMcagR9I/AAAAAAAACj4/l-cJk9yjnc4/s400/23106420_015_b.jpeg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-2171094458384360001?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/2171094458384360001/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=2171094458384360001&amp;isPopup=true' title='23 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2171094458384360001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2171094458384360001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/zwiastuny-wiosny.html' title='Zwiastuny wiosny...'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VdxiBNbRZiE/TxAmzZO3PTI/AAAAAAAACgw/Xe12LYygs18/s72-c/615x330_art1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-5177893588213839718</id><published>2012-01-08T20:14:00.001Z</published><updated>2012-01-09T13:40:08.297Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stuff and Nonsense'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='charytatywnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BBC'/><title type='text'>Podsumowania i postanowienia - osobiste</title><content type='html'>Nie, nie będzie (jeszcze) o dietach. Choć cały kraj ogarnia coroczna mania odchudzania, ja muszę pilnować, by energii starczyło mi na zmiany znacznie, znacznie trudniejsze. Jak mawia ten wielki filozof naszych czasów, Dr House: &lt;i&gt;People don't change &lt;/i&gt;("Ludzie się nie zmieniają". I jeszcze: "każdy kłamie" oraz "ludziom przytrafia się to, co im się przytrafia, a nie to, na co zasługują"), i wszelkie zmiany w charakterze i nawykach wymagają tytanicznego wysiłku. Ja muszę zmienić przede wszystkim swój sposób myślenia, a konkretnie - samodestrukcyjną skłonność do autosabotażu, oraz tendencję do tego, by skupiać się na tym, czego nie mam i czego chcę, a nie na tym, czego potrzebuję.&lt;br /&gt;2011 zaczął się źle a potem było jeszcze gorzej. Tuż przed świętami zlikwidowano stanowisko pracy M i w oczy zajrzała nam wizja nie tylko bezrobocia, ale i bezdomności. Szukanie pracy trwało niemal pół roku, w którym to czasie uzyskaliśmy niestety potwierdzenie porzekadła: "umiesz liczyć, licz na siebie". Jesteśmy zdani wyłącznie na siebie, a Nicholas może liczyć tylko na nas - co w świetle jego niepełnosprawności jest szczególnie bolesne. Pociesza mnie to, że w UK coraz więcej jest "adopcji" niepełnosprawnych dorosłych - gdy opiekunowie takiej osoby odchodzą lub nie mogą się takim dorosłym zajmować, odpowiednie służby znajdują mu nową rodzinę. Ta rodzina otrzymuje, w odróżnieniu od tych, które adoptują dzieci, wynagrodzenie - i tak jest to tańsze niż specjalny ośrodek.&lt;br /&gt;Moje postanowienie noworoczne zatem, to stworzyć sobie miejsce pracy. Praca na pełny etat poza domem odpada - znalezienie właściwej osoby do opieki nad Nicholasem trwałoby wieki i byłoby bardzo kosztowne. O pracę na mniej niż pół etatu jest niezwykle trudno - niewiele jest miejsc, gdzie mogłabym pracować tylko między 10 a 14:30 - i pracowałabym tylko po to, by opłacić opiekę (opieka nad dziećmi w UK jest oficjalnie najdroższa w Europie, jeśli nie na świecie, i opłaty wzrastają szybciej, niż inflacja - Wielka Brytania to państwo prorodzinne tylko pod warunkiem, że sama/sam możesz zajmować się dzieckiem, inaczej wydajesz często niemal całą pensję netto na przedszkole/niańkę. Nie znam ani jednej Polki, którą stać tu na powrót do pracy po urodzeniu dziecka, poza tymi, które zaimportowały babcię z Pl. Angielki wydają przeciętnie 1/3 pensji netto na opiekę, wiele znacznie więcej, podczas gdy Francuzki czy Niemki - poniżej 10%). Wydawałoby się zatem, że moja obecna praca wolnego strzelca, z domu, jest idealna, poza tym tylko szczęśliwcy robią to, co lubią. Tak byłoby, gdybym pracowała dla tutejszego portalu - zdobycie takiej pracy jest jednak równie prawdopodobne, co wstąpienie Berlusconiego do klasztoru. W UK wzrasta bezrobocie, a konkurencja w ostatnich latach nabrała ostrości wszędzie, ale w mediach szczególnie. Kierunki dziennikarskie słusznie uważa się tu za najmniej przydatne w znalezieniu dobrej pracy, i dyplom tego typu, nawet z tutejszej dobrej uczelni, niewiele jest wart, a co dopiero dyplom i doświadczenie z Pl. Jednym słowem - jestem niezatrudnialna, dlatego w tym roku muszę wreszcie przysiąść fałdów i skończyć dwie rozgrzebane książki. Co prawda w dzisiejszych czasach na pisaniu zarabiają dobrze tylko ci, którzy piszą listy z żądaniem okupu (i nieliczne wyjątki z list bestsellerów), ale wątpliwe, bym zarobiła mniej, niż zarabiam obecnie - szczególnie, jeśli na jedną uda mi się znaleźć wydawcę stąd.&lt;br /&gt;Największą przeszkodą w ukończeniu obu jest ten złośliwy wewnętrzny głos, który odbiera pewność siebie, szepcząc, że przecież ja się nie nadaję, nie mam szans itd. Bardzo trudno ten głos uciszyć - świetnie pisała o tym &lt;a href="http://chihiro.blox.pl/2012/01/Himalajskie-lekcje.html"&gt;Chihiro&lt;/a&gt;, a jej wpis zmobilizował mnie, by wreszcie zacząć zgłębiać buddyjską koncepcję &lt;i&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mindfulness"&gt;mindfulness&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, co od dawna planowałam.&lt;br /&gt;W tym cholernie ciężkim pierwszym półroczu był jeden moment triumfu: zostałam wybrana, z około 3000 chętnych, &lt;a href="http://www.bbc.co.uk/england/ace/regional/south/anna_tuckett/index.shtml"&gt;jedną z 4 nowych&amp;nbsp;wolontariuszy &lt;/a&gt;-&amp;nbsp;członków BBC South Regional Audience Council - czegoś w rodzaju rady doradczej dla BBC w regionie Południa Anglii (BBC jest podzielone na kraje i regiony). I choć nie jestem czarną lesbijką z jedną drewnianą nogą,&amp;nbsp;jako relatywnie młoda (ekhem) kobieta, Polka, rodzic dziecka specjalnej troski i osoba z wykształceniem i doświadczeniem medialnym, przypuszczam, że miałam przewagę nad rdzennymi, białymi mężczyznami powyżej 50, którzy chętnie się zgłaszają do takich zadań. Rady regionalne powinny reprezentować widownię w jak najszerszym przekroju i miło mi, że należę do najbardziej różnorodnej (&lt;i&gt;diverse)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Regional Audience Council&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;w całej Anglii. Naszym zadaniem jest przekazywanie BBC Trust, organizacji, która zarządza BBC, opinii widzów i słuchaczy na temat BBC. Jako że to instytucja państwowa, utrzymująca się z abonamentu (de facto podatku), BBC jest surowo rozliczana ze swoich misji, przede wszystkim ze swej roli edukacyjnej, wpisanej już w dokumenty założycielskie &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/BBC"&gt;British Broadcasting Corporation &lt;/a&gt;w 1922 roku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6i6jPolN03w/Twn39EckviI/AAAAAAAACgo/WC4KFAEYtVY/s1600/Screen+Shot+2012-01-08+at+19.42.22.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://3.bp.blogspot.com/-6i6jPolN03w/Twn39EckviI/AAAAAAAACgo/WC4KFAEYtVY/s320/Screen+Shot+2012-01-08+at+19.42.22.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Osoby mieszkające w Anglii (szczególnie w regionie BBC South), które chcą się podzielić przemyśleniami na temat BBC - możecie śmiało do mnie pisać.&lt;br /&gt;Drugim moim postanowieniem jest, uwaga, NIE KUPOWAĆ UBRAŃ przez cały rok. Słyszę Wasz rubaszny śmiech, ale mam nadzieję, że ta publiczna deklaracja zdopinguje mnie do dotrzymania tego postanowienia. To w ramach decyzji, by skupiać się na tym, co mam i czego tak naprawdę potrzebuję, a nie na tym, czego mi brak i czego pożądam. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczę na realizację celu, którego spełnienie uczyniłoby mnie dużo bardziej szczęśliwszą niż szafa pełna Prady - kupno własnego domu. Czy potrzebuję nowych szpilek czy sukienki? Szafy, w których od dawna nie ma już miejsca, dobitnie świadczą o tym, że nie. Potrzebuję natomiast miejsca, które będzie ostoją i prawdziwym domowym ogniskiem (&lt;i&gt;home)&lt;/i&gt;, a nie tylko kawałkiem podłogi (&lt;i&gt;house)&lt;/i&gt;. Co prawda przed nami wciąż&amp;nbsp;daleka&amp;nbsp;droga, ale najdłuższa nawet podróż zaczyna się od jednego kroku.&lt;br /&gt;No a poza tym &amp;nbsp;- będę mogła trochę więcej wydać na dobre kosmetyki i kulturalne eskapady *mrugam*.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-5177893588213839718?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/5177893588213839718/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=5177893588213839718&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5177893588213839718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5177893588213839718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/podsumowania-i-postanowienia-osobiste.html' title='Podsumowania i postanowienia - osobiste'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6i6jPolN03w/Twn39EckviI/AAAAAAAACgo/WC4KFAEYtVY/s72-c/Screen+Shot+2012-01-08+at+19.42.22.png' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4579423765701012617</id><published>2012-01-06T13:01:00.001Z</published><updated>2012-01-09T11:55:10.751Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Burberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Charles Dickens'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Belstaff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BBC'/><title type='text'>Podsumowania i polecanki - telewizyjnie</title><content type='html'>Zacznę od końca, czyli od tego, co oglądaliśmy w listopadzie i grudniu, a nawet w styczniu - bo 1 stycznia powrócił niezrównany Benedict Cumberbatch jako Sherlock Holmes. To niesamowite, że serial pokazany w sezonie ogórkowym, złożony z 3 odcinków o nietypowej długości, zdobył tak liczną publiczność (ja &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/08/sherlock-xxi-wieczny.html"&gt;mikroskopijnie się przyczyniłam&lt;/a&gt;) - zarówno Steven Spielberg, David Bowie, jak i inni luminarze kultury zaliczają się do miłośników współczesnego Sherlocka. Peter Jackson jest takim fanem, że gdy Martin Freeman czyli Dr Watson z wielkim bólem odmówił roli Bilbo Baggingsa w Hobbicie, bo był związany umową z BBC na kolejne odcinki SH, Jackson opóźnił kosztującą 500 milionów dolarów (!) produkcję, by Freeman wywiązał się z umowy, a potem zagrał u niego (za rok o tej porze Freeman będzie supergwiazdą). Nowy odcinek nie zawiódł, szczególnie tych, którzy zastanawiali się, jak sprawy wyglądają, jeśli chodzi o "te sprawy" - nie zdradzę, do której drużyny, jak tu mówią, Sherlock przynależy. Zobaczyliśmy po raz pierwszy sypialnię Sherlocka, wraz z sugestią co do tego, co w tej sypialni mogłoby się zdarzyć. Obejrzyjcie koniecznie.&lt;br /&gt;Ciekawostka z mojego poletka - płaszcz, który w serialu nosi Sherlock, pochodzi od legendarnej marki Belstaff, znanej przede wszystkim ze skórzanych kurtek motocyklistów, które nosił prywatnie i w filmach Steve McQueen. Mimo, że ten model, o nazwie Millford, nie jest tani (drobne £1 350), Belstaff nie może nadążyć z produkcją, a chętni muszą czekać w kolejce.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UaPxIWin_1k/Twchmk0eKNI/AAAAAAAACgI/_sgOOqRVliE/s1600/sher+coat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-UaPxIWin_1k/Twchmk0eKNI/AAAAAAAACgI/_sgOOqRVliE/s320/sher+coat.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cofamy się do grudnia: jednym ze świątecznych frykasów, którymi uraczyła nas BBC, była nowa adaptacja &lt;i&gt;Great Expectations&lt;/i&gt;, ze wzbudzającą kontrowersje ("za młoda") Gillian Anderson w roli Miss Havisham, moim zdaniem całkowicie pasującą do tej roli - Anderson w ostatnich latach stała się specjalistką od ról dickensowsko -wiktoriańskich, pamiętacie ją zapewne w &lt;i&gt;Bleak House&lt;/i&gt;, a być może udało Wam się też zobaczyć polecaną tu ekranizację Szkarłatnego Płatka i Białego, gdzie była niemal nie do rozpoznania w roli burdelmamy - wyrodnej matki Sugar. O wybitnej urodzie Douglasa Bootha już wspominałam - wzbudziła tu ona sensację, łącznie z komentarzami typu: "To najpiękniejszy mężczyzna, jakiego w życiu widziałam". Przerażający dla mnie fakt: urodził się w 1992 roku. Tu w reklamie Burberry:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b06VOeRsoeI/Twcj1qc9feI/AAAAAAAACgQ/FLQo6PDakcE/s1600/12834-500w.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-b06VOeRsoeI/Twcj1qc9feI/AAAAAAAACgQ/FLQo6PDakcE/s320/12834-500w.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ponure listopadowe wieczory zyskały ogromnie, gdy na mały ekran wróciła otaczana w UK obsesyjnym uwielbieniem Sarah Lund w drugiej serii Forbrydelsen (&lt;i&gt;The Killing II&lt;/i&gt;). Ten serial to tylko jeden z wielu powodów, dla których kocham Danię i Duńczyków, a druga seria, choć o połowę krótsza, była równie wciągająca. Co niesamowite, to jak bardzo Lund podbiła serca Brytyjczyków - mimo napisów, serial ten zdobył Baftę dla najlepszego serialu niebrytyjskiego, pobiwszy takich konkurentów, jak amerykański, a więc bez napisów i w dodatku bardzo &lt;i&gt;glamourous,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Mad Men&lt;/i&gt; - czasem Wyspiarze naprawdę wiedzą, co dobre.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Serialem, który zebrał sporo nagród, był Mildred Pierce. Przeczytawszy o gorących scenach miłosnych - Sunday Times dysząco pisał o&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;i&gt;love scenes that make steam look dank and moss-ridden, &lt;/i&gt;spodziewałam się kamasutrycznych bezeceństw&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Rozczaruję Was - może ja za dużo oglądam filmów przyrodniczych, ale MP to żadna porn-HBO- grafia, więcej "momentów" widziałam w cudownym serialu dokumentalnym BBC, &lt;i&gt;Frozen Planet&lt;/i&gt;, o którym za chwilę. Cieszy jednak to, że gwiazda formatu Kate Winslet nie umieszcza w umowie słynnej klauzuli &lt;i&gt;no nudity &lt;/i&gt;(jak np. Julia Roberts), bo to świadczy o jej profesjonalizmie. A jeszcze lepsze jest to, że MP pozwoliło mi poznać nowy smak: dieta złożona z kryminałów, wiktoriańskich/georgiańskich romansów itp wzbogaciła się o nowe danie: historię zwykłej kobiety, usiłującej utrzymać się na powierzchni, która, jak większość z nas, stara się po prostu przeżyć jak najlepiej każdy kolejny dzień, mając jednocześnie wrażenie, że wspina się po omacku na stromy szczyt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HXRoYE-cMYs/TwcrGzOwUvI/AAAAAAAACgY/LwTpOXQXVAc/s1600/review-caitlin_8872_177487c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-HXRoYE-cMYs/TwcrGzOwUvI/AAAAAAAACgY/LwTpOXQXVAc/s320/review-caitlin_8872_177487c.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 18px;"&gt;&lt;i&gt;Frozen Planet &lt;/i&gt;to jeden z tych olśniewających, szalenie kosztownych i pracochłonnych seriali przyrodniczych, które tylko BBC może światu zafundować, dzięki szczodrości brytyjskich podatników, wyjątkowej wiedzy i umiejętnościom filmowców oraz wybitnej pozycji "skarbu narodowego", jakim jest David Attenborough. Ekipy filmowe spędziły 4 lata na obu biegunach Ziemi, w ekstremalnych warunkach, by udokumentować życie na najzimniejszych krańcach naszej planety. Porażająco piękny i smutny - bo cały czas wiemy, że to piękno, które przemija, które prawdopodobnie nie będzie dostępne naszym wnukom....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 18px;"&gt;Wcześniej zachwyciliśmy się serialem &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1489428/"&gt;Justified&lt;/a&gt; - &lt;/i&gt;obejrzeliśmy dwie serie, trzecią będą nadawać w USA od 17 stycznia. Kryminalny, ale osadzony w nietypowym miejscu - Kentucky, spodoba się tym z Was, którzy, tak jak ja, lubią film &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0120780/"&gt;Out of Sight&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;(z Clooney'em i, niestety, Jennifer Lopez - na szczęście nie zdołała zepsuć filmu, dzięki dobremu scenariuszowi i reżyserii). A to dlatego, że główna postać, &lt;i&gt;US Marshal &lt;/i&gt;Raylan Givens, perfekcyjnie grany przez Timothy Olyphanta, pochodzi z noweli Elmore Leonarda, na którego powieści oparto scenariusz &lt;i&gt;Out of Sight&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vAzJ_nGWsQ8/TwcwRhdDE7I/AAAAAAAACgg/dyQ_xCoyeMk/s1600/justified_178586k.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-vAzJ_nGWsQ8/TwcwRhdDE7I/AAAAAAAACgg/dyQ_xCoyeMk/s320/justified_178586k.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 18px;"&gt;2011 przyniósł też dwa rozczarowania. Oba seriale mają znakomite opinie na portalach typu Imdb, zatem zachęcam, byście dali im szansę - całkiem prawdopodobne, że Was wciągną. Pierwszy to &lt;i&gt;Carnivale &lt;/i&gt;- mój apetyt na realizm magiczny zaspokoił już chyba &lt;i&gt;Twin Peaks &lt;/i&gt;i na więcej paranormalnych historii nie mam ochoty. Drugi to &lt;i&gt;Breaking Bad&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- polecony przez osoby, których serialowy gust jest bez zarzutu, podkreślam więc, że i w tym przypadku chodzi wyłącznie o nasze osobiste preferencje, a nie o wady serialu. Dla nas czarny humor i cynizm BB okazał się ciężkostrawny. Wolę lżejszą strawę, jak &lt;i&gt;The Good Wife&lt;/i&gt;, którego nowa seria u nas w przyszłym tygodniu, i który już nieraz polecałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 18px;"&gt;Co Wy oglądacie/polecacie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4579423765701012617?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4579423765701012617/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4579423765701012617&amp;isPopup=true' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4579423765701012617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4579423765701012617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2012/01/podsumowania-i-polecanki-telewizyjnie.html' title='Podsumowania i polecanki - telewizyjnie'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UaPxIWin_1k/Twchmk0eKNI/AAAAAAAACgI/_sgOOqRVliE/s72-c/sher+coat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-5151157536969167818</id><published>2011-12-29T19:17:00.000Z</published><updated>2012-01-03T20:19:31.919Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ASD'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Syndrom Aspergera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='królowa angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Eyre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Charles Dickens'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Austen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>Podsumowania i polecanki - filmowo</title><content type='html'>W porównaniu z Chihiro (polecam jej &lt;a href="http://chihiro.blox.pl/tagi_b/19023/najlepsze-filmy.html"&gt;Podsumowanie filmowe)&lt;/a&gt;, jestem słabiutka niczym euro, jeśli chodzi o ilość obejrzanych w 2011 roku filmów, ale jednak odsianie dziesięciu ziaren od ok. setki plew nie było trudne. Nie wszystkie to nowości, włączyłam też kilka filmów zwanych familijnymi. Wielu najwyżej ocenianych tegorocznych premier jeszcze nie widziałam - z chwilą przybycia na świat potomstwa wyjście do kina staje się operacją skomplikowaną i kosztowną, nie uznaję też piractwa i korzystam wyłącznie z legalnej internetowej wypożyczalni, muszę zatem czekać, aż ukaże się DVD/Blu - Ray. Nie znajdziecie tu zatem Midnight in Paris, The Artist, Drive czy A Separation, filmów, na które czekam niecierpliwie, i które na 99% mi się spodobają. Przepraszam, ale nie zawsze podaję polskie tytuły.&lt;br /&gt;1. &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0978762/"&gt;Mary and Max&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; - przyznam, że od czasów, kiedy mieszkałam w Londynie i stykałam z koczującymi tam&amp;nbsp;&lt;i&gt;Aussies&lt;/i&gt; b. często, miałam nienajlepszą opinię o wkładzie Australijczyków w kulturę. Sama Germaine Greer mówi o swej ojczyźnie, że jest "pustynią kulturalną", ale mieszkańcy kontynentu trzech B (&lt;i&gt;beer, beach and barbecue&lt;/i&gt;) zrehabilitowali się w moich oczach tym jednym, animowanym, ale przeznaczonym dla dorosłych, wybitnym dziełem. To prawdziwy klejnot, przede wszystkim chyba najlepszy z filmów, w których główny bohater to postać z autystycznego spektrum (tu - Zespół Aspergera), poza tym wzruszający, ale nie ckliwy, mądry, smutny, ale i ze sporą dawką humoru. Bardzo polecam.&lt;br /&gt;2. A skoro mowa o filmach pozbawionych sentymentalizmu, podobał mi się &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1399683/"&gt;Winter's Bone&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Jęczące, rozpieszczone i litujące się nad sobą małolaty powinny być zmuszane, pod groźbą odcięcia od Facebooka, do obejrzenia tego filmu i czerpania przykładu z bohaterki, doskonale zagranej przez Jennifer Lawrence. Poza tym zawsze cieszy mnie, gdy to kobieta reżyseruje dobry film - reżyseria to jeden z ostatnich bastionów męskiej dominacji, szczęśliwie coraz mocniej szturmowany...&lt;br /&gt;3. ...bo np. w 2012 tutejszy parlament zmieni, mam nadzieję, prawo, i wreszcie podąży w ślady mądrzejszych (jak zawsze) Skandynawów, jeśli chodzi o dziedziczenie tronu, tak, by następcą zawsze było pierwsze dziecko, bez względu na płeć, a nie, jak do tej pory - potomek płci męskiej. 2011 był dobrym rokiem dla tutejszej monarchii, ze względu nie tylko na Ślub Stulecia, ale także wielki sukces filmu&lt;b&gt; &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/01/ja-i-colin-firth-o-kings-speech-i-nie.html"&gt;King's Speech&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, który musiał się, oczywista, znaleźć na mojej liście. Podzielę się przy okazji plotką, że Colin Firth kandyduje obecnie do kultowej roli Profesora Higgingsa w planowanym remake'u My Fair Lady (jego głównym rywalem jest Hugh Grant), zaś Elizę, którą wszyscy pamiętamy w kreacji Audrey Hepburn, ma zagrać znakomita (i odważna) Carey Mulligan.&lt;br /&gt;4. Carey pojawiła się jako jedna z sióstr Bennett w udanej adaptacji Dumy i Uprzedzenia Joe Wright'a (obejrzałam dziś po raz nie wiem który), ale 2011 był rokiem sióstr&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #5c5c5c; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Bront&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;ë&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, a nie Jane Austen (2012 będzie zaś rokiem Dickensa) i nowa wersja &lt;b&gt;Jane Eyre&lt;/b&gt; szczęśliwie nie zawiodła - więcej napisałam &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/reader-i-married-him.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;5. Niedługo po powrocie z wakacji w Walii wypożyczyłam film, którego akcja dzieje się w Walii - &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.lovefilm.com/film/Submarine/161796/"&gt;Submarine&lt;/a&gt;.&lt;/b&gt; Oparty na powieści Joe Dunthorne'a, którego miałam przyjemność poznać osobiście (&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/05/wadca-much-nuda-panie.html"&gt;tu&lt;/a&gt; opisuję, jak do tego doszło), jednego z najciekawszych brytyjskich pisarzy młodego pokolenia, to film bardzo kameralny, zabawny i doskonale zagrany (ciekawostka: w Submarine główną postać gra Craig Roberts, jego matkę zaś - Sally Hawkins. W Jane Eyre ci sami aktorzy znowu grają matkę i syna).&lt;br /&gt;6. Innym filmem, którego główny bohater to nastolatek, jest &lt;b&gt;Hugo&lt;/b&gt; w reżyserii Martina Scorsese - mnie jego wolne tempo się podobało, ale kilku znajomych narzekało, że akcja zbyt wolno się rozwija. Wielkim atutem są wspaniałe zdjęcia i w tym przypadku 3D się sprawdziło.&lt;br /&gt;7. Hugo to hołd złożony kinu i jego pionierom, a stary (z 1945 roku), czarno - biały film, który jest absolutną klasyką brytyjskiego kina i do którego nieustannie znajduję odniesienia w tutejszej literaturze i prasie, to&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0037558/"&gt;&lt;b&gt;Brief Encounter&lt;/b&gt; &lt;/a&gt;- jeśli np. ktoś pisze o "wymowie w stylu Brief Encounter", wiadomo, że chodzi o dobrą dykcję i elokwencję ludzi wykształconych i zamożnych. To jeden z najpiękniejszych filmów o miłości - jeśli macie słabość do Casablanki czy Przeminęło z wiatrem, koniecznie obejrzyjcie BE.&lt;br /&gt;8. 9. i 10. Wspomniałam,  że uwzględnię filmy dziecięce/familijne: trzy, które mi się najbardziej podobały, to &lt;b&gt;How to Train Your Dragon, Rango&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Tangled&lt;/b&gt; (wszystkie to animacje). Przed świętami zaś zabrałam Nicholasa na również animowanego &lt;b&gt;Arthur Christmas&lt;/b&gt; (polski tytuł to zdaje się Artur ratuje Gwiazdkę), który bardzo się nam podobał i który polecam obejrzeć w przyszłe święta całą rodziną. Film miał dla mnie kilka dodatkowych, osobistych smacznych kąsków - zaczyna się w mojej ukochanej Danii, potem akcja przenosi się do Niemiec (pada nazwa Flensburg, w którym to mieście byłam na ich pięknym Bożonarodzeniowym kiermaszu!), a następnie - do Polski.&lt;br /&gt;A skoro mowa o animacjach, z niecierpliwością czekam na film pt. Brave - poniżej zajawka - posłuchajcie pięknych szkockich akcentów.&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/DlcQqAKTmH8" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-5151157536969167818?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/5151157536969167818/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=5151157536969167818&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5151157536969167818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5151157536969167818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/podsumowania-i-polecanki-filmowo.html' title='Podsumowania i polecanki - filmowo'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/DlcQqAKTmH8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4537200363868700711</id><published>2011-12-28T18:10:00.003Z</published><updated>2011-12-28T19:32:49.346Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edison'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Selfridges'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heston Blumenthal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Charles Dickens'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>What is the name of the most famous elf? Elf-is</title><content type='html'>W tytule typowy niskich lotów żarcik wyciągnięty z &lt;i&gt;Christmas Cracker'a - &lt;/i&gt;w Polsce dzielimy się opłatkiem, tu - dwie osoby ciągną za swój koniec crackera, który zawiera żarcik, papierową koronę i prezencik, zwykle śmieciowy, choć domy towarowe, takie jak Selfridges, sprzedają wersje luksusowe, np. Lancome - w środku takiego crackera są miniaturki perfum i kosmetyków tej marki. Ten sam dom towarowy sprzedaje też bestsellerowy Lancome Advent Calendar (bo kto powiedział, że kalendarze adwentowe są tylko dla dzieci?) - za każdym okienkiem kryje się miniaturka, i to nie tylko produktów tej marki, ale także kilku innych, np. Shu Uemura i Giorgio Armani (obie marki, szczególnie Armani, należą do moich ulubionych).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rWQH7XM2ncY/Tvtgqjkou8I/AAAAAAAACeg/Xo8kPYLTkBI/s1600/selfcracker.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-rWQH7XM2ncY/Tvtgqjkou8I/AAAAAAAACeg/Xo8kPYLTkBI/s1600/selfcracker.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I5nSF7LMXgc/TvtZuMKa4QI/AAAAAAAACeI/6RalJuZu-OQ/s1600/P1020457.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-I5nSF7LMXgc/TvtZuMKa4QI/AAAAAAAACeI/6RalJuZu-OQ/s320/P1020457.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nicholas w koronie z &lt;i&gt;Christmas Cracker&lt;/i&gt;, jedzący ziemniaka pieczonego w gęsim tłuszczu (jak zawsze niemal wszystkie potrawy M przygotował korzystając z przepisów Nigelli). &amp;nbsp;W tle nasze &lt;i&gt;Christmas Card "tree"&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--X1uQIR3xEc/Tvtr5Gz9BHI/AAAAAAAACf0/oUCqSc_Hy5k/s1600/P1020458.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/--X1uQIR3xEc/Tvtr5Gz9BHI/AAAAAAAACf0/oUCqSc_Hy5k/s320/P1020458.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Brukselka z kasztanami i chorizo (powinna być pancetta, ale zapomnieliśmy kupić, a chorizo znakomicie ją zastąpiło). Obok &lt;i&gt;Christmas Cracker&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M2nig_W31nA/TvtsVCnqAEI/AAAAAAAACgA/o3F5ZiVapTU/s1600/P1020447.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-M2nig_W31nA/TvtsVCnqAEI/AAAAAAAACgA/o3F5ZiVapTU/s320/P1020447.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Brukselkową "łodygę"(?) daliśmy Edisonowi do zabawy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wybaczcie, że nie zdążyłam tu z życzeniami. Mam nadzieję, że święta upłynęły Wam radośnie i w zdrowiu i dziękuję &amp;nbsp;serdecznie za wszystkie prezenty, kartki i życzenia. Nasze święta takie były, a spędziliśmy je w dużej mierze z przyjaciółmi. W tym roku Boże Narodzenie było typowe dla Południa Anglii, a więc niebiałe.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xqMpqZS4AWw/TvtbC0-1OJI/AAAAAAAACeU/q38NvSpArDU/s1600/IMG_0323.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-xqMpqZS4AWw/TvtbC0-1OJI/AAAAAAAACeU/q38NvSpArDU/s320/IMG_0323.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mój Christmas Pudding na etapie przygotowania&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Spośród ton pysznego jedzenia, jakie pochłonęliśmy (świąteczna żarłoczność poprzedzona była wyrzeczeniami diety, o którym to ataku niepoczytalności kiedy indziej) wyróżniam kupne, ale Hestonowe ciasto - &lt;i&gt;Spiced Popping Candy Cake&lt;/i&gt;. Na bazie z orzeszków laskowych i &lt;i&gt;shortbread &lt;/i&gt;(maślanych ciastek, typowych dla Szkocji) umieszczono czekoladowo - pomarańczową masę &lt;i&gt;ganache. &lt;/i&gt;Tym, co je wyróżnia i zapewnia tzw. &lt;i&gt;wow factor, &lt;/i&gt;jest posypka z &lt;i&gt;popping candy&lt;/i&gt;, czyli "strzelających" słodyczy, i płatków złota (&lt;a href="http://www.waitrose.mobi/;id=201012Heston40;label=Heston's%20Spiced%20popping%20candy%20chocolate%20tart;pagename=feed683238/externalfeeds/easydoesit/easydoesit_12.xml"&gt;tu&lt;/a&gt; jest przepis, jeśli chcecie odtworzyć pomysł Hestona). I tak oto drogie i dekadenckie ciasto szefa - celebryty przywołało wspomnienie zgrzebno - przaśnych czasów dzieciństwa za komuny, kiedy takie efekty zapewnialiśmy sobie liżąc oranżadki w proszku...&lt;br /&gt;A już w styczniu nowa seria Hestona w TV, w której będzie nas uczyć jak gotować jak on w zwykłej kuchni - &lt;i&gt;can't wait!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qGWsrU9cm0Q/TvtjvqWaJEI/AAAAAAAACe4/5LliTozxLdo/s1600/111%257C00000643a%257C325d_orh100000w614_Choc-Cake--with-Heston-Gold-Leaf-Bling.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://4.bp.blogspot.com/-qGWsrU9cm0Q/TvtjvqWaJEI/AAAAAAAACe4/5LliTozxLdo/s320/111%257C00000643a%257C325d_orh100000w614_Choc-Cake--with-Heston-Gold-Leaf-Bling.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W Waitrose można kupić także &lt;i&gt;popping candy&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fW2D9_yFKao/TvtkBr268DI/AAAAAAAACfE/19z4_DBEOEg/s1600/LN_383893_BP_10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-fW2D9_yFKao/TvtkBr268DI/AAAAAAAACfE/19z4_DBEOEg/s1600/LN_383893_BP_10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RWk_coZpg5k/TvtkLRZLNFI/AAAAAAAACfQ/jKlZXQoKm4A/s1600/P1020444.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-RWk_coZpg5k/TvtkLRZLNFI/AAAAAAAACfQ/jKlZXQoKm4A/s320/P1020444.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;W tym roku zarówno nasze drzewko, jak i papier prezentowy, były częściowo w stylu skandynawskim - czyli dużo czerwonych reniferów i serc - &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Pleated_Christmas_hearts"&gt;plecione ozdoby w kształcie serca,&lt;/a&gt; &amp;nbsp;tzw. &lt;i&gt;Julehjearten,&lt;/i&gt; to duńska tradycja Bożonarodzeniowa&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g4DV1fiuKII/TvtkylJ1M0I/AAAAAAAACfc/d8IluLcnLe4/s1600/B7Z2795-595x394.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://1.bp.blogspot.com/-g4DV1fiuKII/TvtkylJ1M0I/AAAAAAAACfc/d8IluLcnLe4/s400/B7Z2795-595x394.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Udekorowany świątecznie dom w Danii - jakże chciałabym, by 2012 zbliżył mnie do realizacji marzenia o takim domu...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Oprócz rozkoszy podniebienia i spotkań z przyjaciółmi, jak zawsze największą dla nas przyjemnością świąt są &lt;i&gt;Christmas Specials,&lt;/i&gt; czyli specjalne programy telewizyjne, m.in. animacja &lt;i&gt;The Gruffalo's Child i Downton Abbey Christmas Special&lt;/i&gt; (polecam recenzję na &lt;a href="http://meanwhile-on-vulcan.blogspot.com/2011/12/i-know.html"&gt;polskim blogu Rusty Angel&lt;/a&gt;, choć diametralnie nie zgadzam się z autorką nt. Richarda) - przy okazji: nie byłam jednak w Highclere Castle na kiermaszu, i jestem zbyt zła, by wyjaśniać, dlaczego - ale będę tam w kwietniu, obiecuję.&lt;br /&gt;Przyszły rok to 200 rocznica urodzin Dickensa - który notabene ukształtował tradycje świąteczne w Anglii w tak wielkim stopniu, że mówi się o nim, iż "wynalazł" Boże Narodzenie (&lt;i&gt;invented Christmas&lt;/i&gt;) i będzie się w związku z tym wiele działo (już ukazały się dwie nowe, znakomite biografie) - wczoraj pokazano pierwszy odcinek &lt;i&gt;Great Expectations&lt;/i&gt;, z aktorem o urodzie Adonisa w roli głównej - doskonała adaptacja, bardzo polecam, i nie tylko dla Douglasa Booth'a *mrugam*. Więcej &amp;nbsp;w moim podsumowaniu 2011 roku w TV, które, podobnie jak filmowe, mam nadzieję jeszcze tu napisać przed 1 stycznia, a na razie uraczam Was zdjęciem Douglasa:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-K978RyOTbyQ/Tvtqq5sTjZI/AAAAAAAACfo/0Ws-jRlfokU/s1600/tv_great_expectations_booth.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-K978RyOTbyQ/Tvtqq5sTjZI/AAAAAAAACfo/0Ws-jRlfokU/s400/tv_great_expectations_booth.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4537200363868700711?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4537200363868700711/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4537200363868700711&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4537200363868700711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4537200363868700711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/what-is-name-of-most-famous-elf-elf-is.html' title='What is the name of the most famous elf? Elf-is'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rWQH7XM2ncY/Tvtgqjkou8I/AAAAAAAACeg/Xo8kPYLTkBI/s72-c/selfcracker.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7948947892470546878</id><published>2011-12-20T19:00:00.000Z</published><updated>2011-12-21T14:47:25.526Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sukienka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ASD'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chanel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dior'/><title type='text'>Podsumowania i polecanki - kosmetycznie</title><content type='html'>Kilka trendów zdominowało przemysł kosmetyczny w mijającym roku - zarówno śmierć Amy Winehouse, sława Adele, jak i wciąż utrzymujący się silny wpływ estetyki rodem z Mad Men wpłynęły na popularność wyrazistego, kociego oka. Czarny eyeliner to jeden z tuzina kosmetyków kolorowych, bez których wiele kobiet&amp;nbsp;nie może się obejść. Makijażowi specjaliści Diora dobrze o tym wiedzą, a że tego typu makijaż wymaga wprawnej ręki, na początku przyszłego roku będzie można kupić &amp;nbsp;kreski... naklejane. Jest to też związane z drugim trendem, na rozmaite nalepki, czy też zmywalne tatuaże.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6iIRxkXCdOc/TvDPQozAtuI/AAAAAAAACcs/AJO_bfCM8sw/s1600/Velvet+Eyes.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-6iIRxkXCdOc/TvDPQozAtuI/AAAAAAAACcs/AJO_bfCM8sw/s320/Velvet+Eyes.jpg" width="317" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przyklejany eyeliner Dior Velvet Eyes&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Urodowe ekstremistki i fanki Lady Gaga mogą natomiast sprawić sobie usta...w panterkę lub tęczę. Specjalizuje się w tym marka Violent Lips - niektóre tatuaże są też&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.snobka.pl/artykul/musisz-to-miec-zmywalny-tatuaz-na-usta-violent-lips-12098"&gt;dostępne w Pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dxPKm-0cEyM/TvDQdLzf6qI/AAAAAAAACc8/gA42RfgBXEc/s1600/2a32c9b50011eac34e498e14.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://3.bp.blogspot.com/-dxPKm-0cEyM/TvDQdLzf6qI/AAAAAAAACc8/gA42RfgBXEc/s320/2a32c9b50011eac34e498e14.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1PscgUC0A80/TvDQbmr7mzI/AAAAAAAACc0/6wW9vuMRp0U/s1600/19b226fb000e94c74e498e40.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="171" src="http://4.bp.blogspot.com/-1PscgUC0A80/TvDQbmr7mzI/AAAAAAAACc0/6wW9vuMRp0U/s320/19b226fb000e94c74e498e40.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y4UfUGIy35w/TvDQe4e6bZI/AAAAAAAACdE/n1goE2GUWMg/s1600/3ba43ec7002b529c4e498e31.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://1.bp.blogspot.com/-y4UfUGIy35w/TvDQe4e6bZI/AAAAAAAACdE/n1goE2GUWMg/s320/3ba43ec7002b529c4e498e31.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Inny trend, związany z Mad Men i filmem o Marylin Monroe, to czerwone usta.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b2STAeC_svE/TvDSTLo1EsI/AAAAAAAACdM/_WIyo_0MZKA/s1600/11116%257C0000492ac%257C7c30_orh500w373_rexfeatures-1185800af.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-b2STAeC_svE/TvDSTLo1EsI/AAAAAAAACdM/_WIyo_0MZKA/s320/11116%257C0000492ac%257C7c30_orh500w373_rexfeatures-1185800af.png" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;January Jones, czyli Betty z Mad Men- krążą plotki, że ta aktorka wkrótce wcieli się w rolę Grace Kelly w filmie biograficznym&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ta czerwień może wpadać w róż, zatem przy okazji chciałam Wam polecić kolekcję Golden Hat marki Lancome, której twarzą jest Kate Winslet, a w której jedna z pomadek ma taki właśnie odcień. &lt;a href="http://www.goldenhatfoundation.org/splash.php"&gt;Golden Hat Foundation&lt;/a&gt; to fundacja charytatywna pomagająca osobom z ASD, i jedna z ulubionych organizacji dobroczynnych Kate. Nie muszę chyba mówić, że natychmiast kupiłam kosmetyki z tej kolekcji, wiedząc, że spory procent ze sprzedaży zasili tę właśnie fundację. A przy tym kolory są piękne, puder rozświetlający pasuje każdej kobiecie, zatem nawet jeśli żaden odcień szminki Wam się nie spodoba, możecie śmiało wybrać puder lub lakier do paznokci.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-W3VoFs_NYXY/TvDVF1YtJVI/AAAAAAAACdU/ioEHY-ofm5g/s1600/goldenhat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-W3VoFs_NYXY/TvDVF1YtJVI/AAAAAAAACdU/ioEHY-ofm5g/s1600/goldenhat.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Winslet to mój ostatni &lt;i&gt;girl crush&lt;/i&gt;, czy raczej &lt;i&gt;woman crush &lt;/i&gt;- nie tylko jest doskonałą aktorką (niesamowita w Mildred Pierce - jej twarz pozostaje pełna ekspresji, i widać, że nie miała botoksu), ale także emanuje seksowną pewnością siebie, i wygląda świetnie, ale nie plastikowo. Ta sukienka Stelli McCartney zresztą magicznie ujmuje kilogramów, to genialny fason.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--gW6HGsVRFQ/TvDWKae_MhI/AAAAAAAACdc/ho1zMTXttEI/s1600/article-2064051-0EE0DA5800000578-83_306x718.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/--gW6HGsVRFQ/TvDWKae_MhI/AAAAAAAACdc/ho1zMTXttEI/s400/article-2064051-0EE0DA5800000578-83_306x718.jpg" width="170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czego za to możemy się spodziewać w 2012? Z jednej strony - landrynkowych pasteli, jak w wiosennej palecie Diora:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-n0f3FWIT0X8/TvDXbN6IgLI/AAAAAAAACdk/UhwGbJH_OyE/s1600/F092352001MinaudGardenPartyGlossF39.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-n0f3FWIT0X8/TvDXbN6IgLI/AAAAAAAACdk/UhwGbJH_OyE/s1600/F092352001MinaudGardenPartyGlossF39.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej zaś: bardzo modne pozostają jaskrawe, neonowe kolory i tych także nie zabraknie w makijażu: kolekcja Candy Face YSL:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DMKE4AnW5Lw/TvDYWwlcigI/AAAAAAAACds/IZR3Mv6udeo/s1600/MAKEUP+OF+THE+LOOK.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-DMKE4AnW5Lw/TvDYWwlcigI/AAAAAAAACds/IZR3Mv6udeo/s320/MAKEUP+OF+THE+LOOK.jpg" width="193" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oraz wiosenne kolory Nars (nieustająco polecam kosmetyki tej marki):&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--vOr40aPQJ0/TvDZETrjjQI/AAAAAAAACd0/_anH7IK3esU/s1600/NARS-Spring-Collection-2012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="315" src="http://1.bp.blogspot.com/--vOr40aPQJ0/TvDZETrjjQI/AAAAAAAACd0/_anH7IK3esU/s400/NARS-Spring-Collection-2012.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wracając jeszcze do tegorocznych odkryć - najbardziej ze wszystkich kosmetyków, jakie wypróbowałam w tym roku zachwyciły mnie pojedyncze cienie Chanel - Illusion D'Ombre. To cienie bardzo trwałe: mają niesamowitą konsystencję, ni to żelu, ni kremu, a kolory są po prostu piękne. Nie ja jedna jestem ich fanką, bo najpopularniejsze odcienie są nieustannie wyprzedane i trzeba na nie polować.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LOzKxPDR428/TvDaeq8ticI/AAAAAAAACd8/lABM90FNY9M/s1600/Screen+Shot+2011-12-20+at+18.54.07.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LOzKxPDR428/TvDaeq8ticI/AAAAAAAACd8/lABM90FNY9M/s1600/Screen+Shot+2011-12-20+at+18.54.07.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7948947892470546878?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7948947892470546878/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7948947892470546878&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7948947892470546878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7948947892470546878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/podsumowania-i-polecanki-kosmetycznie.html' title='Podsumowania i polecanki - kosmetycznie'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6iIRxkXCdOc/TvDPQozAtuI/AAAAAAAACcs/AJO_bfCM8sw/s72-c/Velvet+Eyes.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3918801704344482158</id><published>2011-12-15T15:08:00.000Z</published><updated>2011-12-19T17:48:24.387Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amazon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki dla dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wystrój wnętrz'/><title type='text'>Poczytaj mi tato - część III</title><content type='html'>EN: I have to start by recommending our amazingly talented friend Jennie's latest pop-up book, &amp;nbsp;Pop - up London. The amount of detail and the sheer brilliance of this children's guide to the capital are astounding. It is so frightfully good that it is currently sold out nearly everywhere! I'd encourage those of you in the UK to either scour your local bookshops or wait for Amazon to re-stock (you can pre - order &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Pop-Up-London-Jennie-Maizels/dp/0763657875/ref=sr_1_2?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1323960694&amp;amp;sr=1-2"&gt;here&lt;/a&gt;), it is worth the trouble - if you don't believe me, and I will happily admit that I am biased, read Sasha Wilkins', one of the most influential British bloggers, review &lt;a href="http://www.libertylondongirl.com/2011/10/17/llg-books-pop-up-london-by-jennie-maizels/"&gt;here&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dLglKAzVao4/TuoKlzRmlYI/AAAAAAAACa8/iXXAswP0vIQ/s1600/611FoYkfWYL._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-dLglKAzVao4/TuoKlzRmlYI/AAAAAAAACa8/iXXAswP0vIQ/s1600/611FoYkfWYL._SL500_AA300_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;PL: Post o książkowych podarunkach muszę zacząć od najnowszej książki typu pop - up* naszej przyjaciółki Jennie. Jak w przypadku wszystkich jej książek, także i ten wyjątkowy przewodnik po brytyjskiej stolicy zachwyca bogactwem detali i ciekawych informacji. O tym, jak wspaniałe jest to dzieło, niech świadczy fakt, że pierwszy nakład jest niemal kompletnie wyczerpany, zaledwie 2 miesiące od daty ukazania się. Chętni mogą jednak zamówić Pop - up London w &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Pop-Up-London-Jennie-Maizels/dp/0763657875/ref=sr_1_2?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1323960694&amp;amp;sr=1-2"&gt;przedsprzedaży&lt;/a&gt;, bo wydawca już zamówił dodruk.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oXJN_LvmrGc/Tu9iRWCgxXI/AAAAAAAACbE/rFc6ZfEp8xA/s1600/6250263643_df6c4bc3a3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-oXJN_LvmrGc/Tu9iRWCgxXI/AAAAAAAACbE/rFc6ZfEp8xA/s400/6250263643_df6c4bc3a3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jennie projektuje też &lt;i&gt;clothes plasters&lt;/i&gt; - bardzo przydatne do zakrywania dziurek lub plam łatki, które wystarczy zaprasować na dowolnej tkaninie, i nie trzeba bawić się w szycie. Poniżej pokazuję londyńskie, ale wybór jest bardzo duży (do obejrzenia na &lt;a href="http://www.jenniemaizels.com/"&gt;stronie Jennie&lt;/a&gt;), w UK można je kupić w bardzo wielu sklepach dziecięcych a także w sieci domów towarowych John Lewis.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cng1As7TvkI/Tu9jS-oCIHI/AAAAAAAACbM/2CCgMPinCUM/s1600/london-set-of-5-19-p%255Bekm%255D271x300%255Bekm%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-cng1As7TvkI/Tu9jS-oCIHI/AAAAAAAACbM/2CCgMPinCUM/s320/london-set-of-5-19-p%255Bekm%255D271x300%255Bekm%255D.jpg" width="288" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;EN: Staying with the London theme: recently I have found one of the best guides for children: &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/dp/095641480X/ref=rdr_ext_tmb"&gt;London Unlocked&lt;/a&gt;. It&amp;nbsp;is indispensable, if you are planning a trip to the capital with kids, packed with entertaining tidbits of knowledge and useful suggestions for fun activities. What's even better, it is part of a series, so there is also Edinburgh Unlocked, Devon &amp;amp; Cornwall, etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ukl7SWyfvDE/Tu9nN-jXw5I/AAAAAAAACbU/_QoAu-rx6Pw/s1600/unnamed.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ukl7SWyfvDE/Tu9nN-jXw5I/AAAAAAAACbU/_QoAu-rx6Pw/s320/unnamed.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PL: Wybierającym się na zwiedzanie Londynu z dzieciakami gorąco polecam przewodnik London Unlocked. Pełen ciekawych faktów i naprawdę udanych, a nie, jak czasem bywa, drętwych, podpowiedzi, jak dzieciom zapewnić rozrywkę w wielkim mieście. Jest cała seria tych przewodników: po Edynburgu, Devon i Kornwalii, itd.&lt;br /&gt;I jeszcze Londyn - przybornik Muji (to raczej dla nastolatki, albo nawet dorosłej osoby):&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VuanxijYGUY/Tu9rTzlMCEI/AAAAAAAACbc/2RGhsb2eo4Y/s1600/Screen+Shot+2011-12-19+at+16.44.03.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://1.bp.blogspot.com/-VuanxijYGUY/Tu9rTzlMCEI/AAAAAAAACbc/2RGhsb2eo4Y/s320/Screen+Shot+2011-12-19+at+16.44.03.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;EN: Speaking of incredible illustrations, just look at this beauty:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9w5eZH7cDLk/Tu9xlsnQfMI/AAAAAAAACcE/mB_eEEhmuvg/s1600/CFB.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-9w5eZH7cDLk/Tu9xlsnQfMI/AAAAAAAACcE/mB_eEEhmuvg/s320/CFB.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;This series of fairy tales is published by a high-end publisher, &lt;a href="http://www.foliosociety.com/book/CFB"&gt;the Folio Society&lt;/a&gt;, they are all exquisite and have commensurate price tags. Not really for small children, unless they are extremely tidy ones. For now, I am happy with a 10-book collection about myths and legends, by Marcia Williams. When I learnt to read, Greek myths were my favourite stories and I still love them.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1BoSop8gjUE/Tu9uki3qdKI/AAAAAAAACbs/rEpcElOppsI/s1600/41jrX5xXjVL.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-1BoSop8gjUE/Tu9uki3qdKI/AAAAAAAACbs/rEpcElOppsI/s320/41jrX5xXjVL.jpg" width="201" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PL: Te bajecznie pięknie wydania baśni publikuje The Folio Society, wydawnictwo specjalizujące się w kolekcjonerskich, najwyższej jakości publikacjach - za odpowiednio wysoką cenę. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła zacząć kolekcję książek FS. Na razie jednak zadowoliłam się kompletem 10 książek Marcii Williams o mitach i legendach, m.in. mitach greckich i legendach arturiańskich. Kiedy nauczyłam się czytać, moją ulubioną książką były Mity Greckie, i do dziś to jedna z moich pasji.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H8Kc7dY0dlA/Tu94oWNJfYI/AAAAAAAACcc/kDeyvtwQr0M/s1600/9781406318661.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-H8Kc7dY0dlA/Tu94oWNJfYI/AAAAAAAACcc/kDeyvtwQr0M/s320/9781406318661.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1JG9A12EmbY/Tu941EE7oGI/AAAAAAAACck/7qdU5MKUQjc/s1600/9781406303476.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-1JG9A12EmbY/Tu941EE7oGI/AAAAAAAACck/7qdU5MKUQjc/s320/9781406303476.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;EN: On the 23rd, we are going to see Hansel and Gretel at the relatively new Berry Theatre, which is not far from us (in all the doom and gloom, it is good to know new theatres are being opened). There are many excellent books of Brothers Grimm's fairy - tales (including pop-ups), but this was&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Fairy-Tales-Brothers-Grimm/dp/3836526727/ref=sr_1_2?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1324315256&amp;amp;sr=1-2"&gt; the one &lt;/a&gt;I liked the most:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9yzmO57Wyzo/Tu9yzIKZMCI/AAAAAAAACcM/Ml80SfnLrjU/s1600/51uF2PXdHmL._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-9yzmO57Wyzo/Tu9yzIKZMCI/AAAAAAAACcM/Ml80SfnLrjU/s1600/51uF2PXdHmL._SL500_AA300_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PL: &amp;nbsp;W piątek idziemy obejrzeć przedstawienie Jasia i Małgosi w stosunkowo niedawno otwartym Berry Theatre (tym samym mamy w promieniu 20 mil kolejny z kilku teatrów do wyboru). Zaś w niedzielę, Christmas Day, BBC przygotowało dla dzieci animację cudownej kontynuacji The Gruffalo, &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Gruffalos-Child-Julia-Donaldson/dp/1405020466/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1324315664&amp;amp;sr=1-1"&gt;The Gruffalo's Child&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(o zeszłorocznej animacji pisałam&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2009/12/blumenthal-koneser-popielic-ladies-of.html"&gt; tu&lt;/a&gt;). Obejrzymy całą trójką, a o filmach i serialach, gdy cdn.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ilq9ZWEJS40/Tu90cOyqwfI/AAAAAAAACcU/CGCjpUP2dcQ/s1600/ADADM.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ilq9ZWEJS40/Tu90cOyqwfI/AAAAAAAACcU/CGCjpUP2dcQ/s320/ADADM.jpg" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Niedawno znajoma z W-wy, która chciałaby się w Pl specjalizować w redagowaniu i publikacji takich książek, potwierdziła moje niewesołe przypuszczenia: w Pl nie wydaje się takich książek, chyba żaden polski ilustrator nie specjalizuje się, tak jak Jennie, w pop-ups, i jedyne dostępne są sprowadzone z zagranicy, najczęściej po angielsku. Owszem, produkcja takiej książki jest droższa, ergo ceny wyższe, ale czy naprawdę mniejsza cenowa przystępność to jedyny powód, dla których nie powstają w Polsce takie książki? To kolejne dziwactwo niedojrzałego polskiego rynku, niewiele mniej absurdalne niż to, że nie dodrukowuje się popularnych tytułów, np. Gruffalo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3918801704344482158?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3918801704344482158/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3918801704344482158&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3918801704344482158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3918801704344482158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/poczytaj-mi-tato-czesc-iii.html' title='Poczytaj mi tato - część III'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dLglKAzVao4/TuoKlzRmlYI/AAAAAAAACa8/iXXAswP0vIQ/s72-c/611FoYkfWYL._SL500_AA300_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-619151382197636782</id><published>2011-12-10T16:43:00.001Z</published><updated>2011-12-10T17:58:25.670Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hampshire'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boden'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Podsumowania i polecanki - dzieci</title><content type='html'>Nicholas jest w tym roku po raz pierwszy naprawdę podekscytowany Bożym Narodzeniem. Codziennie nie może się doczekać otwarcia kolejnego okienka/drzwi w swoim adwentowym kalendarzu - domku. Wczoraj byliśmy na &lt;i&gt;&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/11/panto-nativity-plays-i-inne-tradycje.html"&gt;panto &lt;/a&gt;&lt;/i&gt;(Kopciuszek), które mu się wyraźnie podobało, wybieramy się też na inne świąteczne przedstawienie, Jasia i Małgosię. Nowa pasja to Harry Potter i&amp;nbsp;magia - wczoraj usiłowałam zdefiniować duchy. Spróbujcie sami, a przekonacie się, że trudno odpowiedzieć na pytanie o byty w które a) się nie wierzy b) są niematerialne.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3nZAjpI9b8E/TuORhN_OduI/AAAAAAAACZs/Po8-KfgH2_k/s1600/IMG_0261.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-3nZAjpI9b8E/TuORhN_OduI/AAAAAAAACZs/Po8-KfgH2_k/s320/IMG_0261.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcia z sierpniowej wycieczki do "Sodoru" czyli Watercress Line, na spotkanie z Tomkiem i innymi lokomotywami&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VKbZmHG_vo0/TuOR8C3WykI/AAAAAAAACZ0/FoA-DF3-_90/s1600/IMG_0269.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-VKbZmHG_vo0/TuOR8C3WykI/AAAAAAAACZ0/FoA-DF3-_90/s320/IMG_0269.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WzOT92wwaKc/TuOSG5OpNhI/AAAAAAAACZ8/yfdp3bsuWgY/s1600/IMG_0273.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-WzOT92wwaKc/TuOSG5OpNhI/AAAAAAAACZ8/yfdp3bsuWgY/s320/IMG_0273.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tym roku w szkolnych jasełkach Nicholasowi przypadła rola pastuszka - i zarówno &lt;i&gt;Nativity Play&lt;/i&gt;, szkolny kiermasz, zapalenie świateł, wizyta na &lt;i&gt;Christmas Market,&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jak i kupowanie prezentów mamie i tacie (szkoła zorganizowała "sklepik świąteczny", dzięki czemu dzieci mogły w tajemnicy przed rodzicami i rodzeństwem wybrać i zapakować drobiazgi), sprawiły mu znacznie więcej radości, niż w latach poprzednich, bo lepiej rozumie, o co chodzi.&lt;br /&gt;Mikołaj przyniesie mu przede wszystkim masę nowych książek, o których w osobnym poście, a także tablet dla dzieci, &lt;a href="http://www.vtechuk.com/InnoTab/InnoTabRange/InnoTab/"&gt;InnoTab&lt;/a&gt;. To gadżet z pierwszej 10 najczęściej kupowanych prezentów, nie jesteśmy zatem oryginalni, ale zważywszy na opóźnienie motoryczne* i pasję Nicholasa do zarówno książek, jak i gier komputerowych (wyłącznie edukacyjnych, najlepiej matematycznych), to połączenie e-readera i konsoli do gier &amp;nbsp;jest idealnym podarunkiem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5rvDkHy_6Vo/TuOWk8A0_YI/AAAAAAAACaE/kcxGKqZl7RE/s1600/thumbnailgenerator.ashx.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-5rvDkHy_6Vo/TuOWk8A0_YI/AAAAAAAACaE/kcxGKqZl7RE/s320/thumbnailgenerator.ashx.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z innych rozwijających intelekt gier polecam &lt;a href="http://www.iball3.com/"&gt;iBall3&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-x9Pt7uI7paQ/TuOZ27NqwkI/AAAAAAAACak/vXlgiiTNuDU/s1600/276900_183067281755775_6262210_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-x9Pt7uI7paQ/TuOZ27NqwkI/AAAAAAAACak/vXlgiiTNuDU/s1600/276900_183067281755775_6262210_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardziej tradycyjnie: ulubioną postacią z Kubusia Puchatka i jednocześnie przytulanką jest Prosiaczek, dlatego chciałabym mu też kupić tę poduszkę, choć jest teoretycznie przeznaczona dla maluchów:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nxpbp8_vBtU/TuOXMtlbyKI/AAAAAAAACaM/-xUITxcc-nk/s1600/A_A_Piglet_Cushion_White_0001_main.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-nxpbp8_vBtU/TuOXMtlbyKI/AAAAAAAACaM/-xUITxcc-nk/s320/A_A_Piglet_Cushion_White_0001_main.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Albo taką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GAtJIXgeZMg/TuOXjNkzMEI/AAAAAAAACaU/tXmBGk4BjjQ/s1600/FF072_1_big.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-GAtJIXgeZMg/TuOXjNkzMEI/AAAAAAAACaU/tXmBGk4BjjQ/s320/FF072_1_big.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;(No dobra, przyznaję się, to bardziej prezent dla mnie, ale mogę chociaż udawać, że kupuję dla N.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choć uszaty komin nadal się znakomicie sprawdza, nie mogłam się oprzeć temu kompletowi Boden:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SoSppjacaPE/TuOalf8H1WI/AAAAAAAACas/c5DOMC1Bsww/s1600/11GAUT_38139_GRY.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-SoSppjacaPE/TuOalf8H1WI/AAAAAAAACas/c5DOMC1Bsww/s320/11GAUT_38139_GRY.jpg" width="247" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Staramy się przyuczyć Nicholasa do samodzielnego szczotkowania zębów, a że idzie to opornie (znowu - to nie lenistwo, lecz słabsza koordynacja ruchowa) i pediatra zasugerował kupno lusterka, w którym mógłby się przeglądać, co pomoże mu skupić na tej czynności, kupiłam więc takie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Mc5UfTladTw/TuObJC3K3XI/AAAAAAAACa0/aSIIXaCjpQg/s1600/COSALSbearmirror.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Mc5UfTladTw/TuObJC3K3XI/AAAAAAAACa0/aSIIXaCjpQg/s320/COSALSbearmirror.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*Z tego powodu rysowanie czy inne zajęcia plastyczne, a także np. jazda na rowerze, są dla niego o wiele większym wyzwaniem, niż dla równolatków. Nic dziwnego, że nigdy go do tych zajęć nie ciągnęło i nie sprawiają mu radości, przynajmniej na razie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-619151382197636782?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/619151382197636782/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=619151382197636782&amp;isPopup=true' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/619151382197636782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/619151382197636782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/podsumowania-i-polecanki-dzieci.html' title='Podsumowania i polecanki - dzieci'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3nZAjpI9b8E/TuORhN_OduI/AAAAAAAACZs/Po8-KfgH2_k/s72-c/IMG_0261.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4164467627677563251</id><published>2011-12-09T12:36:00.001Z</published><updated>2011-12-09T13:30:38.156Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sukienka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Topshop'/><title type='text'>Świąteczna moda 2011</title><content type='html'>Zeszłoroczny post o modzie świątecznej jest jednym z najpopularniejszych, a kimże ja jestem, by odmawiać ludowi chleba i igrzysk w postaci sukienek - marzeń i obciachowych swetrów? Z jednej strony bowiem mamy cudnej urody kreacje karnawałowe, potężną dawkę &lt;i&gt;glamour&lt;/i&gt;, &amp;nbsp;a z drugiej - Bożonarodzeniowe swetry, od dawna popularne tu i w USA - BBC nadaje właśnie nie tyle reklamę, co zajawkę Bożonarodzeniowych programów (jak zwykle rewelacyjnych, o czym osobno), w której wszyscy prezenterzy występują ubrani w takie gustowne dzianiny. &amp;nbsp;W tym roku jednak nastąpiła nobilitacja obciachowego sweterka: &amp;nbsp;taki &lt;i&gt;Christmas jumper&lt;/i&gt; mają w ofercie niemal wszyscy projektanci &amp;nbsp;- przestał on być domeną sieciówek, bo rzeczywistość ekonomiczna skrzeczy, i zamiast kupować tani, ale jednorazowy obciach z akrylu, i potem go wyrzucać, Brytyjki i Amerykanki wolą kupić porządny, kaszmirowy lub wełniany sweter, który posłuży im całą zimę, i to (oby) nie tylko tegoroczną.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-72pwoMwZync/TuICngpXzaI/AAAAAAAACYU/VsjwMOdc20U/s1600/175430_in_l.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-72pwoMwZync/TuICngpXzaI/AAAAAAAACYU/VsjwMOdc20U/s320/175430_in_l.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Stella McCartney&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QnbhUUzEpuw/TuIC7bZjHYI/AAAAAAAACYc/sDklZe-efy4/s1600/aubin-wills.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-QnbhUUzEpuw/TuIC7bZjHYI/AAAAAAAACYc/sDklZe-efy4/s320/aubin-wills.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Aubin &amp;amp; Wills&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DQSNLJihhUI/TuIDGx9cYiI/AAAAAAAACYk/pNcvZu1Kq3E/s1600/188295_in_dl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-DQSNLJihhUI/TuIDGx9cYiI/AAAAAAAACYk/pNcvZu1Kq3E/s320/188295_in_dl.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przebierz się za prezent - Sonia Rykiel&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xUSSdUFcBZQ/TuIDh01z0CI/AAAAAAAACYs/TQY5vvvKwJg/s1600/woolrich-blue-label.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-xUSSdUFcBZQ/TuIDh01z0CI/AAAAAAAACYs/TQY5vvvKwJg/s400/woolrich-blue-label.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Takie swetry, z motywami zwanymi tu "nordyckimi", to obecnie w UK wielki przebój za sprawą... Sary Lund z absolutnie kultowego tutaj duńskiego serialu &lt;i&gt;Forbrydelsen (the Killing)&lt;/i&gt; - o karierze swetra Sary napiszę osobno, bo jest o czym. Ten jest marki Woolrich&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8XRdC3MY5jQ/TuIFQilj5II/AAAAAAAACY0/IfgqAbWQDNI/s1600/markus-lupfer.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-8XRdC3MY5jQ/TuIFQilj5II/AAAAAAAACY0/IfgqAbWQDNI/s320/markus-lupfer.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dwa bardziej typowe &lt;i&gt;Christmas jumpers,&lt;/i&gt; niezawodnego Topshop'u:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A4vYpTer8sY/TuIGkifJ8jI/AAAAAAAACY8/MhbCWc78d6Q/s1600/Screen+Shot+2011-12-09+at+12.57.05.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://2.bp.blogspot.com/-A4vYpTer8sY/TuIGkifJ8jI/AAAAAAAACY8/MhbCWc78d6Q/s320/Screen+Shot+2011-12-09+at+12.57.05.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przechodząc kurcgalopkiem od obciachu do wyrafinowania (&lt;i&gt;from the ridiculous to the sublime&lt;/i&gt;): najpiękniejsze suknie na bal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8iED9579aS0/TuIJhncA5rI/AAAAAAAACZE/FWaB7yz876g/s1600/134-3000410-DJV1277L_WHITEEXCLUSIVE.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-8iED9579aS0/TuIJhncA5rI/AAAAAAAACZE/FWaB7yz876g/s320/134-3000410-DJV1277L_WHITEEXCLUSIVE.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Biel i jej odcienie zawsze wywierają wrażenie, ale szczególnie zimą (Issa)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5pvKXNt86VU/TuIKLk9nn5I/AAAAAAAACZM/6Xsa2jtLyNA/s1600/161-2000084-283220QW184_RASPBERRY.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-5pvKXNt86VU/TuIKLk9nn5I/AAAAAAAACZM/6Xsa2jtLyNA/s320/161-2000084-283220QW184_RASPBERRY.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Malinowa czerwień Alexander McQueen - Sarah Burton to talent&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AF3nYowEzb8/TuIKg1Ft9HI/AAAAAAAACZU/tygZSCcOOew/s1600/111204newinf_r3_c1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-AF3nYowEzb8/TuIKg1Ft9HI/AAAAAAAACZU/tygZSCcOOew/s320/111204newinf_r3_c1.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;LBD (mała czarna) Stelli McCartney - koronka nadal szalenie modna&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LTQKYVjhJDo/TuIK8DhcZMI/AAAAAAAACZc/ajnadqmCb5Y/s1600/161-2000084-285368QW019_YELLOW.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LTQKYVjhJDo/TuIK8DhcZMI/AAAAAAAACZc/ajnadqmCb5Y/s1600/161-2000084-285368QW019_YELLOW.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;I jeszcze jedna McQueen - żółty będzie jednym z najważniejszych kolorów 2012&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;A o jeszcze jednym trendzie, &amp;nbsp;czyli "zwierzakowych" czapkach (tak, są jeszcze bardziej modne, niż&amp;nbsp;&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/12/misiem-byc.html"&gt;rok temu&lt;/a&gt;), już wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4164467627677563251?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4164467627677563251/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4164467627677563251&amp;isPopup=true' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4164467627677563251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4164467627677563251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/swiateczna-moda-2011.html' title='Świąteczna moda 2011'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-72pwoMwZync/TuICngpXzaI/AAAAAAAACYU/VsjwMOdc20U/s72-c/175430_in_l.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-8736351973512364958</id><published>2011-12-03T15:55:00.001Z</published><updated>2011-12-05T12:35:13.546Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boden'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Selfridges'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Winchester'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barbour'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fortnum and Mason'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='charytatywnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heston Blumenthal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biżuteria'/><title type='text'>I am dreaming of..Heston's mince pies</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Nasz szkolny &lt;i&gt;Christmas Fair&lt;/i&gt; bardzo się udał, dziękuję Wam za życzenia i pytania. Szkoła Nicholasa jest niewielka, a rodzice bardzo zaangażowani, te mamy, które działają w&amp;nbsp;&lt;i&gt;School Association &lt;/i&gt;czyli czymś w rodzaju Komitetu Rodzicielskiego, organizują sporo specjalnych imprez, z których dochód zasila kasę szkoły, dzięki czemu różne przyjemności, takie jak wycieczki czy świąteczne przedstawienie (&lt;i&gt;panto&lt;/i&gt;), które przyjechało do szkoły, kosztują nas niewiele. Jedna mama - marketingowiec robi profesjonalny newsletter, poza tym komunikacja ze szkołą odbywa się także na bieżąco w systemie emailowym*. Sprzedaliśmy masę losów na loterię (to do tego się zgłosiłam), bo też i fanty, ufundowane przez lokalne biznesy, były naprawdę godne pożądania: warte ponad setkę funtów kosze wypełnione wiktuałami, kupon do dobrego salonu fryzjerskiego, zestaw nowości książkowych itd. Nam się też poszczęściło, bo wygraliśmy kilka butelek dobrego alkoholu. Oprócz kiermaszu, fundusz szkoły zasiliły też pieniądze z kartek świątecznych - tak jak w zeszłym roku rysunki dzieci przetworzono w profesjonalnej drukarni - niektóre z Was czytających mogą się spodziewać takiej kartki *mrugam*. &amp;nbsp;W tym roku dzieci narysowały&amp;nbsp;&amp;nbsp;też&amp;nbsp;swoje autoportrety, które następnie zostały przeniesione, wszystkie razem, na lniane ścierki i torby zakupowe - jeszcze nie zrobiłam zdjęcia, ale obiecuję pokazać, jak wspaniale i (zabawnie) wyszły, i jaki to doskonały prezent dla rodziny.&lt;br /&gt;Wczoraj odbyła się kolejna impreza, z której dochód wesprze szkołę - kurs gotowania. Tata jednej z uczennic to wysokiej klasy szef kuchni, który ma 4 restauracje i gastropuby, i jest zdobywcą gwiazdki Michelin**, brał też udział w telewizyjnym programie kulinarnym pt.&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Great British Menu. &lt;/i&gt;Udostępnił on swój czas i umiejętności za darmo, dzięki czemu opłaty za kurs pójdą na konto SA. Wyspiarze to jeden z najbardziej hojnych i kreatywnych narodów świata, jeśli chodzi o dobroczynność - bardzo to inspirujące i na pewno jeszcze napiszę o tym, jak to się tu robi.&lt;br /&gt;Na kiermaszu było też stoisko z grzanym winem i &lt;i&gt;mince pies. &lt;/i&gt;Moje pierwsze &lt;i&gt;mince pie&lt;/i&gt; w tym roku było jednak od Hestona - z sosnowym cukrem pudrem. Pyszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-41GR9q2jygc/TtpVYIIfT9I/AAAAAAAACXM/OusM7CyVxKo/s1600/LN_498673_BP_10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-41GR9q2jygc/TtpVYIIfT9I/AAAAAAAACXM/OusM7CyVxKo/s320/LN_498673_BP_10.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzę o kolejnym opakowaniu, a także o innych wytwornych smakołykach:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-R_Qxw7aeYa4/TtpWDsJGZKI/AAAAAAAACXU/RIUMIb_t5sc/s1600/SELFRIDGES_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-R_Qxw7aeYa4/TtpWDsJGZKI/AAAAAAAACXU/RIUMIb_t5sc/s400/SELFRIDGES_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...domku z piernika (z Selfridges)...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Lq4J62P3UiA/TtpWRTBOyLI/AAAAAAAACXc/yExHbfo3bv8/s1600/Small-Bauble-cut-out_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-Lq4J62P3UiA/TtpWRTBOyLI/AAAAAAAACXc/yExHbfo3bv8/s400/Small-Bauble-cut-out_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...jadalnych bombkach z czekolady (marki G&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Helvetica, Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 16px;"&gt;ü)...&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Helvetica, Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 16px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d_y-EUo9dsc/TtpYbm2v05I/AAAAAAAACXk/3aOMSlrcZrc/s1600/Marzipan_Fruits_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-d_y-EUo9dsc/TtpYbm2v05I/AAAAAAAACXk/3aOMSlrcZrc/s400/Marzipan_Fruits_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...marcepanowych owocach (Fortnum &amp;amp; Mason)...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h7a8dz5wqKI/TtpY5acumyI/AAAAAAAACXs/opGXUu8XeRU/s1600/Christmas-2011macaroons_V_1nov11_pr_b_320x480-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-h7a8dz5wqKI/TtpY5acumyI/AAAAAAAACXs/opGXUu8XeRU/s400/Christmas-2011macaroons_V_1nov11_pr_b_320x480-1.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...kolejnych jadalnych bombkach (Laduree)...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Uc2C6UXxALY/TtpZHdRm7MI/AAAAAAAACX0/whS6Ioxosbo/s1600/Chocolate-Macaroon-Yule-Log---2011_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Uc2C6UXxALY/TtpZHdRm7MI/AAAAAAAACX0/whS6Ioxosbo/s400/Chocolate-Macaroon-Yule-Log---2011_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...a jak o francuskich świątecznych słodkościach mowa, to także chciałabym&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #222222; font-family: arial, sans-serif; font-size: x-small; line-height: 16px;"&gt;&lt;em style="color: black; font-style: normal;"&gt;Bûche&lt;/em&gt;&amp;nbsp;de&amp;nbsp;&lt;em style="color: black; font-style: normal;"&gt;Noël&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;(&lt;i&gt;Yule Log&lt;/i&gt; - Polano Bożonarodzeniowe) Laduree&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Rg8kWCYMcGA/TtpZ2AevjKI/AAAAAAAACX8/TPF4tzgA_dA/s1600/Chocolate-Roulade-Cut-Out---1_V_1nov11_pr_b_320x480-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Rg8kWCYMcGA/TtpZ2AevjKI/AAAAAAAACX8/TPF4tzgA_dA/s400/Chocolate-Roulade-Cut-Out---1_V_1nov11_pr_b_320x480-1.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...lub takie, bardziej bajkowe (Maison Blanc)...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0YHuW6dFBNM/Ttpa37OH-4I/AAAAAAAACYE/qsvlImJAHqw/s1600/Macaroons-Chestnut--Pear_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-0YHuW6dFBNM/Ttpa37OH-4I/AAAAAAAACYE/qsvlImJAHqw/s400/Macaroons-Chestnut--Pear_V_1nov11_pr_b_320x480.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...marzę też o specjalnie na Boże Narodzenie robionych, gruszkowo -kasztanowych, z drobinkami jadalnego złota, makaronikach od Laduree...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-91MunG-t4FY/TtpbTzGOE-I/AAAAAAAACYM/dgH7o22SzSE/s1600/Screen+Shot+2011-12-02+at+13.07.28.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="382" src="http://2.bp.blogspot.com/-91MunG-t4FY/TtpbTzGOE-I/AAAAAAAACYM/dgH7o22SzSE/s400/Screen+Shot+2011-12-02+at+13.07.28.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;...i niejadalnym, ale za to słodkim, pierniczku - zawieszce od Tiffany'ego&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;*Kiedy pomyślę, jak niewiele się działo pod tym względem w mojej podstawówce, i jak słaby był kontakt nauczycieli z rodzicami, to mi smutno - no ale ja chodziłam do bylejakiej szkoły na głuchej prowincji, gdzie wiele dzieci pochodziło z wyjątkowo biednych, nawet jak na owe ponure czasy, domów.&amp;nbsp;Wielu rodziców w szkole Nicholasa to bardzo zamożni przedstawiciele klasy średniej, pracujący często na wysokich stanowiskach, czyli typowi mieszkańcy Winchesteru, jednego z najdroższych i najbardziej snobistycznych miejsc na Wyspach. By nie odstawać strojem, mój "mundurek" na odprowadzanie i odbieranie synka to kalosze Hunter, kurtka Barbour lub macintosh marki Boden (&lt;i&gt;Boden - wearing classes&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to już odnotowany przez słownik oksfordzki synonim &lt;i&gt;middle class)&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;** Errata po publikacji: dziś dowiedziałam się, że ma &amp;nbsp;razem 3 gwiazdki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-8736351973512364958?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/8736351973512364958/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=8736351973512364958&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8736351973512364958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8736351973512364958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/12/i-am-dreaming-ofhestons-mince-pies.html' title='I am dreaming of..Heston&apos;s mince pies'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-41GR9q2jygc/TtpVYIIfT9I/AAAAAAAACXM/OusM7CyVxKo/s72-c/LN_498673_BP_10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-8449589331524360959</id><published>2011-11-25T13:44:00.001Z</published><updated>2011-11-25T18:10:07.143Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hampshire'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='James Martin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Winchester'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cath Kidston'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Świąteczny Winchester</title><content type='html'>Jako maniaczka świąt (tzw. &lt;i&gt;Elfzilla&lt;/i&gt;), cieszę się, że celebrowanie&lt;i&gt; Christmas&lt;/i&gt; zaczyna się tu tak wcześnie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;W poprzedni czwartek byliśmy na oficjalnym włączeniu Bożonarodzeniowych światełek, a wczoraj na pokazie &amp;nbsp;lampionów,&amp;nbsp;zrobionych przez dzieci na warsztatach organizowanych przez naszą słynną katedrę. Dzieci i ich rodzice paradują tak po głównym deptaku miasta co roku w dniu, w którym oficjalnie otwierany jest tutejszy &lt;i&gt;Christmas Market&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Ice Rink&lt;/i&gt; - to kolejna, wśród tak licznych, atrakcja mojego miasta. Nasz rynek wzorowany jest, jak i pozostałe, na niemieckiej tradycji Weihnachtsmarkt - do tego stopnia, że &lt;a href="http://www.frankfurt-tourismus.de/cms/tourismussuite/de/messen_frankfurt_veranstaltungen/weihnachtsmarkt_weihnachten_frankfurt.html"&gt;frankfurcki markt&lt;/a&gt; jest "importowany",&amp;nbsp;łącznie z niemieckimi stoiskami, sprzedawcami i ich towarami,&amp;nbsp;do Birmingham, gdzie tym samym powstaje największy, liczący sobie aż kilometr długości, kiermasz Bożonarodzeniowy w UK. Nasz jest mniejszy, a wystawcy głównie z Wysp, choć co roku można na nim kupić polską i białoruską ceramikę (importowaną jednak &amp;nbsp;i sprzedawaną przez tubylców - opłata za wynajęcie budki na takim rynku jest b. słona). Nasze lodowisko zaś jest mniejsze, niż to najsłynniejsze (i sponsorowane przez firmę jubilerską Tiffany) lodowisko w &lt;a href="http://www.somersethouse.org.uk/ice-rink"&gt;Somerset House&lt;/a&gt; w Londynie, ale ma bodaj najpiękniejszą oprawę - katedrę, która stoi w tym miejscu od 1027 roku.&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zY_elz7ks14/Ts-ggMd0OWI/AAAAAAAACWk/s8ZFIv_XaBg/s1600/IMG_0329.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-zY_elz7ks14/Ts-ggMd0OWI/AAAAAAAACWk/s8ZFIv_XaBg/s400/IMG_0329.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Lanterns Parade&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yFfMCVwz1LE/Ts-g1kbNHdI/AAAAAAAACWs/Ir46gCKcB1I/s1600/IMG_0332.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-yFfMCVwz1LE/Ts-g1kbNHdI/AAAAAAAACWs/Ir46gCKcB1I/s400/IMG_0332.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wśród lampionów były ortodoksyjne bałwanki, gwiazdy, choinki, a nawet Trzech Króli, ale także Hello Kitty!, Angry Bird oraz Dalek i Tardis (wielbicielom bardzo brytyjskiego fenomenu kulturalnego, jakim jest &lt;i&gt;Dr Who&lt;/i&gt;, nie muszę wyjaśniać, co to za licha).&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fcaueszLh1o/Ts-iNsjhI4I/AAAAAAAACW0/vZ3aep930rY/s1600/IMG_0340.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-fcaueszLh1o/Ts-iNsjhI4I/AAAAAAAACW0/vZ3aep930rY/s400/IMG_0340.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Otwarcie kiermaszu i lodowiska uświetniono pokazem fajerwerków, które rozświetliły niebo nad katedrą&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5jfZNoIat0k/Ts-jKcc-xeI/AAAAAAAACW8/mU1zivdnnwg/s1600/Temporary_outdoor_ice_rink%252C_Winchester_Cathedral_-_geograph.org.uk_-_636534.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-5jfZNoIat0k/Ts-jKcc-xeI/AAAAAAAACW8/mU1zivdnnwg/s400/Temporary_outdoor_ice_rink%252C_Winchester_Cathedral_-_geograph.org.uk_-_636534.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Lodowisko&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ioG12XC8gM0/Ts-jfPtIcHI/AAAAAAAACXE/JeEuv7V2VpY/s1600/Winchester_cathedral_and_ice_rink.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-ioG12XC8gM0/Ts-jfPtIcHI/AAAAAAAACXE/JeEuv7V2VpY/s400/Winchester_cathedral_and_ice_rink.jpg" width="325" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Taką ilustrację naszego rynku znalazłam w sieci, niestety niepodpisaną&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;A tu filmik naszego Urzędu Miejskiego (&lt;i&gt;City Council)&lt;/i&gt;, promujący spędzenie świąt w Winchesterze. Oprócz &lt;i&gt;Christmas Market&lt;/i&gt;, pokazanych zostało wiele moich ulubionych sklepów - delikatesy słynnego szefa kuchni, Jamesa Martina, Childhood's Dream z tradycyjnymi zabawkami, &lt;i&gt;concept store&lt;/i&gt; The Hambledon, oraz sklep sieci z artykułami wystroju wnętrz, Cath Kidston.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/NhwDIIARVYk" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A jutro w szkole Nicholasa nasz własny &lt;i&gt;Christmas Fair &lt;/i&gt;- w UK nawet małe wiejskie szkoły urządzają takie świąteczne festyny, są one bardzo popularne, a ja zgłosiłam się, by obsługiwać jedno ze stoisk. Będzie się działo!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-8449589331524360959?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/8449589331524360959/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=8449589331524360959&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8449589331524360959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8449589331524360959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/11/swiateczny-winchester.html' title='Świąteczny Winchester'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zY_elz7ks14/Ts-ggMd0OWI/AAAAAAAACWk/s8ZFIv_XaBg/s72-c/IMG_0329.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3626985532966858431</id><published>2011-11-14T13:16:00.001Z</published><updated>2011-11-19T19:33:19.011Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='restauracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heston Blumenthal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amazon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Herbata'/><title type='text'>Podsumowania i polecanki - kulinarnie</title><content type='html'>Stało się już tradycją, że przed świętami piszę o prezentach: tych, które chciałabym otrzymać a przede wszystkim podarować, oraz/lub tych, które faktycznie kupiłam. W tym roku postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przy okazji podzielić się odkryciami w kilku sferach, a zacznę od kulinarnej, bowiem jutro jest &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2009/11/stirrup-sunday.html"&gt;&lt;i&gt;Stir Up Sunday&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, i chciałam się pochwalić, że w tym roku po raz pierwszy przygotowałam &amp;nbsp;Christmas Pudding. Korzystałam z ręcznie zapisanego, bardzo starego przepisu od dawna nieżyjącej matki mojej sąsiadki Sandry - zrobiłyśmy nasze puddingi wspólnie w jej kuchni, i mam nadzieję, że to się stanie tradycją, bo uwielbiam moich sąsiadów, i choć niczego bardziej nie pragnę niż wyprowadzki do wymarzonego domu, z całą pewnością podtrzymam tę przyjaźń.&lt;br /&gt;Pamiętacie, jak &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/11/panto-nativity-plays-i-inne-tradycje.html"&gt;pisałam&lt;/a&gt; o jednej z największych sensacji kulinarnych ostatnich lat, jaką był Christmas Pudding z ukrytą skarmelizowaną pomarańczą Hestona Blumenthala dla sieci Waitrose? Puddingi wyprzedały się błyskawicznie, po czym sprzedawano je na eBay za £150 za sztukę (w Waitrose kosztowały ok. £15). W tym roku ta sieć znowu wyprodukowała pudding Hestona, tym razem nawet w dwóch rozmiarach (większy z pomarańczą, mniejszy z mandarynką - dla nas lepszy) i znowu wszystkie zniknęły w rekordowym tempie - tym razem nie miałam szczęścia, ale mają je znowu rzucić i czyham, czyham. Jeśli uda mi się go upolować, oznacza to, że będziemy mieli trzy puddingi (mnie wyszły dwa), czyli o wiele za dużo - na szczęście jednak lody puddingowe są po prostu przepyszne, a sam pudding można trzymać, i to poza lodówką, przez wiele miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KZUTrQOnOjQ/TsfXuH2tC1I/AAAAAAAACVs/_oGqymP4KH4/s1600/78600_MEDIUM.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://4.bp.blogspot.com/-KZUTrQOnOjQ/TsfXuH2tC1I/AAAAAAAACVs/_oGqymP4KH4/s320/78600_MEDIUM.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Lody z Christmas Pudding - przepis z &lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/78600/christmas-pudding-ice-cream"&gt;BBC Good Food&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;A skoro o sensacjach mowa - o tym koncentracie pisano nawet w Polsce. Taste&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.laurasanttini.com/umami.html"&gt;No 5 Umami Paste&lt;/a&gt; to "dziecko" &lt;a href="http://www.laurasanttini.com/about.html"&gt;Laury Santtini&lt;/a&gt;, Angielki włoskiego pochodzenia.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NYJEWIEnYA8/TsfZrxJaxxI/AAAAAAAACV0/Wn55dXxfMEQ/s1600/Screen+Shot+2011-11-19+at+16.25.31.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-NYJEWIEnYA8/TsfZrxJaxxI/AAAAAAAACV0/Wn55dXxfMEQ/s320/Screen+Shot+2011-11-19+at+16.25.31.png" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Piąty smak zamknięty w tubkę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ten koncentrat z pomidorów, borowików, parmezanu, anchois, czarnych oliwek, czosnku, octu balsamicznego i przypraw naprawdę podkreśla smak potraw i nie przesadzę mówiąc, że uzależniliśmy się od niego. Odrobina dodana do risotto czy curry czyni je jeszcze pyszniejszymi, nawet "zwykła" bruschetta z pomidorami i mozzarellą lepiej smakuje z dodatkiem tego piure. Umami Paste jest dostępny, zgadnijcie gdzie?...tak, tak, w Waitrose, za £2.99 - w Amazonie też, ale niestety znowu ze sporą przebitką. Nie będę się upierać, że to prezent porównywalny do biżuterii od Tiffany'ego, ale osobiście znam wiele osób, które by ucieszył.&lt;br /&gt;Inny drobiazg dla domowej bogini to ten "stempel" do ciastek. Mam taki i muszę przyznać, że stemplowanie ciastek to niezła zabawa, nie tylko dla dzieci.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Y8ehofbtAGw/TsfeliAX3jI/AAAAAAAACV8/wCQ5o6tgK24/s1600/4111xPRLw6L._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Y8ehofbtAGw/TsfeliAX3jI/AAAAAAAACV8/wCQ5o6tgK24/s320/4111xPRLw6L._SS500_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Innym takim drobiazgiem, który mi umila pieczenie, są te zakładki z &lt;a href="http://www.anthropologie.eu/en/uk/at-the-desk/recipe-bookmarks/invt/7580603261118/"&gt;Anthropologie&lt;/a&gt;. Jasne, można użyć innych, niekoniecznie z kulinarnymi ilustracjami, ale ja lubię estetyczną konsekwencję.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--dCoe1e-7ZU/TsflUXQTjOI/AAAAAAAACWM/GAUK5X0F0h0/s1600/073152_095_b.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/--dCoe1e-7ZU/TsflUXQTjOI/AAAAAAAACWM/GAUK5X0F0h0/s400/073152_095_b.jpeg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tradycyjnie już kupuję małżonkowi do świątecznej skarpety dobrego gatunku kawę lub herbatę. W tym roku kupiłam herbatę zapakowaną w tę puszkę, ozdobioną sloganem z II wojny światowej, który w ostatnich latach zrobił tu zawrotną karierę (także jego różne parafrazy) - jeśli odwiedziliście UK i nie zobaczyliście ani jednego kubka, ścierki czy innego przedmiotu z tym zdaniem, to idźcie czym prędzej do okulisty, no chyba, że spędziliście cały czas w odciętej od cywilizacji chacie na Orkadach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u8zu5f9V37s/TsfgMSQ2WeI/AAAAAAAACWE/nbTnTzwZ6D8/s1600/LKeepCalmTin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-u8zu5f9V37s/TsfgMSQ2WeI/AAAAAAAACWE/nbTnTzwZ6D8/s320/LKeepCalmTin.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Największym odkryciem tego roku, jeśli chodzi o knajpy, jest dla mnie wizyta w uznawanej za najlepszą w UK, czyli pewnie tym samym w Europie*, restauracji wegetariańskiej, &lt;a href="http://www.terreaterre.co.uk/"&gt;Terre a Terre &lt;/a&gt;w Brighton. Oprócz może obiadu w duńskim &lt;a href="http://falsledkro.dk/index_safari.html"&gt;Falsled Kro&lt;/a&gt; i lunchu w lokalnym &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/02/lunch-w-pod-czarnym-szczurem.html"&gt;The Black Rat&lt;/a&gt;, nigdy nie zjadłam równie pysznego posiłku. Na pewno zaś był to posiłek najbardziej zaskakujący, zaś potrawy najbardziej niezwykłe (ale nie udziwnione). O tym, co jadłam, napiszę osobno.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zKCUiYhkHzo/Tsfnh0gMrUI/AAAAAAAACWc/stIAd0cQKv0/s1600/51gL-P4e8lL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-zKCUiYhkHzo/Tsfnh0gMrUI/AAAAAAAACWc/stIAd0cQKv0/s320/51gL-P4e8lL._SS500_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Książka z przepisami z restauracji&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;*Tu jest stosunkowo dużo wegetarian, choćby dlatego, że mieszkają tu tysiące hinduistów, i dużo restauracji wegetariańskich, natomiast w "kontynentalnej" Europie jest z tym &amp;nbsp;generalnie gorzej, dlatego ośmielam się zakładać, że Terre a Terre ma bardzo niewielką konkurencję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3626985532966858431?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3626985532966858431/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3626985532966858431&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3626985532966858431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3626985532966858431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/11/podsumowania-i-polecanki-kulinarnie.html' title='Podsumowania i polecanki - kulinarnie'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KZUTrQOnOjQ/TsfXuH2tC1I/AAAAAAAACVs/_oGqymP4KH4/s72-c/78600_MEDIUM.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3956365490340212767</id><published>2011-11-08T12:26:00.000Z</published><updated>2011-11-09T10:08:34.775Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lubię jej styl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dita von Teese'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ikony'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christian Louboutin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><title type='text'>Lubię jej styl - Dita von Teese</title><content type='html'>Panująca obecnie moda na burleskę sięga 1995 roku, kiedy to w jednym z teatrów Los Angeles zaczęto urządzać comiesięczny wieczór burleski. Sięgając do przeszłości, zastanawia, że ta forma rozrywki rozkwitała w czasach obyczajowej opresji: w wiktoriańskim Londynie, a potem w USA w latach 50. Dziś, gdy jesteśmy znacznie bardziej liberalni (przynajmniej w krajach Zachodu, i dzięki za to niebiosom i demokracji), burleska znowu powróciła, właśnie dlatego, że w czasach rozluźnienia obyczajów i (nadmiernej) dostępności pornografii zatęskniliśmy za tym, co oferują najlepsze tancerki: za tajemniczością i subtelnym, wyrafinowanym erotyzmem. Dita von Teese była pierwszą, która poczuła ten zeitgeist. Zrozumiała ona podstawową różnicę między burleską a striptizem czy tańcem "na rurze": w tej pierwszej chodzi przede wszystkim o&amp;nbsp;&lt;i&gt;glamour &lt;/i&gt;i o cały sztafaż z tym związany: piękna bielizna&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;akcesoria takie jak wachlarze, i klasyczne szpilki,&amp;nbsp;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;a nie seks - wśród fanów Dity i innych tancerek więcej jest kobiet (i gejów), niż mężczyzn hetero. Ani ona, ani inne tancerki nie są chude, a ich stroje sceniczne kreują figurę klepsydry, wiele jest po 30. - dla większości kobiet bardziej realistyczny i łatwiejszy do naśladowania ideał, niż ten z wybiegów, na których wciąż dominują bardzo młode, chude i wysokie "wieszaki' w typie Anji Rubik.*&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TzISn6wQafo/TrhDMY50cwI/AAAAAAAACUs/QsAZ60AH23o/s1600/dita-ni-580_212698a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-TzISn6wQafo/TrhDMY50cwI/AAAAAAAACUs/QsAZ60AH23o/s400/dita-ni-580_212698a.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie z nowego albumu pt&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Christian-Louboutin/dp/0847836517/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1320698723&amp;amp;sr=1-1"&gt;"Christian Louboutin"&lt;/a&gt;&amp;nbsp;- najczystsze&lt;i&gt; shoe porn&lt;/i&gt;, jedyne &lt;i&gt;porn&lt;/i&gt;, jakiego pragnę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Wybierając się na burleskę w Nowym Jorku czy Londynie, nie musisz się obawiać grup podpitych mężczyzn na wieczorze kawalerskim, z "lepkimi" rękoma i obleśnym uśmieszkiem, jak w tych smutnych przybytkach z &lt;i&gt;lapdancing&lt;/i&gt; - publiczność stanowią w większości grupki przyjaciółek, często wystylizowane w każdym calu na lata 40. czy 50. - to&amp;nbsp;&amp;nbsp;dla wielbicielek vintage&amp;nbsp;jedna z najlepszych okazji, by pójść na całość. Brytyjska burleska (to tu ta forma rozrywki jest najpopularniejsza) w dużo większym stopniu niż amerykańska ociera się też o satyrę - tancerki często łączą taniec z deklamacją dowcipnych kupletów czy śpiewaniem sugestywnych piosenek. Dla wielu burleska w takiej formie, w jakiej pokazano ją w filmie Burlesque (z Cher i Christiną Aquilerą - unawany za jeden z najgorszych filmów wszechczasów) niewiele ma wspólnego z realiami tej sztuki, a francuski obraz&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1451762/"&gt;Tournee&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;również ucierpiał z powodu słabego scenariusza.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qFFCupLRQ4I/TrkNWoWKr2I/AAAAAAAACU8/sKQKT6VnIZc/s1600/dita-von-teese-580_95228a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="241" src="http://2.bp.blogspot.com/-qFFCupLRQ4I/TrkNWoWKr2I/AAAAAAAACU8/sKQKT6VnIZc/s400/dita-von-teese-580_95228a.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dita była na tyle bystra, że w czasach, gdy przemysł rozrywkowy wypuszczał wciąż nowe klony Pameli Anderson: opalone, wysportowane blondynki, ona postawiła na, uważany wtedy za staroświecki, typ urody: alabastrową cerę (nigdy się nie opala), czarne włosy, i makijaż pin - up girl: czerwone usta w połączeniu z czarnym eyelinerem, sztuczne rzęsy i perfekcyjnie wyregulowane brwi. Symbolicznie zdetronizowała Pamelę i jej gatunek, gdy w 2002 roku pojawiła się na okładce Playboya blada i w ciasno zasznurowanym gorsecie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fX3WRNIThhU/TrkVRb9yuRI/AAAAAAAACVE/BvcSokoM4UM/s1600/51%252BI95UG%252B1L._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-fX3WRNIThhU/TrkVRb9yuRI/AAAAAAAACVE/BvcSokoM4UM/s320/51%252BI95UG%252B1L._SS400_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-z4dm5eWGQ7A/TrkWVgBrekI/AAAAAAAACVM/5KTac1ZIP1E/s1600/51J0-GYHegL._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-z4dm5eWGQ7A/TrkWVgBrekI/AAAAAAAACVM/5KTac1ZIP1E/s320/51J0-GYHegL._SS400_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Książka Dity - na poły autobiografia, na poły poradnik nt. stylu i urody&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Dita przyznaje, że makijaż, bielizna i ubrania pozwoliły jej stworzyć kogoś, kim nie była: &lt;i&gt;I like the idea of artificial beauty &lt;/i&gt;(podoba mi się idea sztucznie wykreowanej urody). Jej perfekcyjnie dopracowany wizerunek jest przeciwieństwem "naturalnej piękności": nieumalowanej, płowowłosej "dziewczyny z sąsiedztwa". Dita, gdy jeszcze była Heather Sweet, mysią blondynką z Michigan, zakochała się w bieliźnie vintage, i w stylu ikon ekranu z czasów Złotej Ery Hollywood, i postanowiła wykreować alter ego, które będzie tak &lt;i&gt;glamourous,&lt;/i&gt; jak to tylko możliwe. Wymaga to dużej dyscypliny i Dita przyznaje, że bez jej kosmetycznego arsenału staje się "niewidzialna" (nikt jej nie rozpoznaje) - to, jak wygląda, stanowi dużą część jej&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;performance.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;Niewysoka, prawie 40-letnia Dita, która zbiła fortunę na swoim wyglądzie i stylu, to najlepszy przykład na to, jak wiele można zmienić/poprawić w swoim wyglądzie nie uciekając się do operacji plastycznych - a przy tym to zmiany odwracalne.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wCKxQDrntq4/TrkdLBYdVLI/AAAAAAAACVU/0YFL1cdQ3AI/s1600/dita-von-teese.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-wCKxQDrntq4/TrkdLBYdVLI/AAAAAAAACVU/0YFL1cdQ3AI/s320/dita-von-teese.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MtnCBs6X_IY/TrkdzJg7NOI/AAAAAAAACVc/3Aza1P5nd6Q/s1600/6.n1172235621_121314_5802.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-MtnCBs6X_IY/TrkdzJg7NOI/AAAAAAAACVc/3Aza1P5nd6Q/s400/6.n1172235621_121314_5802.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DGq8iSL--U8/TrkeZSl3k8I/AAAAAAAACVk/S_s3gZKjCcE/s1600/tumblr_lf3os4YAOG1qbny87o1_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-DGq8iSL--U8/TrkeZSl3k8I/AAAAAAAACVk/S_s3gZKjCcE/s400/tumblr_lf3os4YAOG1qbny87o1_500.jpg" width="291" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*To się zaczyna zmieniać, o czym więcej w obiecanym poście o stylu Mad Men.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3956365490340212767?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3956365490340212767/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3956365490340212767&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3956365490340212767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3956365490340212767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/11/lubie-jej-styl-dita-von-teese.html' title='Lubię jej styl - Dita von Teese'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TzISn6wQafo/TrhDMY50cwI/AAAAAAAACUs/QsAZ60AH23o/s72-c/dita-ni-580_212698a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-1280349952208090796</id><published>2011-11-04T14:18:00.000Z</published><updated>2011-11-04T14:18:04.395Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stuff and Nonsense'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paryż'/><title type='text'>Odrobina uśmiechu na piątek: niegrzeczne Francuzki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/2Ft6Yaj4fCY" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niedawno zaczęto tu pokazywać program komediowy pt. &lt;i&gt;Vous Les Femmes&lt;/i&gt;. Dwie Francuzki piszą i odgrywają krótkie skecze, które są bardzo zabawne, ale co mnie szczególnie rozśmiesza, dlatego, że zupełnie nie spodziewałam się tego po kobietach tej narodowości (niesłusznie, jak się okazało), to fakt, że nie mają absolutnie żadnych zahamowań, do tego stopnia, że w niektórych, pełnych rubasznego humoru, scenkach występują nago (w razie czego nie oglądaj, jeśli przez ramię może Ci zajrzeć dziecko, to seria dla dorosłych).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Tu jak się wywinąć od płacenia za szkody:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/6BD61hLmWEw" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do czego prowadzi słuchanie gangsta rapu:&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/yoS7tMGIsEg" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-1280349952208090796?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/1280349952208090796/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=1280349952208090796&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/1280349952208090796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/1280349952208090796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/11/odrobina-usmiechu-na-piatek-niegrzeczne.html' title='Odrobina uśmiechu na piątek: niegrzeczne Francuzki'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/2Ft6Yaj4fCY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7263936294419428896</id><published>2011-11-01T13:20:00.000Z</published><updated>2011-11-02T09:55:56.165Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dwie Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Język angielski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Eyre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Dwie Książki...o pisaniu</title><content type='html'>Zawsze, gdy ktoś obdarza komplementem to, co napisałam, odczuwam a) radość b) obawę, że ten komplement podyktowany jest "tylko" sympatią czy uprzejmością. Czytam z masochistyczną przyjemnością książki Dorothy Parker i myślę: oto, jak należy pisać*, ja nigdy nie osiągnę takich wyżyn, powinnam natychmiast przestać udawać, że potrafię sklecić parę sensownych zdań, zanim ktoś odkryje, że się podszywam, i zająć się czymś, co &lt;u&gt;naprawdę &lt;/u&gt;czyni świat lepszym, jak&lt;a href="http://janeurwin.blogspot.com/"&gt; nasza przyjaciółka w Kambodży&lt;/a&gt;; ostatnią rzeczą, jakiej świat potrzebuje, to kolejny artykuł czy książka...Na tutejszym rynku nowy tytuł ukazuje się co pół minuty, a rocznie wydaje się 10 tysięcy powieści - i jak tu wybrać, jak być pewnym, że czytam to, co powinnam, a co dopiero - jak dodać mój cieniutki głosik do tej kakofonii?&lt;br /&gt;Życia nie starczy na wszystko, co chciałabym przeczytać, a przy tym czasu na lekturę coraz mniej, bo coraz więcej czasu powinnam poświęcać na pisanie.&amp;nbsp;Potem jednak przypominam sobie, co na ten temat napisała Jeanette Winterson, a jeśli kogoś warto w tej kwestii posłuchać, to wybitnej pisarki, która dorastała w domu tak wrogim literaturze, jak to tylko możliwe: gdzie było 6 książek, i której fanatycznie religijna matka uważała słowa pisane, oprócz tych zawartych w Biblii, za godne podejrzenia. Mrs Winterson &amp;nbsp;czytała swej adoptowanej córce "Dziwne Losy Jane Eyre", ale zmieniła zakończenie - w jej wersji Jane została misjonarką.&lt;br /&gt;Jeanette Winterson radzi, by w wyborze książek do czytania "podążać za swoimi dziwactwami" (&lt;i&gt;follow your eccentricities&lt;/i&gt;) - inaczej mówiąc, bądź sobą, i czytaj to, co chcesz, a nie to, co ci polecono, albo podsunął ci algorytm internetowej księgarni. Radzi ona w zamian: pójdź do działu w księgarni lub bibliotece, który zwykle omijasz, i wybierz coś na chybił trafił, albo tylko dlatego, że podoba ci się okładka. Twierdzi też: "nikt nie powinien panikować, że jest więcej książek na każdy temat, niż ktokolwiek zdoła przeczytać", bo mnóstwo i tak nie jest wartych przeczytania.**&lt;br /&gt;Czasem też, gdy wychodzę na światło dzienne po całodziennej harówce w kopalni słowa, mam poczucie dobrze wykonanego obowiązku. I skoro już się wywnętrzam: bycie kompletnym beztalenciem w jakiejkolwiek innej dziedzinie też pomaga hołubić złudzenia o pisarskim powołaniu. Jeśli o "powołaniu" może być mowa, bo zarówno Stephen King, jak i Anne Lamott podkreślają, już w tytułach swoich książek adresowanych do tych, którzy aspirują do parania się piórem, że pisarz więcej wspólnego ma z rzemieślnikiem, niż z artystą.&lt;br /&gt;To właśnie sygnalizuje twórca "Carrie", dodając podtytuł "Pamiętnik Rzemieślnika" do swojego "podręcznika" dla skrybów pt. "Jak pisać", a w środku jeszcze podkreśla, że nie jest "literackim bufonem bądź transcendentalnym głupkiem". King wierzy, że "(...)wielu ludzi ma co najmniej zaczątki talentu pisarskiego, i że talenty te można wzmocnić i wyszlifować." Ale też zastrzega, że by zostać pisarzem pełną gębą, trzeba dużo czytać i dużo pisać &amp;nbsp;i nie można się z tego wywinąć, nie ma metody "na skróty".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uuImYhR5s3c/Tq6pIhAhUSI/AAAAAAAACUQ/r7Rj43kjLG8/s1600/Jak-pisac-Pamietnik-rzemieslnika_Stephen-King%252Cimages_big%252C5%252C978-83-7469-719-4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-uuImYhR5s3c/Tq6pIhAhUSI/AAAAAAAACUQ/r7Rj43kjLG8/s400/Jak-pisac-Pamietnik-rzemieslnika_Stephen-King%252Cimages_big%252C5%252C978-83-7469-719-4.jpg" width="280" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z lekturami pisarza - aspiranta jest podobnie jak z odżywianiem: najważniejsza jest różnorodność. Jak najbardziej należy czytać książki "ambitne", ale też i te, na które książkowe snoby kręcą nosem. Uff, jestem rozgrzeszona z lektury licznych powieści Isabel Allende i &amp;nbsp;Marian Keyes - literatura to może jedyna dziedzina, w której nie jestem snobką, i drażnią mnie te wszystkie zarozumiałe typy miażdżące na forach czytelniczych tych, którzy ośmielą się przyznać do czytania Coehlo czy Zafona. Tak bardzo wierzymy w to, że należy się uczyć od najlepszych, iż pomijamy zwykle jedną z najważniejszych lekcji: czytanie złej prozy. King posuwa się do tego, że nie tylko podaje tytuły kiepsko napisanych powieści (np. "Co się wydarzyło w Madison County"), ale też twierdzi, że jedna horrendalnie zła powieść może nas tyle nauczyć, iż warta jest całego semestru na kierunku &lt;i&gt;Creative Writing.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Wielbiciele Kinga, którzy są np. hydraulikami, porady nt. pisarstwa mogą po prostu przeskoczyć, i skupić się na wspomnieniach. Bo jest "Jak pisać" takim literackim kundlem - nie całkiem podręcznik, nie do końca autobiografia. Wystarczająco jednak dużo tu wspomnień, by legiony jego fanów nie poczuły się rozczarowane. Mnie bardzo podobały się jego uwagi nt. własnego stylu, czy też "głosu", bo King umiejętnie pokazuje na konkretnych przykładach, jak wielka jest ich różnorodność, i jak wydawcy potrafią się głęboko mylić (o czym on sam doskonale wie z autopsji) w kwestii tego, co się spodoba czytelnikom. Głos, którym on przemawia w tej książce, jest kumpelski, żartobliwy, czasem ironiczny, książka zawiera też&amp;nbsp;pełen katalog przekleństw. Równie dowcipna, choć zawierająca mniej&amp;nbsp;&amp;nbsp;(ale wciąż dużo)&amp;nbsp;elementów autobiograficznych, jest klasyczna już w świecie anglojęzycznym książka pisarki i wykładowczyni &lt;i&gt;Creative Writing&lt;/i&gt;, Anne Lamott -&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Bird-Instructions-Writing-Life/dp/0385480016/ref=reg_hu-rd_fail_1_dp"&gt; &lt;i&gt;Bird by Bird&lt;/i&gt;.&lt;/a&gt; Co ciekawe, tuż zanim sięgnęłam &amp;nbsp;po nią, przeczytałam znakomitą książkę Molly Wizenberg, &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Homemade-Life-Stories-Recipes-Kitchen/dp/1416551069/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1320150513&amp;amp;sr=1-1"&gt;&lt;i&gt;A Homemade Life&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, a czytając już książkę Anne, zobaczyłam na słynnym blogu Molly, Orangette, post o tym, jak trzeci raz czyta&lt;i&gt; Bird by Bird&lt;/i&gt; (jak powiedział jej mąż: "&lt;i&gt;Third by Third&lt;/i&gt;". Takich przypadków jest w moim życiu niemało).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XICz2W6Xyss/Tq_nouqutUI/AAAAAAAACUk/Thw6C5rgbn8/s1600/books.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-XICz2W6Xyss/Tq_nouqutUI/AAAAAAAACUk/Thw6C5rgbn8/s320/books.jpeg" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tytuł to zdanie, które ojciec Anne, pisarz, wygłosił do jej dziesięcioletniego brata, gdy ten, cały we łzach, był przygnieciony ogromem pracy domowej, na którą miał trzy miesiące, ale do której zasiadł dzień przed terminem oddania (ekhem, skądś to znacie?) - raportu opisującego różne gatunki ptaków. Lamott Sr usiadł przy synu i powiedział: &lt;i&gt;Bird by bird, buddy, &lt;/i&gt;czyli opisz po kolei ptaka po ptaku. Tym samym raport został napisany i doręczony na czas. To jest istotnie najlepsza rada dla początkującego pisarza, bo wizja napisania 250 czy więcej stron, całego czasu, wysiłku, frustracji i kreatywnych katuszy itd, których to wymaga, to jest właśnie powód, dla których tak niewielu z tych, którzy marzą o napisaniu i opublikowaniu książki, wprowadza te marzenia w czyn. Lamott zapewnia, że znakomita większość pisarzy zaczynając nową książkę nie ma pojęcia, jak się skończy, i ma zaledwie bardzo mglisty zarys fabuły, i tylko wyjątkowo niesprawiedliwie obdarowani przez los nie muszą poprawiać i zmieniać pierwszego manuskryptu. Nie dziwię się, że Molly, pisząca swoją drugą książkę, szuka oparcia i inspiracji w &lt;i&gt;Bird by Bird&lt;/i&gt;: głos Anne jest mądry, ciepły i bardzo zabawny - nie raz chichotałam na głos. To jest książka, do której będę wracała, pełna nie tylko naprawdę przydatnych, praktycznych porad, ale przede wszystkim bardzo motywująca.&lt;br /&gt;Przenosząc się na moment do świata filmu: jestem zachwycona historią, którą opowiada&lt;i&gt; &lt;a href="http://www.iamrogue.com/limitless/fullsite/index.html"&gt;Limitless &lt;/a&gt;&lt;/i&gt;(polski tytuł: Jestem Bogiem&lt;i&gt;. OMG). &lt;/i&gt;Wspominam o tym, bo bohaterem filmu jest cierpiący na niemoc twórczą pisarz, co od razu mnie zaintrygowało. Film to adaptacja książki pt.&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Dark Fields&lt;/i&gt; Alana Glynna (choć teraz tytuł zmieniono na &lt;i&gt;Limitless) - &lt;/i&gt;i bez czytania zaliczam ją do kategorii "Książka, którą sama chciałabym napisać" (&lt;i&gt;Books you wish you have written?&lt;/i&gt; to popularne tutaj pytanie zadawane pisarzom).&lt;br /&gt;I jeszcze jedno: dziś zaczyna się w świecie anglojęzycznym &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.nanowrimo.org/en"&gt;Novel Writing Month&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;Ta bardzo prosta inicjatywa - napisz książkę w jeden miesiąc: 30 dni, 50 tys. słów, liczy sobie już ładnych parę lat, i z tego, co wiem, zmobilizowała niejedną osobę do poważnego zajęcia się pisarstwem - zobaczcie zresztą, jeśli jesteście ciekawe, jak aktywne jest forum uczestników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;*Samą Parker często targały wątpliwości i powiedziała kiedyś:&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;i&gt;If you have any young friends who aspire to become writers, the second greatest favor you can do them is to present them with copies of The Elements of Style***. The first greatest, of course, is to shoot them now, while they’re happy.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;** Trochę o dzieciństwie Winterson wiecie już, jeśli czytałyście "Nie tylko pomarańcze..." Właśnie ukazała się tu jej&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Why-Happy-When-Could-Normal/dp/0224093452/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1319919114&amp;amp;sr=1-1"&gt;autobiografia,&lt;/a&gt;&amp;nbsp;pod genialnym tytułem &lt;i&gt;Why be happy if you can be normal?,&lt;/i&gt;&amp;nbsp;która dowodzi, że jej dorastanie było tak naprawdę dużo, dużo trudniejsze - książka zbiera doskonałe&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;recenzje, ja jeszcze nie czytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;*** O&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Elements-Style-William-Strunk-Jr/dp/020530902X/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1320153693&amp;amp;sr=1-1"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Elements of St&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;yle&lt;/i&gt; pisze we wstępie do "Jak Pisać" także Stephen King. To biblia anglojęzycznych pisarzy: zarówno on, jak i Anne Lamott uczyli się podstaw właśnie z tej książki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7263936294419428896?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7263936294419428896/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7263936294419428896&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7263936294419428896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7263936294419428896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/11/dwie-ksiazkio-pisaniu.html' title='Dwie Książki...o pisaniu'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-uuImYhR5s3c/Tq6pIhAhUSI/AAAAAAAACUQ/r7Rj43kjLG8/s72-c/Jak-pisac-Pamietnik-rzemieslnika_Stephen-King%252Cimages_big%252C5%252C978-83-7469-719-4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4919716147171313116</id><published>2011-10-23T16:43:00.000+01:00</published><updated>2011-10-23T16:52:52.444+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Selfridges'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fortnum and Mason'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej'/><title type='text'>Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część IV - chocolate</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HPvp4CGB85M/TqQyfOVfkyI/AAAAAAAACUA/WoM9HZDnG1w/s1600/default.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-HPvp4CGB85M/TqQyfOVfkyI/AAAAAAAACUA/WoM9HZDnG1w/s400/default.jpg" width="323" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kolejne tygodnie poświęcone poszczególnym produktom/potrawom układają mi się jak na zamówienie: bo zeszły tydzień w UK był zarówno Tygodniem Czekolady, jak i Tygodniem Curry (zważywszy, że to już, obok &lt;i&gt;fish &amp;amp; chips&lt;/i&gt;, narodowa potrawa nr 1, dziwię się, że dla curry nie zarezerwowano osobnego tygodnia). Jak już kilka razy pisałam, brytyjski rynek czekolady przeżył, podobnie jak rynek serów, prawdziwą rewolucję w ostatniej dekadzie. Wzdychający dawniej do czekolad belgijskich, francuskich czy szwajcarskich, Brytyjczycy dziś wiodą prym, jeśli chodzi o sektor czekolady premium, zwanej też &lt;i&gt;artisan chocolate&lt;/i&gt; - najdroższej i produkowanej w ograniczonych ilościach z najlepszej jakości składników. Najstarszy londyński dom towarowy Fortnum &amp;amp; Mason to jedyny chyba na świecie sklep, który zatrudnia &lt;i&gt;chocolate buyer &lt;/i&gt;- osobę, która na pełny etat zajmuje się wyszukiwaniem i próbowaniem czekolad producentów z całego świata. Obok &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/11/cupcakes-whoopie-pies-and-macaroons.html"&gt;&lt;i&gt;cupcakes&lt;/i&gt;, makaroników i &lt;i&gt;whoopie pies&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, czekolada od wytwornych &lt;i&gt;chocolatiers&lt;/i&gt; - &lt;a href="http://www.paulayoung.co.uk/"&gt;Paula A. Young'a&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.williamcurley.co.uk/engine/shop/index.html"&gt;Williama Curley&lt;/a&gt;, czy drogich sieci - &lt;a href="http://rococochocolates.com/"&gt;Rococo&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.hotelchocolat.co.uk/gourmet-chocolate-gifts-CHCNEW_pg999/"&gt;Hotel Chocolat&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.artisanduchocolat.com/"&gt;Artisan du Chocolat&lt;/a&gt;, &amp;nbsp;pojedynczych butików typu &lt;a href="http://www.meltchocolates.com/"&gt;Melt&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(przy czym, jak zawsze w UK, prawie wszystkie sprzedają swoje towary online) to jeden z największych trendów w żywności ostatnich lat. Niemal wszyscy mają też oczywiście swoje książki kucharskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vArFdvTiiZM/TqQ3XAksyNI/AAAAAAAACUI/tKOPKW7YGkc/s1600/51FmoyCghNL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-vArFdvTiiZM/TqQ3XAksyNI/AAAAAAAACUI/tKOPKW7YGkc/s400/51FmoyCghNL._SS500_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Właśnie ukazała się (niesamowita) książka Williama Curley, do której wstęp napisał &amp;nbsp;sam Pierre Koffman&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_E1ST-hjmCk/TqF37xNYx3I/AAAAAAAACTY/Zqakwpx0iD4/s1600/51S5Q1pEhML._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-_E1ST-hjmCk/TqF37xNYx3I/AAAAAAAACTY/Zqakwpx0iD4/s400/51S5Q1pEhML._SL500_AA300_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;A niedługo ukaże się książka Melt&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ostatnio najmodniejsze były&lt;i&gt;&amp;nbsp;salted caramels, &lt;/i&gt;czyli słone karmelki w czekoladzie,&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;zaobserwowałam też trend na czekoladowe &lt;i&gt;dim sum - &lt;/i&gt;można takiego spróbować w hotelu &lt;a href="http://www.chocablog.com/features/chocolate-dim-sum-at-the-grand-imperial/"&gt;The Grand Imperial&lt;/a&gt;&amp;nbsp;-&amp;nbsp;oraz &lt;i&gt;chocolate pairing:&lt;/i&gt;&amp;nbsp;kursy dobierania różnych gatunków czekolady do różnych gatunków sera, lub czekolady do win.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MSV0OsBYvaI/TqF65kaZd-I/AAAAAAAACTg/TXYHA1JqVug/s1600/chocolate-cheese-01-400x298.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://4.bp.blogspot.com/-MSV0OsBYvaI/TqF65kaZd-I/AAAAAAAACTg/TXYHA1JqVug/s400/chocolate-cheese-01-400x298.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Deska serów... i czekolad. Zdjęcie z mojego ulubionego źródła wiedzy o tym, co w czekoladze piszczy - &lt;a href="http://www.chocablog.com/features/cheese-chocolate-at-la-cave-a-fromage/"&gt;Chocablog&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Nt7zAquBEvY/TqQp4hZu5II/AAAAAAAACTo/U74r26BBOBE/s1600/unwrapped-10-640x476.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://1.bp.blogspot.com/-Nt7zAquBEvY/TqQp4hZu5II/AAAAAAAACTo/U74r26BBOBE/s400/unwrapped-10-640x476.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Stoisko Paula A. Young'a na zorganizowanej w Londynie z okazji Tygodnia Czekolady &amp;nbsp;wystawie/targach/pokazach pod nazwą &lt;i&gt;Chocolate Unwrapped &lt;/i&gt;(zdjęcie z&lt;i&gt; Chocablog)&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Od kilku lat nasila się też marketingowy trend na wiązanie czekolady z kolejnymi świętami - od czekoladowych jajek i kurczaczków wielkanocnych (to szczególnie mocno czekoladowe święto), przez duchy i dynie na Halloween (wczoraj byłam w butiku Hotel Chocolat, w którym roiło się od nich, a także od nietoperzy), po choinki i bałwanki na Boże Narodzenie - do wieszania na choinkę lub jako prezenty, oraz czekoladowe monety do skarpet. No i oczywiście malutkie czekoladki w okienkach adwentowego kalendarza.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Pem8wFrcobQ/TqQrc-aRgWI/AAAAAAAACTw/j3m_Grr6MZA/s1600/chocolate-skull-IMG300230m.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://2.bp.blogspot.com/-Pem8wFrcobQ/TqQrc-aRgWI/AAAAAAAACTw/j3m_Grr6MZA/s320/chocolate-skull-IMG300230m.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ta czekoladowa czaszka o nazwie HEADONISM firmy Hotel Chocolat jest dostepna tylko w wybranych sklepach tej sieci. Jest ozdobiona płatkami złota, co czyni z niej produkt ultraluksusowy. Nie mnie jednej przypomina zapewne &lt;a href="http://www.luxlux.pl/artykul/najdrozsze-dzielo-sztuki-zyjacego-artysty-3521"&gt;słynne dzieło Damiena Hirsta&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Oprócz rodzimych firm i &lt;i&gt;chocolatiers&lt;/i&gt;, w UK obecne są niemal wszystkie najlepsze marki zagraniczne: &lt;a href="http://www.valrhona-chocolate.com/Cooking-with-Chocolate-the-Valrhona-Encyclopedia--Free-Shipping_p_183.html"&gt;Vahlrona&lt;/a&gt;, Amedei, Domori, Michel Cluizel i inne. W ostatnich latach powstały sklepy internetowe dedykowane wyłącznie czekoladzie z górnej półki - ja korzystałam z&lt;a href="http://www.chocolatetradingco.com/"&gt; Chocolate Trading Co.&lt;/a&gt;, ale są i inne, no i nawet najbardziej wybrednego konesera powinny zadowolić stoiska z czekoladą w Fortnum &amp;amp; Mason czy Selfridges. Tutejsi szefowie kuchni - celebryci do gotowania i pieczenia zwykle używają czekolad Vahlrony lub tutejszej marki (będącej własnością firmy Cadbury), tańszej, ale bardzo jakościowo przyzwoitej, a przy tym organicznej i częściowo Fairtrade: &lt;a href="http://www.greenandblacksdirect.com/"&gt;Green &amp;amp; Blacks&lt;/a&gt;&amp;nbsp;- tej właśnie czekolady 70% używam do brownies etc, choć czasem szarpnę się też na czekoladę &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2009/07/willy-wonkas-chocolate-factory.html"&gt;Willie'go Harcourt - Cooze&lt;/a&gt; (przy okazji: jego czekolada nie jest towarem trudno dostępnym, jak czytałam na pewnym polskim blogu - z łatwością można ją kupić np. w Waitrose, w ostateczności także w jego &lt;a href="http://williescacao.com/fine-chocolate/products/"&gt;sklepie&lt;/a&gt; internetowym).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XFCz1kzrvpU/TqQvXhlW0hI/AAAAAAAACT4/dYHXZJ2G_fA/s1600/copyofencyclopediacover.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-XFCz1kzrvpU/TqQvXhlW0hI/AAAAAAAACT4/dYHXZJ2G_fA/s400/copyofencyclopediacover.jpg" width="336" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Najnowsza książka kucharska Valhrony - jeszcze niedostępna po angielsku, ma wyjść w listopadzie. Wstępem opatrzył ją sam Pierre Herme&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Rzecz jasna, przytłaczającą większość tutejszego rynku czekolady stanowi tania, zawierająca dużo cukru, a niewielki procent kakao, czekolada takich firm jak Cadbury*. Ponieważ to smak dzieciństwa, Brytyjczycy są bardzo przywiązani do swoich batoników typu Crunchie, i gdy Unia Europejska chciała im narzucić wymóg, zgodnie z którym tylko produkty zawierające X% kakao kwalifikowałyby się do nazwy &lt;i&gt;chocolate, &lt;/i&gt;Wyspiarze odpowiedzieli stanowczym "&lt;i&gt;No!&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Nie będzie Niemiec (ani Belg czy Francuz) pluł nam... na naszą czekoladę!". Ja sama tych zwyczajów nie przejęłam - jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o jakość czekolady, i większość tej produkowanej masowo jest dla mnie za słodka. Tym większą przyjemność czerpię z czekoladowej rewolucji, jaka się tu dokonała w ostatniej dekadzie.&lt;br /&gt;W następnym odcinku: curry, crumble i cydr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Ta firma ma fascynującą historię, o której może kiedyś napiszę.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4919716147171313116?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4919716147171313116/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4919716147171313116&amp;isPopup=true' title='23 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4919716147171313116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4919716147171313116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/10/encyklopedia-kuchni-brytyjskiej-c-czesc_23.html' title='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część IV - chocolate'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-HPvp4CGB85M/TqQyfOVfkyI/AAAAAAAACUA/WoM9HZDnG1w/s72-c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-455440110478261990</id><published>2011-10-18T11:34:00.003+01:00</published><updated>2011-10-18T11:35:20.173+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Archipelag'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gościnnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Archipelag już "w kioskach"!</title><content type='html'>Z przyjemnością ogłaszam, iż właśnie ukazał się szósty numer magazynu bukinistycznego &lt;a href="http://www.archipelag-magazyn.pl/"&gt;Archipelag&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;To prawdziwa uczta dla wszystkich kochających czytać. Temat przewodni numeru jest trudny i złożony, a przez to fascynujący: "tożsamość". Mój mały wkład w ten numer to artykuł pt. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, w którym piszę o literaturze ekspackiej (&lt;i&gt;expat literature&lt;/i&gt;), a więc m.in. o cyklu prowansalskim Petera Mayle'a.&lt;br /&gt;Przyjemnej lektury!&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q2NtXyjJKdU/Tp1Ti75ZEuI/AAAAAAAACTI/MBkpoX31nqQ/s1600/ZR1gmp33hmhie6VT6X.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-q2NtXyjJKdU/Tp1Ti75ZEuI/AAAAAAAACTI/MBkpoX31nqQ/s400/ZR1gmp33hmhie6VT6X.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Czyż nie piękna okładka?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-455440110478261990?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/455440110478261990/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=455440110478261990&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/455440110478261990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/455440110478261990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/10/archipelag-juz-w-kioskach.html' title='Archipelag już &quot;w kioskach&quot;!'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-q2NtXyjJKdU/Tp1Ti75ZEuI/AAAAAAAACTI/MBkpoX31nqQ/s72-c/ZR1gmp33hmhie6VT6X.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3419929568502161572</id><published>2011-10-15T16:55:00.000+01:00</published><updated>2011-10-15T16:59:48.976+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><title type='text'>Downton Abbey - ale jeszcze nie dziś...</title><content type='html'>Dziś wybraliśmy się do&lt;a href="http://www.highclerecastle.co.uk/"&gt; Highclere Castle&lt;/a&gt;, w którym kręcony jest międzynarodowy hit czyli Downton Abbey. Siedziba rodu Carnarvon znajduje się tylko 25 mil od nas, i mimo dużego sobotniego ruchu i powolnego pojazdu (mamy kultowego tu &lt;i&gt;camper van'a, &lt;/i&gt;z Niemiec, z kierownicą po "złej" stronie) dojechaliśmy tam w niecałe 40 minut... po to tylko, by zostać odprawionymi z kwitkiem u bram, bo wyczerpano już limit zwiedzających (było nieco po 13:00 a zamek miał być otwarty do 17:00)! Byliśmy bardzo zawiedzeni, szczególnie  że jest niezwykle słoneczny, piękny dzień i miałam nadzieję na umieszczenie tu udanych zdjęć. Od kiedy Downton Abbey pokazano na całym świecie, tabuny zarówno tubylców, jak i turystów, szczególnie z Japonii i USA, walą do Highclere Castle drzwiami i oknami -ponoć są już autobusowe wycieczki z Londynu. Sęk w tym, że pałac jest otwarty tylko w wybrane dni i miesiące - np przez cały listopad będzie zamknięty dla publiczności. Lord i Lady Carnarvon nadal w nim mieszkają, choć kiedy kręcony jest serial, przenoszą się do domu na terenie parku przypałacowego. Kiedy nasi sąsiedzi tam byli, &amp;nbsp;jeszcze w spokojnych czasach przedserialowych, Lady Carnarvon jadła lunch w kafejce razem z turystami.&lt;br /&gt;Obiecuję jednak, że stanę na głowie (czy raczej, wstanę wcześnie, by być tam minutę po otwarciu, o 9:30) na początku grudnia, i pojadę tam na &lt;i&gt;Christmas Fair&lt;/i&gt;, czyli Bożonarodzeniowy Rynek, który podobno jest naprawdę wart odwiedzenia - na szczęście w te dni nie będą wpuszczane wycieczki autokarowe.&lt;br /&gt;Drugą serię Downton Abbey już niemal skończyliśmy - został nam tylko finałowy odcinek. Jesteśmy znacznie do przodu niż reszta widowni w UK - dzięki temu, że synowa wspomnianych sąsiadów, Kate, pracuje w dziale PR producenta Downton Abbey, ITV. Ma się te znajomości *mrugam*.&lt;br /&gt;Zdjęcia zatem, niestety, nie moje - ale w grudniu to nadrobię.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-P1mWycNhagE/TpmsX7_PU8I/AAAAAAAACS4/5YG6L3eyP9c/s1600/highclere.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://1.bp.blogspot.com/-P1mWycNhagE/TpmsX7_PU8I/AAAAAAAACS4/5YG6L3eyP9c/s320/highclere.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m2k-zV8FhU0/TpmsfziPxuI/AAAAAAAACTA/yxI_YUlihT8/s1600/highcleresaloon.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-m2k-zV8FhU0/TpmsfziPxuI/AAAAAAAACTA/yxI_YUlihT8/s320/highcleresaloon.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3419929568502161572?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3419929568502161572/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3419929568502161572&amp;isPopup=true' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3419929568502161572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3419929568502161572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/10/downton-abbey-ale-jeszcze-nie-dzis.html' title='Downton Abbey - ale jeszcze nie dziś...'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-P1mWycNhagE/TpmsX7_PU8I/AAAAAAAACS4/5YG6L3eyP9c/s72-c/highclere.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3023449927835354038</id><published>2011-10-13T11:22:00.000+01:00</published><updated>2011-10-13T11:30:47.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dwie Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>O pisaniu. Nowy cykl: Dwie Książki</title><content type='html'>Jaka jest definicja pisarza? Dla mnie to niekoniecznie autor, którego dzieło opublikowano i który ma czytelników - gdyby spełniono ostatnie życzenia Kafki, jego rękopisy zjadłyby płomienie, a mimo to umarłby jako pisarz, przede wszystkim, a nie urzędnik*. Pisarz to ktoś, kto odczuwa przymus pisania - nie zliczę, w ilu wywiadach z piszącymi czytałam, że książka, którą napisali, "domagała" się, by on/a ją stworzyli, postacie zaczęły żyć własnym życiem, i przez myśl im nawet nie przeszło, że ktoś ich pisanie kiedyś opublikuje, ale mimo to pisali. Isabel Allende czy Arundhati Roy opowiadały, że Dom Duchów i Bóg Rzeczy Małych spadły im z nieba - obie zarzekały się, że te książki objawiły im się, gotowe, a one były tylko narzędziem. Pisanie jest doskonałym instrumentem terapeutycznym - ludzie, którzy mieli trudne dzieciństwo czy przeżyli tragedię często przekonują się, że przelanie tych wydarzeń i związanych z nimi uczuć na papier uwalnia ich od negatywnych emocji. Dziś taką funkcję spełniają także blogi.&lt;br /&gt;Na polskich forach spotykam się z błędną jednak opinią, że "pisania nie można się nauczyć", trzeba mieć talent i już. Podejście tutaj jest diametralnie inne, tak jak zupełnie różny jest tu rynek wydawniczy. Ta dyskusja, w której każdy, w tym głównie aspirujący polscy autorzy, z zapałem bronili postawy "trzeba mieć talent, a nie trzymać się formułki", dotyczyła uruchomienia na polskiej uczelni kierunku &lt;i&gt;Creative Writing&lt;/i&gt; (tak właśnie, nie ma bowiem polskiej nazwy). Takie kierunki istnieją w UK i USA od wielu lat - niektóre są tak prestiżowe i oblegane, że liczba chętnych znacznie przekracza liczbę miejsc. Zarówno wykładowcy, jak i wielu absolwentów to literacka &lt;i&gt;creme de la creme&lt;/i&gt;: studia magisterskie &lt;i&gt;Creative Writing&lt;/i&gt; na University of East Anglia, kierunek założony przez Malcolma Bradbury i Angusa Wilsona, miały pierwszego absolwenta w osobie... Iana McEwan'a. Za nim przyszli m.in. Kazuo Ishiguro, Erica Wagner, Trezza Azzopardi, Jane Harris, Mary Allen, Joe Dunthorne...długo by wymieniać. To nie przypadek, że najzdolniejsi, najbardziej wpływowi pisarze brytyjscy nie są "nieoszlifowanymi diamentami", którzy warsztatu uczyli się sami, metodą prób i błędów, jak autorzy w Pl. Są rzecz jasna pisarze, którzy takich studiów nie skończyli, a mimo to udało im się opublikować swoje dzieła - ale, co wielu podkreśla w wywiadach, absolwenci &lt;i&gt;Creative Writing &lt;/i&gt;mieli łatwiej, a niektórzy, gdyby nie studia, które ujęły w karby ich kreatywną naturę, nie mieliby dyscypliny czy wytrwałości, której wymaga napisanie książki. Nie mam wątpliwości, że takie studia są przydatne i sprzyjają rozkwitowi literatury.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fe_-5ItLC5s/Tpa40X6lVEI/AAAAAAAACSo/jhZ2akpk-EY/s1600/51CATOEzzmL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-fe_-5ItLC5s/Tpa40X6lVEI/AAAAAAAACSo/jhZ2akpk-EY/s320/51CATOEzzmL._SS500_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Publikowany co roku przewodnik dla pisarzy/artystów - zawiera m.in. dane agentów i wydawnictw&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Ku sprawiedliwości: brytyjscy autorzy tworzą w nader&amp;nbsp;sprzyjającej&amp;nbsp;atmosferze. Kwitnie tu czytelnictwo, i wbrew temu, co mówią niektórzy malkontenci, książka nigdzie chyba nie ma się tak dobrze, jak tu: nowy tytuł ukazuje się co pół minuty**, książki i e- booki są cenowo przystępne, dzięki temu, że każdy niemal tytuł wychodzi w taniej wersji, istnieje też dynamiczny"drugi obieg" - ludzie masowo oddają przeczytane nowości do sklepów dobroczynnych lub tanio odsprzedają. Działy PR i marketingu w tutejszych wydawnictwach działają bardzo prężnie, żaden niemal pisarz czy ilustrator nie jest sam sobie żeglarzem i okrętem, tylko ma profesjonalnego agenta - sprzedanie książki bez pomocy agenta jest niemal niemożliwe. Biblioteki grają bardzo aktywną rolę, pomagając na przykład klubom książki: na terenie całego kraju istnieją tysiące klubów czytelniczych (&lt;i&gt;book clubs&lt;/i&gt;), w ramach których ludzie regularnie spotykają się, by dyskutować o swoich lekturach. Poza tym w mojej bibliotece był także jednodniowy kurs &lt;i&gt;Creative Writing&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(byłam, dużo się nauczyłam), spotkanie z wydawcą i jej wykład o tym, jak wygląda publikacja w UK (&lt;i&gt;How to get published)&lt;/i&gt;, spotkania z autorami, głośne czytanie i kluby czytelnicze dla dzieci etc etc - i moja nie jest żadnym wyjątkiem. Mnóstwo innych instytucji zaangażowanych jest zarówno w promocję czytelnictwa, jak i rozwój talentów: Guardian na przykład nie tylko znakomicie zachęca do czytania, ale także organizuje cenione warsztaty dla początkujących autorów. Więcej na ten temat możecie przeczytać u Chihiro - gorąco polecam jej znakomity post pt. &lt;a href="http://chihiro.blox.pl/2011/10/Nowy-sezon-czytelniczy-rozpoczety.html#ListaKomentarzy"&gt;Nowy sezon czytelniczy rozpoczęty&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Ten wpis jest tytułem wstępu do kolejnego cyklu - czytam dużo, ale mało piszę o moich lekturach, a ten cykl może mnie zmobilizować. W każdym odcinku chcę zrecenzować dwie książki tego samego gatunku lub o tej samej tematyce. W pierwszym: dwie książki o tym, jak pisać: "Jak pisać. Pamiętnik Rzemieślnika" Stephena Kinga, oraz &lt;i&gt;Bird by Bird&lt;/i&gt; Anne Lamott.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LhIGD3SAB1E/Tpa59WZg9II/AAAAAAAACSw/MZmfZM4f7hE/s1600/P1010541.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-LhIGD3SAB1E/Tpa59WZg9II/AAAAAAAACSw/MZmfZM4f7hE/s400/P1010541.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mój stos przyłóżkowy - zdjęcie sprzed paru miesięcy, zatem stos dziś wygląda inaczej, ale jest niemniejszy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;*Kiedyś miałam przyjemność nocować w budynku, w którym Kafka pracował - obecnie to hotel.&lt;br /&gt;** Utarła się opinia, także wśród tutejszych intelektualistów, że tłumaczy się tu za mało prozy nieanglojęzycznej. Moje doświadczenie tego nie potwierdza - zawsze znajduję angielskie tłumaczenie książki norweskiej, brazylijskiej, rosyjskiej czy chińskiej, którą mi polecono. Wydaje się tu wszystkich najważniejszych współczesnych polskich autorów - ostatnio bardzo dobre recenzje, i to w "zwykłych", a nie literackich, publikacjach, zebrało najnowsze dzieło Jacka Hugo - Badera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3023449927835354038?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3023449927835354038/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3023449927835354038&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3023449927835354038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3023449927835354038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/10/o-pisaniu-nowy-cykl-dwie-ksiazki.html' title='O pisaniu. Nowy cykl: Dwie Książki'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fe_-5ItLC5s/Tpa40X6lVEI/AAAAAAAACSo/jhZ2akpk-EY/s72-c/51CATOEzzmL._SS500_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-5858265002499723409</id><published>2011-10-08T21:40:00.000+01:00</published><updated>2011-10-08T21:45:59.987+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hampshire'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Walia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej'/><title type='text'>Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część III: Cheese</title><content type='html'>Zeszły tydzień był w UK Tygodniem Sera - z tej okazji w całym kraju odbyły się rozmaite imprezy, a największa, &lt;a href="http://www.walesonline.co.uk/cardiffonline/cardiff-news/2011/09/26/cardiff-hosts-british-cheese-festival-91466-29486059/"&gt;Festiwal Brytyjskich Serów,&lt;/a&gt; w stolicy Walii, Cardiff. Odbyło się też rozdanie nagród &lt;a href="http://www.thecheeseweb.com/"&gt;&lt;i&gt;British Cheese Awards&lt;/i&gt; &lt;/a&gt;- w kategorii serów pleśniowych za najlepszy uznano ser z mojego hrabstwa, Barkham Blue, produkowany przez firmę &lt;i&gt;Two Hoots&lt;/i&gt; (czyli "dwa pohukiwania" - w logo firmy są dwie sowy), której sery już zresztą zebrały wiele innych nagród.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sTpg3JzdSwE/TpCxbeI1dyI/AAAAAAAACSc/reysx1Rd0G8/s1600/sunday+telegraph+-+barkham+blue.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-sTpg3JzdSwE/TpCxbeI1dyI/AAAAAAAACSc/reysx1Rd0G8/s400/sunday+telegraph+-+barkham+blue.jpg" width="387" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Barkham Blue&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-e_2Ai-3YGq4/TpCx4Wm6CHI/AAAAAAAACSg/CodY9oRphMo/s1600/two+hoots+logo+bk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-e_2Ai-3YGq4/TpCx4Wm6CHI/AAAAAAAACSg/CodY9oRphMo/s320/two+hoots+logo+bk.jpg" width="315" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do nagród zgłoszono ponad 900 serów! Liczba nowych, niezależnych producentów rośnie tu z dnia na dzień, i nie ma chyba kraju, który pod tym względem może się równać z Wielką Brytanią.&lt;br /&gt;Do serów brytyjskich pałam niekłamanym afektem, dlatego pisałam o nich już kilka razy: &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/08/serowarka-byc.html"&gt;tu &lt;/a&gt;o tym, jak Alex James z zespołu Blur zamienił &lt;i&gt;charlie*&lt;/i&gt; na &lt;i&gt;cheese &lt;/i&gt;(BTW, recenzowana w tym wpisie książka zdobyła tytuł najlepszej książki o serach na ww. rozdaniu nagród), a &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/12/swiateczna-lista-zyczen-czesc-iii.html"&gt;tu&lt;/a&gt; o tym, że kornwalijski ser pleśniowy Cornish Blue zdobył w 2010 roku tytuł Najlepszego Sera na Świecie. O tym, jak ważną rolę odgrywa Cheddar i prawdziwej rewolucji serowej, dzięki której Wielka Brytania to nie tyle kraj mlekiem i miodem, co serem stojący, pisałam też &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/09/nie-samym-cheddarem-anglia-stoi_25.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sRecV8FKQDk/TpChbvAtkFI/AAAAAAAACSM/7fFZ8rPPOl8/s1600/A-selection-of-interestin-007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-sRecV8FKQDk/TpChbvAtkFI/AAAAAAAACSM/7fFZ8rPPOl8/s400/A-selection-of-interestin-007.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Doskonałym źródłem informacji nt. serów brytyjskich jest &lt;a href="http://www.britishcheese.com/information"&gt;strona &lt;i&gt;British Cheese Board&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, organizacji, która zrzesza producentów sera i zajmuje się jego promocją. Jeśli szukacie sklepów oferujących największy wybór gatunków, polecam dwie renomowane sieci:&lt;a href="http://www.lafromagerie.co.uk/"&gt; La Fromagerie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;a href="http://www.nealsyarddairy.co.uk/"&gt;Neal's Yard Dairy &lt;/a&gt;- obie prowadzą też sprzedaż internetową. Jednak nawet stoiska serowe w tutejszych supermarketach (szczególnie w tym z wyższej półki, Waitrose) są przyzwoicie zaopatrzone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Tak się składa, że do serów pasuje też kolejne hasło na C, czyli&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chutney"&gt; &lt;i&gt;chutney&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(widziałam już też spolszczenie "czatnej"). To wywodzący się z subkontynentu indyjskiego gęsty dżemopodobny produkt&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&amp;nbsp;-&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt; od dżemu różni go dodatek cebuli i/lub czosnku, musztardy, octu i pikantnych przypraw. Sporządzany z różnych owoców i warzyw, w smaku może się wahać od bardzo pikantnego do łagodnego, wręcz słodkiego. Brytyjczycy bardzo sobie czatneje upodobali i zwykle podają je do deski serów. Niektóre znakomicie komponują się też z wędlinami czy pieczonym mięsem. Przepisy na nie łatwo znaleźć, także na polskich blogach, ale tym z Was, którzy wolą kupić gotowy, polecam wyroby marki &lt;a href="http://www.tracklements.co.uk/products/chutneys/"&gt;Tracklements&lt;/a&gt;, które są w UK łatwo dostępne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rfHb1H2jbXM/TpC0f_D9OBI/AAAAAAAACSk/ynmHzLNmemg/s1600/Screen+Shot+2011-10-08+at+21.36.52.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rfHb1H2jbXM/TpC0f_D9OBI/AAAAAAAACSk/ynmHzLNmemg/s1600/Screen+Shot+2011-10-08+at+21.36.52.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;Ta sama firma produkuje też coś w rodzaju skrzyżowania czatneja i marmolady - żeby Was jeszcze bardziej skonfudować, dodam, że ów produkt nosi nazwę...&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.guardian.co.uk/lifeandstyle/allotment/2011/oct/05/allotments-gardeningadvice1?INTCMP=SRCH"&gt; cheese&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;. Nazwa stąd, że jest to dodatek do serów, ale jest to b. gęsta marmolada, robiona z dwóch rodzajów owoców, których nie je się nigdy na surowo: śliwek - damaszek (&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;i&gt;damsons&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;) oraz pigwy (pigiew? &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;i&gt;quinces&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span id="goog_1182543446"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1182543447"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iUtOkM6lcvs/TpCrfxIYNNI/AAAAAAAACSU/27Ts59ZokN8/s1600/cheese.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://1.bp.blogspot.com/-iUtOkM6lcvs/TpCrfxIYNNI/AAAAAAAACSU/27Ts59ZokN8/s320/cheese.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Często jemy właśnie tak - &lt;i&gt;oatcake&lt;/i&gt;&amp;nbsp;lub krakers, kawałek sera i damson cheese lub chutney - pyszne co nieco&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Przy okazji - czy wiecie, że "jabłko", o którym mowa w Biblii (za którego zerwanie wypędzono z Raju Adama i Ewę), to właśnie znacznie sędziwsza pigwa, a nie jabłko?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d72_95AZGR0/TpCu60n0aKI/AAAAAAAACSY/KHnMmqZCgFo/s1600/quince2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-d72_95AZGR0/TpCu60n0aKI/AAAAAAAACSY/KHnMmqZCgFo/s320/quince2.jpg" width="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pigwy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zarówno &lt;i&gt;damson cheese&lt;/i&gt;, jak i &lt;i&gt;quince cheese&lt;/i&gt; bardzo polecam - czasami, z wyjątkowej okazji, &amp;nbsp;urządzamy sobie ucztę serową: kilka wyśmienitych serów, do tego znakomite szkockie &lt;i&gt;oatcakes&lt;/i&gt; i różne rodzaje krakersów (jest tu ogromny wybór), czatneje i &lt;i&gt;damson&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;quince cheese, &lt;/i&gt;plus dobre wino. I czujemy, że jesteśmy w (serowym) raju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Jedno z wielu kolokwialnych określeń kokainy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-5858265002499723409?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/5858265002499723409/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=5858265002499723409&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5858265002499723409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5858265002499723409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/10/encyklopedia-kuchni-brytyjskiej-c-czesc.html' title='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część III: Cheese'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-sTpg3JzdSwE/TpCxbeI1dyI/AAAAAAAACSc/reysx1Rd0G8/s72-c/sunday+telegraph+-+barkham+blue.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-8964920942256717777</id><published>2011-09-30T13:57:00.000+01:00</published><updated>2011-09-30T14:00:36.984+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><title type='text'>Przepis na weekend - piernikowy chlebek jabłkowo - pekanowy</title><content type='html'>Kolejny przepis na jesienne wieczory - prosty i pyszny, a przy tym kojący, niczym głos Alana Rickmana.&lt;br /&gt;Podobny do piernikowych babeczek, ale bardziej wilgotny, dzięki dodatkowi jabłek. Przepis zaczerpnęłam z bloga Katie Cakes - &lt;a href="http://iheartkatiecakes.blogspot.com/"&gt;tam&lt;/a&gt; znajdziecie wersję angielską i świetne zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aromatyczny chlebek jabłkowo - pekanowy/&lt;i&gt;Spicy Apple and Gingerbread Pecan Loaf&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Na dużą formę chlebkową:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150g masła&lt;br /&gt;150g ciemnego cukru trzcinowego&lt;br /&gt;150g &lt;i&gt;golden syrup&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;200ml mleka&lt;br /&gt;250g mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka imbiru (ja dodałam też łyżeczkę &lt;i&gt;mixed spice)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;2 duże jajka&lt;br /&gt;50g pekanów (zastąpiłam orzechami włoskimi)&lt;br /&gt;3 kulki kandyzowanego imbiru, drobno pokrojone&lt;br /&gt;2 jabłka, obrane i pokrojone na małe kawałki (dałam 3 małe)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do 160 stopni, wysmaruj formę masłem. W rondlu rozpuść masło z cukrem i syropem, dodaj mleko, wymieszaj i odstaw do ostudzenia.&lt;br /&gt;Do miski wsyp mąkę, przyprawy i proszek, wymieszaj i zrób w środku "studzienkę". Wlej do niej ochłodzoną mieszankę, lekko wymieszaj, następnie wbij jajka, na końcu dodaj jabłka, orzechy i kandyzowany imbir, wymieszaj. Przelej do formy i piecz ok. 50 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast zdjęcia chlebka, bo jestem wciąż kiepską fotografką (poza tym możecie zobaczyć, jak wyglada, u Katie), zdjęcie niedawno wyhodowanej &amp;nbsp;tu odmiany jabłka pod nazwą Redlove. Nie tylko skórka, ale i wnętrze owocu jest czerwone, i zawiera więcej antyoksydantów, niż "zwykłe" jabłka:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7kB24q2NtPs/ToW8ef2gIMI/AAAAAAAACSE/V3pFIyP6la8/s1600/FRAPP23718rt_3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-7kB24q2NtPs/ToW8ef2gIMI/AAAAAAAACSE/V3pFIyP6la8/s320/FRAPP23718rt_3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sEfykHomcMw/ToW8jO6x7JI/AAAAAAAACSI/cjEDOcqeanI/s1600/FRAPP23715_3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-sEfykHomcMw/ToW8jO6x7JI/AAAAAAAACSI/cjEDOcqeanI/s320/FRAPP23715_3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-8964920942256717777?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/8964920942256717777/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=8964920942256717777&amp;isPopup=true' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8964920942256717777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8964920942256717777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/przepis-na-weekend-piernikowy-chlebek.html' title='Przepis na weekend - piernikowy chlebek jabłkowo - pekanowy'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7kB24q2NtPs/ToW8ef2gIMI/AAAAAAAACSE/V3pFIyP6la8/s72-c/FRAPP23718rt_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-5379135199248329076</id><published>2011-09-29T12:30:00.001+01:00</published><updated>2011-09-29T12:30:33.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamie Oliver'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Penguin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki dla dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Książkowy Super Czwartek</title><content type='html'>W UK tzw. &lt;i&gt;Super Thursday&lt;/i&gt; - najważniejszy dzień dla wydawnictw i księgarni w całym roku. Dzisiaj ukazało się ponad 200 nowych tytułów, które konkurować będą o miejsce pod choinką. Kto może, ten ustawia premierę książki właśnie na jesień - tak, by zebrały recenzje przed Bożym Narodzeniem, który to okres jest dla księgarni, tak jak dla innych sklepów, czasem największych utargów. Zatem dziś ma na przykład premierę najnowszy Jamie: &lt;i&gt;Jamie's Great Britain&lt;/i&gt;, z przepisami kuchni Wysp.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TvY2ivvoe_k/ToRSInxjH3I/AAAAAAAACRo/qpU3oRgFMPI/s1600/51J4YzgR4FL._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-TvY2ivvoe_k/ToRSInxjH3I/AAAAAAAACRo/qpU3oRgFMPI/s400/51J4YzgR4FL._SL500_AA300_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W związku z setną rocznicą publikacji ukazała się też specjalna edycja Tajemniczego Ogrodu F Hodgson - Burnett, z ilustracjami jednej z najwyżej cenionych ilustratorek, Lauren Child (wydawnictwo Penguin).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dBV8t_VoYyw/ToRSygAH3HI/AAAAAAAACRs/HyXhzwC4lfw/s1600/9780141331768H.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-dBV8t_VoYyw/ToRSygAH3HI/AAAAAAAACRs/HyXhzwC4lfw/s400/9780141331768H.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cXd9WqpWDYs/ToRS3gW-ftI/AAAAAAAACRw/Wf46Wzg3mdI/s1600/9780141331768L_001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="302" src="http://1.bp.blogspot.com/-cXd9WqpWDYs/ToRS3gW-ftI/AAAAAAAACRw/Wf46Wzg3mdI/s400/9780141331768L_001.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Penguin wypuścił też przepięknie wydaną serię 6 powieści Francisa Scotta - Fitzgeralda, z okładkami w stylu Art Deco:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lL_0GzkVh30/ToRTjmISutI/AAAAAAAACR0/SLYoNY0tFms/s1600/Screen+Shot+2011-09-29+at+11.37.31.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://1.bp.blogspot.com/-lL_0GzkVh30/ToRTjmISutI/AAAAAAAACR0/SLYoNY0tFms/s400/Screen+Shot+2011-09-29+at+11.37.31.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oraz serię &lt;a href="http://www.penguin.co.uk/static/cs/uk/0/penguin_food/index.html"&gt;&lt;i&gt;Great Food&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; w miękkich okładkach - głównie klasyczne eseje, wspomnienia i inne dzieła okołokulinarne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fQMHaAVC13Y/ToRUxCyAVKI/AAAAAAAACR4/nVCjKK3uOKw/s1600/Screen+Shot+2011-09-29+at+12.17.17.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://3.bp.blogspot.com/-fQMHaAVC13Y/ToRUxCyAVKI/AAAAAAAACR4/nVCjKK3uOKw/s400/Screen+Shot+2011-09-29+at+12.17.17.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Z36qlCdQQkw/ToRVE8R_-eI/AAAAAAAACR8/meqeGPqzsMc/s1600/Screen+Shot+2011-09-29+at+12.17.28.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z36qlCdQQkw/ToRVE8R_-eI/AAAAAAAACR8/meqeGPqzsMc/s400/Screen+Shot+2011-09-29+at+12.17.28.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miłośnicy współczesnej prozy brytyjskiej takich autorów jak Zadie Smith czy Nick Hornby (oboje zaliczam do moich ulubieńców, Hornby'ego też dlatego, że jako ojciec syna z ASD udziela się charytatywnie na rzecz dzieci z autyzmem) mogą natomiast kupić również limitowaną serię &lt;i&gt;Penguin Ink&lt;/i&gt;. Okładki zaprojektowali najlepsi tatuażyści na świecie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l6f_4TE1gug/ToRWU6yzQkI/AAAAAAAACSA/4mt00_BiY0s/s1600/Screen+Shot+2011-09-29+at+11.41.09.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="331" src="http://1.bp.blogspot.com/-l6f_4TE1gug/ToRWU6yzQkI/AAAAAAAACSA/4mt00_BiY0s/s400/Screen+Shot+2011-09-29+at+11.41.09.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ja chcę oczywiście wszystko, Jamie już do mnie szybuje. A Wy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-5379135199248329076?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/5379135199248329076/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=5379135199248329076&amp;isPopup=true' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5379135199248329076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/5379135199248329076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/ksiazkowy-super-czwartek.html' title='Książkowy Super Czwartek'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TvY2ivvoe_k/ToRSInxjH3I/AAAAAAAACRo/qpU3oRgFMPI/s72-c/51J4YzgR4FL._SL500_AA300_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-3529586855023194991</id><published>2011-09-26T20:00:00.002+01:00</published><updated>2011-09-26T20:08:19.365+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sukienka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wallis Simpson'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><title type='text'>Trendy na jesień i zimę</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-nHnEchkUoXE/ToC6PCNLhiI/AAAAAAAACQo/78Pxqlaiysc/s400/WU_AW11_0001.jpg" style="cursor: move; margin-left: auto; margin-right: auto;" width="265" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tradycyjny już szybki przegląd najważniejszych trendów jesień/zima 2011/2012.&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FYPexb55bJ8/ToC1kNfP5aI/AAAAAAAACQY/n9OXEAs4SPg/s1600/Leather-Dress.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://4.bp.blogspot.com/-FYPexb55bJ8/ToC1kNfP5aI/AAAAAAAACQY/n9OXEAs4SPg/s400/Leather-Dress.jpg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Markiz de Sade byłby zachwycony: fetysz i S&amp;amp;M. Skóra: nie tylko kurtki, ale także sukienki, spódnice, bluzki. Z tym trendem miesza się czasem drugi, czyli "androgynicznie" - jak na pierwszym zdjęciu, z pokazu Jasona Wu&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kSEFJz-BCik/ToC3w6qmH4I/AAAAAAAACQg/pm-z6JlgHhE/s1600/0050925f9d9afafc81065903d1a56004_0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-kSEFJz-BCik/ToC3w6qmH4I/AAAAAAAACQg/pm-z6JlgHhE/s400/0050925f9d9afafc81065903d1a56004_0.jpg" style="cursor: move;" width="296" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Swetry wszelakie, ale szczególnie takie jak ten powyżej - tu Claudia Schiffer w swetrze własnego projektu...&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sciwM2rx5t8/ToC4OIqfFuI/AAAAAAAACQk/RdFd1JqzIpM/s1600/image1xxl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-sciwM2rx5t8/ToC4OIqfFuI/AAAAAAAACQk/RdFd1JqzIpM/s400/image1xxl.jpg" style="cursor: move;" width="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;...a tu wersja "budżetowa"&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mDVC_MCaMWw/ToC7S_o9w-I/AAAAAAAACQs/A1uwtGpRMmY/s1600/Prada-Fall-Winter-2011-2012-4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://3.bp.blogspot.com/-mDVC_MCaMWw/ToC7S_o9w-I/AAAAAAAACQs/A1uwtGpRMmY/s400/Prada-Fall-Winter-2011-2012-4.jpg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Lata 60. - tu na wybiegu Prady...&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Zy87waUtS7A/ToC8LJOfwqI/AAAAAAAACQw/-59g1VHD2eI/s1600/609938_main.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Zy87waUtS7A/ToC8LJOfwqI/AAAAAAAACQw/-59g1VHD2eI/s400/609938_main.jpeg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;...i wersja dla nie-milionerek River Island&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2Eumbc8-U6M/ToC8YFi4_eI/AAAAAAAACQ0/7NJ5XD3J3Uo/s1600/14_marc3up_560x375.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://3.bp.blogspot.com/-2Eumbc8-U6M/ToC8YFi4_eI/AAAAAAAACQ0/7NJ5XD3J3Uo/s400/14_marc3up_560x375.jpg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Ta sama dekada w wydaniu Marca Jacobsa. Grochy i groszki to najmodniejszy wzór -już latem było ich dużo, ale teraz są dosłownie wszędzie...&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wR3ZBFAcYEw/ToC8xUX_xEI/AAAAAAAACQ4/tRfLc6uclC0/s1600/article-0-0D503FAD00000578-803_306x547.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-wR3ZBFAcYEw/ToC8xUX_xEI/AAAAAAAACQ4/tRfLc6uclC0/s400/article-0-0D503FAD00000578-803_306x547.jpg" style="cursor: move;" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;...np u Stelii McCartney - ta sukienka pojawiła się we wszystkich magazynach mody, to absolutny hit. Są już wersje masowe&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-V4--VURvFIc/ToC9aNJG1tI/AAAAAAAACQ8/OXwZzO9lCUk/s1600/JACO_AW11_0583.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-V4--VURvFIc/ToC9aNJG1tI/AAAAAAAACQ8/OXwZzO9lCUk/s400/JACO_AW11_0583.jpg" style="cursor: move;" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;I jeszcze raz Marc Jacobs - znacie moją słabość do tego wzoru&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3Y4CohcheB8/ToC96G6KIiI/AAAAAAAACRA/wIdPEeASy7c/s1600/image1xl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-3Y4CohcheB8/ToC96G6KIiI/AAAAAAAACRA/wIdPEeASy7c/s400/image1xl.jpg" style="cursor: move;" width="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;Ale żeby nie było, że tylko groszki: jako że lata 60., to modne są inne wzory z tamtego okresu, np. pepitka (powyżej sweter Amy Winehouse dla Fred Perry) czy geometryczne. No i wężowa skóra, którego to wzoru osobiście nie lubię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--ceMOe6Kj7M/ToDLBjUjoJI/AAAAAAAACRg/2RP7M9lfcnw/s1600/DOLC_AW11_0021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/--ceMOe6Kj7M/ToDLBjUjoJI/AAAAAAAACRg/2RP7M9lfcnw/s400/DOLC_AW11_0021.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A także gwiazdki,motyw przewodni kolekcji Dolce &amp;amp; Gabbana&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_818757015"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_818757016"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2-aE_HSl8zQ/ToC_btxV7PI/AAAAAAAACRE/b44Op2UkcH4/s1600/madonna-we-Riseborough-darcy-vanity-fair-31.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://4.bp.blogspot.com/-2-aE_HSl8zQ/ToC_btxV7PI/AAAAAAAACRE/b44Op2UkcH4/s400/madonna-we-Riseborough-darcy-vanity-fair-31.jpg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;Druga modna dekada to lata 40. Zdjęcie z planu WE - zauważcie wzór&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-2zqYw5-NJYk/ToC_yEYWyKI/AAAAAAAACRI/2dHDcsnznN8/s400/GUCC_AW11_0795.jpg" style="cursor: move;" width="265" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;Trend na lata 40. zazębia się czasem z innym, zwanym&amp;nbsp;&lt;i&gt;heritage&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(dziedzictwo), czyli kopiującym styl angielskiej arystokracji i ziemiaństwa. Pokazany nie tylko przez brytyjskich projektantów; powyżej - Gucci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z9v8Bc3YlE0/ToDIQWF68HI/AAAAAAAACRQ/FJLNDQ3ghq4/s1600/burberry-prorsum-fall-2011-coats.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="287" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z9v8Bc3YlE0/ToDIQWF68HI/AAAAAAAACRQ/FJLNDQ3ghq4/s320/burberry-prorsum-fall-2011-coats.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Burberry, linia Prorsum - bardzo modna jest także krata oraz płaszcze jak po prawej, zwane po angielsku &lt;i&gt;cocoon coats &lt;/i&gt;- czyli kokonowe&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Lb5zCvBtKyo/ToDI7oJ8myI/AAAAAAAACRU/5WwvFe7W8xc/s1600/00401131053_fr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lb5zCvBtKyo/ToDI7oJ8myI/AAAAAAAACRU/5WwvFe7W8xc/s320/00401131053_fr.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Szalenie modny kolor (i fason sukienki, świetnej brytyjskiej marki Whistles) - czerwień&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uXI17kdiHWI/ToDJaaEAiFI/AAAAAAAACRY/xQpbc7vP0zE/s1600/926-10004-2332450209_RED.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-uXI17kdiHWI/ToDJaaEAiFI/AAAAAAAACRY/xQpbc7vP0zE/s320/926-10004-2332450209_RED.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najmodniejsze obuwie nr 1 to zamszowe botki - tu w strażackiej czerwieni (Alexander McQueen)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZemovJ_c4mQ/ToDKNs9EBmI/AAAAAAAACRc/_Lkg23jxeBY/s1600/Isabel_Marant_445.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZemovJ_c4mQ/ToDKNs9EBmI/AAAAAAAACRc/_Lkg23jxeBY/s400/Isabel_Marant_445.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Styl zwany Navajo (indiańskie motywy), modny głównie za sprawą bardzo kopiowanej kolekcji Isabel Marant (powyżej)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gXcq5kmIPLI/ToDLZA4OZDI/AAAAAAAACRk/ms9wa2CbT9A/s1600/P00028940-GLITTER-ANKLE-BOOTS-AUS-VELOURSLEDER-STANDARD.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-gXcq5kmIPLI/ToDLZA4OZDI/AAAAAAAACRk/ms9wa2CbT9A/s320/P00028940-GLITTER-ANKLE-BOOTS-AUS-VELOURSLEDER-STANDARD.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najmodniejsze obuwie nr 2 - odlotowe pantofle Miu Miu, kolejny, obok sukienki Stelli, absolutny hit w światku mody&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_1438671761"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1438671762"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span id="goog_333112593"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_333112594"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-3529586855023194991?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/3529586855023194991/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=3529586855023194991&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3529586855023194991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/3529586855023194991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/trendy-na-jesien-i-zime.html' title='Trendy na jesień i zimę'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nHnEchkUoXE/ToC6PCNLhiI/AAAAAAAACQo/78Pxqlaiysc/s72-c/WU_AW11_0001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7270356715056213705</id><published>2011-09-21T11:36:00.000+01:00</published><updated>2011-09-21T11:38:43.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stuff and Nonsense'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Selfridges'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='restauracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heston Blumenthal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vogue'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michelle Obama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Herbata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>Pytania do siebie</title><content type='html'>Niedawno Maniaczytania, autorka znakomitego &lt;a href="http://mojeprzemiany.blox.pl/html"&gt;bloga o książkach&lt;/a&gt;, przyznała mi nagrodę One Lovely Blog Award, co było szalenie miłe - dziękuję! W ramach podziękowań postanowiłam odpowiedzieć na serię pytań, które niedawno krążyły w anglojęzycznej blogosferze. Gdyby Wam kiedyś zabrakło weny, możecie skorzystać z tego kwestionariusza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jakie wydarzenie wywarło największy wpływ na twoje życie, i dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było kilka takich wydarzeń, ale wiele moich przekonań i wyborów ma swoje źródło w tych 12 miesiącach, które spędziłam w Danii. Wyjechałam tam w wieku 17 lat. Prosto z bardzo rygorystycznej, wybitnie konserwatywnej, nawet jak na konserwatywne polskie realia, szkoły trafiłam do typowo liberalnej szkoły duńskiej - to był prawdziwy szok kulturowy, ale nie w sensie negatywnym, wręcz odwrotnie. Po powrocie tęskniłam bardzo za Danią, gdzie mój światopogląd i wartości podzielała większość znanych mi osób, a nie mniejszość, jak w geograficznie niedalekiej, ale pod względem mentalności bardzo innej Polsce. Z podobnych względów decyzja o wyjeździe do Anglii na stałe przyszła mi z łatwością i nigdy jej nie żałowałam. Kariera polityczna (a także dziennikarska) takiej np&lt;a href="http://prawica.net/node/10097"&gt;&amp;nbsp;pani&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(trudno mi było uwierzyć, że ona jest "&lt;i&gt;for real"&lt;/i&gt;, i &amp;nbsp;że nie jest to nieudolna próba satyry, ale koleżanki zapewniają, że ta pani takie brednie wypisuje na serio i jest podobno w pełni władz umysłowych, choć nie do końca rozwiały moje wątpliwości co do tego ostatniego) skończyłaby się tutaj, zanim by się zaczęła.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nHFSodbct-c/TniVUpJpx8I/AAAAAAAACQI/FhfvDkLpTCc/s1600/Egeskov-castle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-nHFSodbct-c/TniVUpJpx8I/AAAAAAAACQI/FhfvDkLpTCc/s400/Egeskov-castle.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zamek Egeskov, Dania&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Gdybyś miała cały dzień wolny od obowiązków, tylko dla siebie, to jak byś go spędziła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Wsiadłabym w pociąg do Londynu, a tam: kawa i cynamonowa bułka w &lt;a href="http://kawowy.blogspot.com/2011/06/korespondencja-z-uk-albo-wyznana.html"&gt;Nordic Bakery&lt;/a&gt;, następnie przechadzka po Marylebone High Street i zakupy we flagowej księgarni Oxfam'u, może odwiedziny w &amp;nbsp;największym w Europie dziale z butami w Selfridges; potem lunch w &lt;a href="http://www.thewolseley.com/"&gt;The Wolseley&lt;/a&gt;, następnie wystawa w National Gallery lub V&amp;amp;A, &lt;a href="http://www.the-berkeley.co.uk/fashionista_tea.aspx"&gt;herbatka dla faszonistek&lt;/a&gt; (&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;Prêt-à-Portea)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #5e5455; font-weight: bold; line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-size: small; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;w hotelu Berkeley Knightsbridge... Wszystko to pod warunkiem, że oprócz wolnego dnia dostałabym od losu także zastrzyk gotówki - jak marzyć, to marzyć. Jeśli nie: napisałabym parę postów na zapas, poczytałabym książkę, upiekłabym coś słodkiego, zmniejszyłabym i uporządkowała trochę zdjęć, napisałabym kilka zaległych mejli...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H6-gkBQrBCY/Tnc2ccnGveI/AAAAAAAACQE/iYw8vuZgScs/s1600/Pret-A-Portea-LP.jpg_e_b531446b815d841fa57ff7ac29559923.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-H6-gkBQrBCY/Tnc2ccnGveI/AAAAAAAACQE/iYw8vuZgScs/s400/Pret-A-Portea-LP.jpg_e_b531446b815d841fa57ff7ac29559923.jpg" width="296" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Herbatka w Berkeley. Porcelana jest marki Paul Smith&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;3. Czego, jeśli chodzi o jedzenie lub picie, nie mogłabyś się wyrzec?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawy. Kiedy w ciąży piłam jej mało, i słabą, było to duże wyrzeczenie, bo od kiedy uzależniłam się od kawy mieszkając w Danii (to jeden z przykładów, jak duży wpływ miał na mnie ten kraj), nie wyobrażam sobie dnia bez choć jednego espresso. Bez herbaty też bym długo nie pociągnęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Gdybyś mogła się wybrać w podróż w dowolne miejsce, nie licząc się z kosztami, to dokąd byś pojechała, i dlaczego właśnie tam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Bhutanu. Każdy turysta musi mieć wizę, a liczba wydawanych rocznie jest bardzo ograniczona, nie są też tanie. Tym samym Bhutan to miejsce idealne miejsce dla mnie, turystycznej snobki (nie ma nic gorszego w moim mniemaniu, niż wyjazdy typu &lt;i&gt;all - inclusive&lt;/i&gt; do Tunezji czy Egiptu) - rząd tego państwa, jedynego na świecie, który mierzy obok GDP, także GNH (&lt;i&gt;Gross National Happiness&lt;/i&gt; - 96% obywateli deklaruje, że są szczęśliwi&lt;i&gt;) &lt;/i&gt;wprowadził te ograniczenia ze względów głównie ekologicznych. Telewizja dotarła tu dopiero w 1999 roku, i jest to kraj przesiąknięty buddyzmem (jedyny, gdzie dominuje tantryczna odmiana buddyzmu, Mahayana), gdzie podobno najbardziej nawet zblazowani i bywali w świecie podróżnicy wyzbywają się cynizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TD6zZBl0NDY/TnmyniWoojI/AAAAAAAACQQ/IP7CbaNSpWE/s1600/tigers-nest-taktsang-monastery-bhutan1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="271" src="http://2.bp.blogspot.com/-TD6zZBl0NDY/TnmyniWoojI/AAAAAAAACQQ/IP7CbaNSpWE/s400/tigers-nest-taktsang-monastery-bhutan1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Klasztor&amp;nbsp;w Bhutanie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;5. W oryginale: &lt;i&gt;Who do you have a crush on? &lt;/i&gt;Kto ci się podoba/w kim się platonicznie podkochujesz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspominałam ostatnio, kobiety często podkochują się w bohaterach powieści, i ja nie jestem wyjątkiem: zarówno Mr Darcy, jak i Rhett Butler są zawsze "do usług", jak na prawdziwych dżentelmenów przystało. Timothy Olyphant aka Raylan Givens w doskonałym serialu&lt;i&gt; &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1489428/"&gt;Justified&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SFYv912iols/Tnm5aDEdrnI/AAAAAAAACQU/4BNMW3Hb1uA/s1600/Screen+Shot+2011-09-21+at+11.15.01.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-SFYv912iols/Tnm5aDEdrnI/AAAAAAAACQU/4BNMW3Hb1uA/s400/Screen+Shot+2011-09-21+at+11.15.01.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Timothy Olyphant&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Idris Elba. Michael Chabon. Michael Fassbender. Więcej grzechów nie pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Gdybyś rządziła swym krajem, co byś zrobiła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, od czego zacząć?! Na pewno chciałabym zreformować edukację: obecny system jest w dużej mierze odpowiedzialny za głębokie podziały w tutejszym wciąż klasowo podzielonym społeczeństwie, bo zamiast je niwelować, jeszcze je umacnia. Niedawne zamieszki mają źródło m.in. w tym, że w biednych dzielnicach szkoły są często kiepskie. Tym samym osoby już na starcie pokrzywdzone nie mają żadnych szans na wyrwanie się z kręgu ubóstwa, i to nawet wtedy, gdy są zdolne i chcą się uczyć - Anglia ma najbardziej zróżnicowane pod względem poziomu szkoły podstawowe i średnie w Europie, jeśli nie na świecie: od doskonałych, z których uczniowie trafiają potem do najlepszych uczelni świata, po tak złe, że nastolatki je kończące to pół - analfabeci. W Polsce też zainwestowałabym w edukację - ale za to w tę uniwersytecką, bo wystarczy spojrzeć na listę 100 najlepszych uczelni świata, by przekonać się, że potęgą pod tym względem nie jesteśmy.&lt;br /&gt;Mniej poważnie: 10 Downing Street miałoby zawsze zapas tego, co dla sieci Waitrose przygotowuje Heston Blumenthal. Minionego lata objadałam się jego &lt;i&gt;Salted Caramel Popcorn Ice- Cream &lt;/i&gt;(lody o smaku popcornu o smaku słonego karmelu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Gdybyś mogła spędzić jeden dzień w czyimś ciele, kogo byś wybrała?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Annę Wintour, szefową amerykańskiego Vogue. Nie żebym była żądna władzy, ale wspaniale byłoby się przekonać, jak to jest być jedną z najbardziej wpływowych kobiet świata, dla której wszyscy tańczą tak, jak ona im zagra *mrugam*. No i poza tym spędziłabym cały dzień na pogawędkach z Karlem i innymi projektantami, może nawet zadzwoniłabym do Michelle O. &amp;nbsp;i odwiedziła Marca J. w jego studio, na lunch zaś wybrałabym się z Tomem F.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ui5Aku66ecs/TnmxkWgZBCI/AAAAAAAACQM/F4Vt33s9t5A/s1600/129404-large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-ui5Aku66ecs/TnmxkWgZBCI/AAAAAAAACQM/F4Vt33s9t5A/s400/129404-large.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mogę chociaż ją podejrzeć przy pracy - film dokumentalny The September Issue, &amp;nbsp;polecam&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7270356715056213705?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7270356715056213705/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7270356715056213705&amp;isPopup=true' title='22 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7270356715056213705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7270356715056213705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/pytania-do-siebie.html' title='Pytania do siebie'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nHFSodbct-c/TniVUpJpx8I/AAAAAAAACQI/FhfvDkLpTCc/s72-c/Egeskov-castle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4025646511018054094</id><published>2011-09-17T18:43:00.004+01:00</published><updated>2011-09-17T18:48:12.165+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><title type='text'>Piernikowe babeczki z imbirem</title><content type='html'>Przepis na wspomniane w poprzednim poście babeczki. Ich angielska nazwa to &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.thisisdorset.net/whatson/9195715.Little_Stem_Ginger_Gingerbreads/"&gt;Little Stem Ginger Gingerbreads&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, co jest trochę mylące, bo nie są to płaskie pierniczki, lecz muffinkopodobne babeczki - do pieczenia należy użyć formy muffinkowej i papilotek. Zdjęcie z książki, bo te, które upiekłam, są już wspomnieniem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-674-XgFnh8g/TnTZGuz7CeI/AAAAAAAACQA/d4ytt5syidk/s1600/gingerbreads.jpg.display.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-674-XgFnh8g/TnTZGuz7CeI/AAAAAAAACQA/d4ytt5syidk/s400/gingerbreads.jpg.display.jpg" width="388" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na 12 babeczek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;175g mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka &lt;i&gt;mixed spice&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;1 łyżeczka imbiru&lt;br /&gt;duża szczypta soli&lt;br /&gt;100g masła&lt;br /&gt;2 łyżki &lt;i&gt;golden syrup&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 &lt;/i&gt;łyżki &lt;i&gt;black treacle*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;50g pokrojonego na małe kawałki imbiru kandyzowanego&lt;br /&gt;100ml tłustego lub półtłustego mleka&lt;br /&gt;100g ciemnego cukru muscovado (zastąpiłam "zwykłym" ciemnym cukrem trzcinowym -&lt;i&gt; dark brown sugar&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;1 duże jajko, rozbełtane&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Formę muffinkową wyłóż papilotkami. Do miski wsyp mąkę, sodę, przyprawy i sól. Delikatnie rozpuść masło, dodając do niego oba syropy i pokrojony kandyzowany imbir. Odstaw do ostudzenia. W innym garnuszku podgrzej mleko z cukrem, często mieszając, aż cukier się rozpuści (nie dopuść do wrzenia), odstaw do ochłodzenia. &amp;nbsp;Schłodzone mleko z cukrem dodaj następnie do suchej mieszanki, potem dodaj schłodzone masło, na końcu dodaj rozbełtane jajko. Wymieszaj dobrze do uzyskania lepkiej, gęstej konsystencji, napełnij papilotki i piecz ok. 18-20 minut (ja piekłam 20 i wyszły trochę za bardzo przypieczone - następnym razem skrócę czas pieczenia do 18 a może nawet do 15 minut).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*&lt;/i&gt;Wiem, że niektóre polskie blogerki zastępują oba te rodzaje syropu cukrowego łagodnym miodem, melasą lub syropem z agawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4025646511018054094?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4025646511018054094/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4025646511018054094&amp;isPopup=true' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4025646511018054094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4025646511018054094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/piernikowe-babeczki-z-imbirem.html' title='Piernikowe babeczki z imbirem'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-674-XgFnh8g/TnTZGuz7CeI/AAAAAAAACQA/d4ytt5syidk/s72-c/gingerbreads.jpg.display.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-8055681125334662439</id><published>2011-09-16T14:48:00.003+01:00</published><updated>2011-09-17T17:31:55.390+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej'/><title type='text'>Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część II: Cake</title><content type='html'>Trwa tu właśnie &lt;a href="http://www.nationalcupcakeweek.co.uk/"&gt;&lt;i&gt;National Cupcake Week&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, zatem dziś o ciastach, babeczkach i innych słodkich wypiekach.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-B7IALKuLgeY/TnNLQPoS4dI/AAAAAAAACPs/wt0fZoTwTYQ/s1600/velvet-brown-cupcake-stand.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-B7IALKuLgeY/TnNLQPoS4dI/AAAAAAAACPs/wt0fZoTwTYQ/s400/velvet-brown-cupcake-stand.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_766672669"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_766672670"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Brytyjskie ciasta są, zarówno wg samych Wyspiarzy, jak i niektórych cudzoziemców, najlepsze na świecie. Takie tradycyjne wypieki, jak Parkin, &lt;i&gt;fruit cake&lt;/i&gt; (ciasto pełne suszonych owoców), ciasto marchewkowe, rozmaite chlebki (np. bananowy), &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.salford.gov.uk/ecclescakes.htm"&gt;Eccles Cakes&lt;/a&gt;,&lt;/i&gt;&lt;a href="http://www.grasmeregingerbread.co.uk/index.htm"&gt; piernik z Grasmere&lt;/a&gt;, &lt;i&gt;Bakewell tarts&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;treacle tart, custard tart, &lt;/i&gt;walijski Bara Brith, &lt;i&gt;scones, Welsh cakes, &lt;/i&gt;cupcakes, muffinki,&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;rozmaite &lt;i&gt;pies&lt;/i&gt;, np. wiśniowy,&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;czy biszkopty, wśród nich najsławniejszy biszkopt Victoria (&lt;i&gt;Victoria Sponge&lt;/i&gt;) przyczyniły się walnie do tej międzynarodowej renomy.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GRQLjzEBEeQ/TnNDzHICRSI/AAAAAAAACPo/uOhc9IldU54/s1600/silverwood-victoria-surprise-cake-set-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="377" src="http://3.bp.blogspot.com/-GRQLjzEBEeQ/TnNDzHICRSI/AAAAAAAACPo/uOhc9IldU54/s400/silverwood-victoria-surprise-cake-set-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Victoria Sponge&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Tradycja pieczenia ciast sięga stuleci, i, co najważniejsze, nadal jest pielęgnowana, co ma oczywiście związek z popołudniową herbatką. Na BBC leci właśnie kolejna edycja programu pt. &lt;i&gt;The Great British Bake-Off,&lt;/i&gt; gdzie kucharze - amatorzy rywalizują ze sobą o to, kto upiecze najlepsze zarówno słodkie, jak i słone, wypieki. Jest to już drugia seria i poziom umiejętności uczestników jest bardzo wysoki. Przepisy przekazywane są tu z pokolenia na pokolenie, a starsze Brytyjki często należą do bardzo brytyjskiej instytucji, &lt;i&gt;Women's Institute&lt;/i&gt;, czegoś w rodzaju Koła Gospodyń, gdzie wymieniają się przepisami i organizują kursy pieczenia dla młodych kobiet i mężczyzn. Seriom towarzyszą dwie książki z przepisami - mam obie i serdecznie je polecam.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0vwzG_xV7AQ/TnNNq2EO7vI/AAAAAAAACPw/jSz4ZE-YdSo/s1600/61u2KCxdsoL._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-0vwzG_xV7AQ/TnNNq2EO7vI/AAAAAAAACPw/jSz4ZE-YdSo/s400/61u2KCxdsoL._SL500_AA300_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu są przepisy z drugiej serii&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span id="goog_2077486254"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_2077486255"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hUAtTdBm59o/TnNOGfxrdDI/AAAAAAAACP0/thDIlf9MMGs/s1600/51V9NWPLP%252BL._SL500_AA300_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-hUAtTdBm59o/TnNOGfxrdDI/AAAAAAAACP0/thDIlf9MMGs/s400/51V9NWPLP%252BL._SL500_AA300_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu z pierwszej - w obu znajdziecie przepisy na klasyczne brytyjskie ciasta i ciasteczka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rbmiOdg5TnE/TnNOoWS_u8I/AAAAAAAACP4/f5gabcnO5Bk/s1600/Screen+Shot+2011-09-16+at+14.24.13.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://3.bp.blogspot.com/-rbmiOdg5TnE/TnNOoWS_u8I/AAAAAAAACP4/f5gabcnO5Bk/s400/Screen+Shot+2011-09-16+at+14.24.13.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu na przykład przepis na absolutny klasyk, czyli ciasto Battenburg&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wypróbowałam przepis na piernikowe babeczki z tej pierwszej książki - wyszły absolutnie fantastyczne. To wypiek bardzo charakterystyczny dla angielskiej kuchni: pełen aromatycznych przypraw, z dodatkiem kandyzowanego imbiru, &lt;i&gt;Black Treacle i Golden Syrup &lt;/i&gt;(syrop cukrowy), które nadają im &amp;nbsp;specyficzny, pyszny smak, przywodzący na myśl białe klify Dover, Beefeaters z Tower, wieże zamku Windsor itd. Jeśli będziecie w Wielkiej Brytanii, radzę, oprócz jednego z puddingów (np. &lt;i&gt;Spotted Dick pudding&lt;/i&gt; - dosłownie: Nakrapiany Rysio) spróbować także &lt;i&gt;treacle tart &lt;/i&gt;- bo &lt;i&gt;Black Treacle &lt;/i&gt;to w Polsce wciąż rzadkość. Warto też kupić ikoniczną puszkę firmy Lyle komuś (lub sobie) w prezencie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PpENTtOGElA/TnNR9gWHwVI/AAAAAAAACP8/1Gz8wSh_U4k/s1600/unnamed.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PpENTtOGElA/TnNR9gWHwVI/AAAAAAAACP8/1Gz8wSh_U4k/s1600/unnamed.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_1288256318"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1288256319"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-8055681125334662439?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/8055681125334662439/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=8055681125334662439&amp;isPopup=true' title='25 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8055681125334662439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/8055681125334662439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/encyklopedia-kuchni-brytyjskiej-c-czesc.html' title='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część II: Cake'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-B7IALKuLgeY/TnNLQPoS4dI/AAAAAAAACPs/wt0fZoTwTYQ/s72-c/velvet-brown-cupcake-stand.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7903753410774308263</id><published>2011-09-15T21:57:00.001+01:00</published><updated>2011-09-15T22:00:05.887+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Eyre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Austen'/><title type='text'>Reader, I married him</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Tytułowe zdanie rozpozna każdy, kto czyta dużo po angielsku. To cytat z &lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt;, niemal tak często tu używany i parafrazowany, co &lt;i&gt;Być, albo nie być...?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;A&amp;nbsp;może nawet częściej - Google znalazło to zdanie w 136 milionach wyników. Dobicie do 200 nie powinno być trudne - 2011 to nieoficjalnie rok sióstr Bront&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;ë*&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;. Moja krajanka Jane Austen, mieszkanka plebanii w Hampshire, ustępuje miejsca mieszkankom plebanii w Yorkshire. Trochę mi żal, ale choć nie są one mi tak drogie jak Jane z powodu geograficznej bliskości, kocham &amp;nbsp;bardziej "gotycki"** styl sióstr z Północy niemal tak bardzo, jak wysublimowanie Jane. Charlotte zresztą narzekała, że Austen była zbyt pruderyjna w opisach "porywów serca". Najnowsza ekranizacja Jane Eyre owe porywy przedstawia w sposób, który zyskałby, jak sądzę, aprobatę Charlotte.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wC_Gmy3tCW0/TnJcaWsfEGI/AAAAAAAACPc/bBfK1A3zK4k/s1600/eyre_202396k.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-wC_Gmy3tCW0/TnJcaWsfEGI/AAAAAAAACPc/bBfK1A3zK4k/s400/eyre_202396k.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mia Wasikowska (Jane Eyre) i Michael Fassbender (Rochester)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Międzynarodowa ekipa (reżyser: Amerykanin japońskiego pochodzenia, Jane: Australijka polskiego pochodzenia, Rochester: pół - Niemiec, pół - Irlandczyk) miała się z czym zmierzyć: powieść&amp;nbsp;Bront&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;ë sfilmowano 16 razy na duży ekran i 9 razy na mały (ostatni serial TV, ze wspaniałymi kreacjami Ruth Wilson i Toby Stephens'a, syna niezrównanej Maggie Smith, nieustająco polecam), i wybrnęła z tarczą. To najlepsza moim zdaniem adaptacja.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-guwJexg0ae0/TnJiUpVXKPI/AAAAAAAACPg/Rj3iyIXSW2U/s1600/jane_eyre_uk-show.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-guwJexg0ae0/TnJiUpVXKPI/AAAAAAAACPg/Rj3iyIXSW2U/s400/jane_eyre_uk-show.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ruth Wilson i Toby Stephens&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 18px;"&gt;Film nakręcono w Peak District (park narodowy) i w Oxfordshire, Mia Wasikowska zagrała rewelacyjnie i z nienagannym akcentem (w odróżnieniu od biednej Anne Hathaway, która w &lt;i&gt;One Day&lt;/i&gt; używa akcentu nieznanego tubylcom), Judi Dench jak zwykle gra jak na "skarb narodowy" przystało (&lt;i&gt;national treasure&lt;/i&gt; - tak określa się tu najbardziej kochane przez publiczność osobistości ze świata kultury) zaś Michael Fassbender... Jego Rochester nie uwiódł mnie może tak, jak mógłby, ale z przyjemnością dostrzegłam przebłyski mrocznego erotyzmu - Katie Muir, recenzentka The Times, dała się uwieść, bo napisała, że "Fassbender dał nam Rochestera, jakiego pożądałyśmy". Tak ikoniczna rola, podobnie jak Mr Darcy, Rhett Butler czy Heathcliff, jest niezwykle trudna: a to z powodu tego, że kobiety kochają się w mężczyznach istniejących jedynie na kartach powieści. Zauważcie, że mężczyźni nigdy nie snują fantazji o Cathy z Wichrowych Wzgórz czy Marianne z Rozważnej i Romantycznej - męski gatunek podkochuje się w kobietach z krwi i kości, aktorkach czy modelkach. Tylko kobiety marzą o kochankach z książek. Może dlatego męski recenzent The Sunday Times był nieco chłodniejszy w pochwałach Fassbendera?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NUDxdGKycW0/TnJjg9hRABI/AAAAAAAACPk/_Za2vFqu6rg/s1600/mia-wasikowska-stars-as-the-title-character-of-the-romantic-drama-jane-eyre-a-2011-focus-features-release-directed-by-cary-fukunaga_-2-1024x680.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-NUDxdGKycW0/TnJjg9hRABI/AAAAAAAACPk/_Za2vFqu6rg/s400/mia-wasikowska-stars-as-the-title-character-of-the-romantic-drama-jane-eyre-a-2011-focus-features-release-directed-by-cary-fukunaga_-2-1024x680.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Fukunadze (reżyser) udało się stworzyć film nasycony bardzo angielską, gotycką atmosferą. Cieszy to, że w głównych rolach nie obsadzono jakiejś amerykańskiej gwiazdy, by przypodobać się publiczności w USA (znowu - to jest główny problem z ekranizacją tak kochanej przez miliony książki, jak &lt;i&gt;One Day&lt;/i&gt;) ani nie filmowano dla oszczędności na Węgrzech (jak bardzo kiepskie Filary Ziemi).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Podrzućcie dzieci niańkom, męża/partnera wyślijcie do pubu, zaproście koleżankę - anglofilkę, i idźcie i się rozkoszujcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Niedługo pojawi się w kinach nowa ekranizacja Wichrowych Wzgórz - krążą pogłoski, że równie udana.&lt;br /&gt;**&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Gothic_fiction"&gt; &lt;i&gt;Gothic&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - nie w sensie architektury, lecz stylu, popularnego w literaturze angielskiej w II połowie XVIII i w XIX wieku. Teraz tego terminu używa się także w stosunku do wnętrz, wystroju a także atmosfery.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7903753410774308263?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7903753410774308263/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7903753410774308263&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7903753410774308263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7903753410774308263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/reader-i-married-him.html' title='Reader, I married him'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-wC_Gmy3tCW0/TnJcaWsfEGI/AAAAAAAACPc/bBfK1A3zK4k/s72-c/eyre_202396k.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-881927860427036111</id><published>2011-09-13T21:20:00.004+01:00</published><updated>2011-09-13T21:24:28.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='National Trust'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Walia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyroda'/><title type='text'>Walia, część II - Plas Newydd i Bodnant Garden.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Groucho Marx jest autorem jednego z najczęściej używanych cytatów, na pewno w angielszczyźnie: &amp;nbsp;że nie chciałby być członkiem żadnego klubu, który by go przyjął. Członkiem &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/05/migawki-z-petworth.html"&gt;National Trust &lt;/a&gt;na pewno warto jednak zostać - wystarczyły trzy wizyty w posiadłościach zarządzanych przez tę niesamowitą organizację, by koszt rocznego karnetu nam się zwrócił, nie mówiąc już o moralnym pokrzepieniu, jakie daje nam poczucie, że dorzuciliśmy grosik do kiesy, bo NT nie bierze grosza od podatników, a koncertowo dba o brytyjskie dziedzictwo. To się opłaca także z innego powodu, i jest to moja rada dla osób osiadłych tu na stałe, które często podróżują samochodem. Zamiast zatrzymywać się na obskurnych stacjach i płacić zdziercze ceny w KFC czy innych sieciówkach, warto skręcić do najbliższej posiadłości NT (a Wyspy są nimi usiane - jest ich w sumie ponad 300) - karnet daje ci bowiem wolny wstęp i parking, nawet jeśli zatrzymujesz się na 5 minut i nie zamierzasz zwiedzać. Toalety w pałacach i zamkach NT są zawsze czyste, liczne i puste, w każdym jest też sklep i kawiarnia (to ważne źródła dochodu dla NT i nie ma się co obrażać za "komercjalizację"), często z lokalnym jedzeniem i pysznymi ciastami. Warto podjechać milę czy dwie i zrobić sobie miły przerywnik, zamiast wdychać spaliny, jedząc &lt;i&gt;junk food&lt;/i&gt;, i stać w kolejce do toalety.&lt;br /&gt;W czasie naszego pobytu w Snowdonii zwiedziliśmy dwa miejsca zarządzane przez NT. Pierwsze to pałac Plas Newydd, na wyspie Anglesey. Była to siedziba Markiza Anglesey i wnętrza są doskonale zachowane. Można tu podziwiać słynny fresk Rexa Whistlera, malarza, który był mistrzem iluzji. Poza tym architekt nieruchomości wybrał dla niej wyjątkowej urody lokalizację.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0IBrxuk1ziM/Tm-zbOmx-wI/AAAAAAAACO4/TOsPa2iX5SU/s1600/P1020282.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-0IBrxuk1ziM/Tm-zbOmx-wI/AAAAAAAACO4/TOsPa2iX5SU/s400/P1020282.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aLfiNE81dnA/Tm-z_Uy4JyI/AAAAAAAACO8/O_VC74SWd1E/s1600/173000_38_preview.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://3.bp.blogspot.com/-aLfiNE81dnA/Tm-z_Uy4JyI/AAAAAAAACO8/O_VC74SWd1E/s400/173000_38_preview.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pLSSDuxpHkk/Tm-1R1LdAnI/AAAAAAAACPA/tVWt4QYZ9wA/s1600/366504_38_preview.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://4.bp.blogspot.com/-pLSSDuxpHkk/Tm-1R1LdAnI/AAAAAAAACPA/tVWt4QYZ9wA/s400/366504_38_preview.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Nasze okolice w Hampshire są pełne miejsc wartych odwiedzenia (o czym już pisałam, ale temat pozostaje niewyczerpany, zatem jeszcze na pewno będę się chwalić): wśród nich są dwa światowej sławy arboreta: Hillier Gardens oraz Exbury Gardens. Niewiele jest zresztą krajów na świecie, które mogą rywalizować z Wielką Brytanią ilością i urodą ogrodów. Bodnant zaliczany jest do ścisłej światowej czołówki - liczba rosnących tu gatunków, wśród nich tak egzotyczne jak olbrzymie sekwoje, zwala profesjonalnych ogrodników z nóg. Arystokratyczna rodzina, do której ogród należał, przekazała go NT (jest to jedno z zaledwie kilku miejsc, gdzie ogrodem zarządza NT, ale nieruchomość pozostaje prywatną własnością - utrzymanie wielkiego ogrodu wymaga Midasowej fortuny), ale wciąż mieszka w przepięknej posiadłości w jej sercu - wyobrażacie sobie dorastać w takim miejscu? Po zmroku, gdy nie ma już ludzi, ogród znowu "należy" do rodziny.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LlBFeSJpFBo/Tm-4WKusivI/AAAAAAAACPE/tkfMWPZ327I/s1600/w-011113_bodnant_garden.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="216" src="http://3.bp.blogspot.com/-LlBFeSJpFBo/Tm-4WKusivI/AAAAAAAACPE/tkfMWPZ327I/s400/w-011113_bodnant_garden.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bFxkAcal7iM/Tm-4az5J_cI/AAAAAAAACPI/qfe-R4u9c1U/s1600/w-011170-bodnantgarden_pinmill-gallery_picture.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-bFxkAcal7iM/Tm-4az5J_cI/AAAAAAAACPI/qfe-R4u9c1U/s400/w-011170-bodnantgarden_pinmill-gallery_picture.jpeg" width="397" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZHvKvTL-qRU/Tm-6vd67LqI/AAAAAAAACPY/8fhzPc9zMsk/s1600/P1020386.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZHvKvTL-qRU/Tm-6vd67LqI/AAAAAAAACPY/8fhzPc9zMsk/s400/P1020386.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8BmzVsnoi-M/Tm-5ToLpMII/AAAAAAAACPU/GkaQQSg7NPU/s1600/P1020394.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-8BmzVsnoi-M/Tm-5ToLpMII/AAAAAAAACPU/GkaQQSg7NPU/s400/P1020394.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Dwie ochotniczki przebrane w dziewiętnastowieczne stroje. NT działa tak dobrze także dzięki licznym wolontariuszom, którzy bezpłatnie poświęcają swój czas&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_1999464135"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1999464136"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-881927860427036111?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/881927860427036111/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=881927860427036111&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/881927860427036111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/881927860427036111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/walia-czesc-ii-plas-newydd-i-bodnant.html' title='Walia, część II - Plas Newydd i Bodnant Garden.'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0IBrxuk1ziM/Tm-zbOmx-wI/AAAAAAAACO4/TOsPa2iX5SU/s72-c/P1020282.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4955954957170626042</id><published>2011-09-09T12:37:00.002+01:00</published><updated>2011-09-09T14:29:05.678+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cath Kidston'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wystrój wnętrz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Herbata'/><title type='text'>Z cyklu: lubię sowy</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Moja słabość do sów i sowich gadżetów jest już na tyle znana, że czytelniczki podrzucają mi różne sowie linki, tu lub na FB, za co serdecznie dziękuję. Moje credo to: sów, jak i książek kucharskich, nigdy za wiele!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;W tym roku ptasie, w tym sowie, motywy pojawiają się tak często, że można mówić o wyraźnym trendzie, zarówno modowym, jak i wnętrzarskim. Poniżej wybrałam kilka przykładów.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3qQuEuloE0k/Tmn1tAP61dI/AAAAAAAACOg/ygnOD6HyDYY/s1600/Screen+Shot+2011-09-09+at+12.01.23.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://3.bp.blogspot.com/-3qQuEuloE0k/Tmn1tAP61dI/AAAAAAAACOg/ygnOD6HyDYY/s320/Screen+Shot+2011-09-09+at+12.01.23.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pasek jednej z moich ulubionych, bo bardzo brytyjskich, marek - Hobbs&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rQ8ODbd7Neo/Tmn25ouw3DI/AAAAAAAACOk/D2yhvSsHiGI/s1600/231269375.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-rQ8ODbd7Neo/Tmn25ouw3DI/AAAAAAAACOk/D2yhvSsHiGI/s320/231269375.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Portmonetka Fossil&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span id="goog_1583573837"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1583573838"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span id="goog_742731716"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_742731717"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jfA87Ko8vg8/Tmn3PEqkqWI/AAAAAAAACOo/PeNvXE06lu4/s1600/000275100.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-jfA87Ko8vg8/Tmn3PEqkqWI/AAAAAAAACOo/PeNvXE06lu4/s320/000275100.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kozaki dla dziewczynki. Nie wiem, jak to o mnie świadczy, ale chciałabym &amp;nbsp;takie dla siebie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZmjSSnECTlY/Tmn3dhl4NOI/AAAAAAAACOs/nI8rYoyMsgU/s1600/000244521.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZmjSSnECTlY/Tmn3dhl4NOI/AAAAAAAACOs/nI8rYoyMsgU/s320/000244521.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Breloczek Big Baby (nazwa tej firmy wskazuje, że targetują takie klientki, jak ja - bo ich produkty nie są z działu dziecięcego)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2mjADunX3fs/Tmn4YiKdRmI/AAAAAAAACOw/MdBi5Wy7rVo/s1600/000267473.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-2mjADunX3fs/Tmn4YiKdRmI/AAAAAAAACOw/MdBi5Wy7rVo/s320/000267473.jpeg" width="319" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Piżama w sowy Cath Kidston - mają też biżuterię i przybory do szycia z tym motywem, a także...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cWos2ILP8WU/Tmn5QGAthDI/AAAAAAAACO0/2ptqzG8hwbY/s1600/22-15-18-6_2_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-cWos2ILP8WU/Tmn5QGAthDI/AAAAAAAACO0/2ptqzG8hwbY/s320/22-15-18-6_2_.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tea cozy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4Z06IF19ZcU/Tmn1TG4Qx7I/AAAAAAAACOc/ZoUy3HDCwhQ/s1600/1001closeup_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-4Z06IF19ZcU/Tmn1TG4Qx7I/AAAAAAAACOc/ZoUy3HDCwhQ/s1600/1001closeup_1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Waza duńskiej marki House Doctor. Podobna jest też w kolekcji sieci Laura Ashley&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YpHAoLI4f_I/Tmn0h2Ul81I/AAAAAAAACOY/Xv9hhfySe6s/s1600/Screen+Shot+2011-09-09+at+12.09.24.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="275" src="http://3.bp.blogspot.com/-YpHAoLI4f_I/Tmn0h2Ul81I/AAAAAAAACOY/Xv9hhfySe6s/s320/Screen+Shot+2011-09-09+at+12.09.24.png" style="cursor: move;" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mvRto7ejzEk/TmnzbioBruI/AAAAAAAACOU/0xOpylTPDPo/s1600/112078.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-mvRto7ejzEk/TmnzbioBruI/AAAAAAAACOU/0xOpylTPDPo/s320/112078.jpg" style="cursor: move;" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Bookends z Laura Ashley, zaś filiżanka pochodzi z mojego ulubionego sklepu przymuzealnego, czyli V&amp;amp;A Shop&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4955954957170626042?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4955954957170626042/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4955954957170626042&amp;isPopup=true' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4955954957170626042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4955954957170626042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/z-cyklu-lubie-sowy.html' title='Z cyklu: lubię sowy'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3qQuEuloE0k/Tmn1tAP61dI/AAAAAAAACOg/ygnOD6HyDYY/s72-c/Screen+Shot+2011-09-09+at+12.01.23.png' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7296436914758660858</id><published>2011-09-06T11:07:00.001+01:00</published><updated>2011-09-06T11:22:45.406+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mulberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christian Louboutin'/><title type='text'>My life in shoes*</title><content type='html'>W nowym albumie pt. &lt;a href="https://www.amazon.co.uk/High-Heels-Fashion-Femininity-Seduction/dp/0500515727/ref=sr_1_1?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1315230077&amp;amp;sr=1-1"&gt;&lt;i&gt;High Heels: Fashion, Feminity and Seduction&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, Dr Valerie Steele, &lt;i&gt;fashion historian &lt;/i&gt;(antropolożka mody?) stwierdza, że kobieca miłość do butów rozciąga się poza czystą chęć posiadania. Buty, w znacznie większym stopniu niż ubranie, pozwalają kobietom wyrazić swoją osobowość: dużo się pisze w tutejszej prasie o obuwiu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.tmay.co.uk/"&gt;Theresy May&lt;/a&gt;, piastującej w obecnym rządzie niezwykle ważne stanowisko &lt;i&gt;Home Secretary&lt;/i&gt; (Sekretarza Stanu): nosi ona bowiem piękne, często dizajnerskie szpilki, które zakłada do typowo formalnych kostiumów, których wymaga jej pozycja. Buty nie skazują nas na upokorzenia przymierzalni czy wyrzeczenia diety: nawet jeśli mamy po 40. i ważymy 20 kg więcej, niż 20 lat temu, nasz rozmiar buta jest wciąż ten sam. Odpada też kwestia "stosowności": poza paroma wyjątkami, możemy właściwie nosić dowolny fason w każdym wieku (patrz: Helen Mirren). To dlatego kobiety kolekcjonują głównie obuwie i torebki, dużo rzadziej ubrania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bGy0WUa0oMg/TmTSzHh_vfI/AAAAAAAACNg/lABfFi6oau8/s1600/417n3LL3FaL._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-bGy0WUa0oMg/TmTSzHh_vfI/AAAAAAAACNg/lABfFi6oau8/s400/417n3LL3FaL._SS400_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Policzyłyście kiedyś, ile macie par? Ponoć przeciętna Amerykanka ma 19 par, zaś Brytyjka - 17. Ja nieco te statystyki zawyżam, ale tylko, jeśli do sandałków i pantofli doliczę także buty sportowe czy kalosze. W porównaniu z jedną znajomą butoholiczką jestem "cienka", ale za to mam w swej kolekcji asa w postaci klasycznych Louboutin'ów:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aV9IrrQJtQQ/TmXhRGsoCPI/AAAAAAAACNk/Sg8NvJx-7_Y/s1600/P1020219.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-aV9IrrQJtQQ/TmXhRGsoCPI/AAAAAAAACNk/Sg8NvJx-7_Y/s320/P1020219.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nadchodzący sezon to triumfalny powrót eleganckich szpilek: ze spiczastym noskiem, cienkim obcasem i &lt;u&gt;bez platformy&lt;/u&gt;. Tzw. &lt;i&gt;stripper shoes&lt;/i&gt; - bardzo wysokie szpile z wielką platformą z przodu, tak ukochane przez co bardziej niskopienne celebrytki, są&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt; pass&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;é&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;. Przyznam, że mam kilka par o takim fasonie, ale raczej nie założę ich tej jesieni i zimy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EqkscnCIins/TmXkvlCWt1I/AAAAAAAACNs/jYlp0N9rlGE/s1600/P1020238.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-EqkscnCIins/TmXkvlCWt1I/AAAAAAAACNs/jYlp0N9rlGE/s320/P1020238.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tę parę z French Connection zakładam do czarnych rurek - choć co prawda wpisują się w jeden z największych trendów sezonu jesień- zima 2011/2012, zwany "fetyszowym" (&lt;i&gt;fetish&lt;/i&gt;), zatem może jednak założę, jeśli będzie okazja&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-981hy8xUtr0/TmXlqwfTj7I/AAAAAAAACNw/fh9HR0aXriE/s1600/P1020231.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-981hy8xUtr0/TmXlqwfTj7I/AAAAAAAACNw/fh9HR0aXriE/s320/P1020231.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Te sandały, kupione w Asos, mają już parę lat, ale tego lata Mulberry miała w swej kolekcji nieco podobną parę:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-W3GcmINl4GY/TmXl91XcsaI/AAAAAAAACN0/A4z7CVnm3vk/s1600/783-10004-2231083719_PALEBLUE.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-W3GcmINl4GY/TmXl91XcsaI/AAAAAAAACN0/A4z7CVnm3vk/s320/783-10004-2231083719_PALEBLUE.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mulberry, SS11&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-z7Bil-c-b3k/TmXmlGI3JbI/AAAAAAAACN4/WyjiWGN1-WE/s1600/P1020235.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-z7Bil-c-b3k/TmXmlGI3JbI/AAAAAAAACN4/WyjiWGN1-WE/s320/P1020235.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Te marynarskie (&lt;i&gt;nautical&lt;/i&gt;) sandały Topshop (obcas ma 12 cm) zbierają zawsze komplementy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DeaDOMt_YrY/TmXnBWfdehI/AAAAAAAACN8/vF1lf8E5wSE/s1600/P1020222.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-DeaDOMt_YrY/TmXnBWfdehI/AAAAAAAACN8/vF1lf8E5wSE/s320/P1020222.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;B. lubię koturny - to para od Juicy Couture. Nie widać, ale na podeszwie jest napis: &lt;i&gt;Smells like couture&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Yw_Y0XSQKAg/TmXnfqzzL6I/AAAAAAAACOA/gblBR4UMIB8/s1600/P1020223.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Yw_Y0XSQKAg/TmXnfqzzL6I/AAAAAAAACOA/gblBR4UMIB8/s320/P1020223.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Limitowana kolekcja Swedish Hasbeens dla H&amp;amp;M sprzedała się w UK błyskawicznie - udało mi się upolować tę czerwoną wersję. &amp;nbsp;Nic dziwnego - za parę Swedish Hasbeens, które &amp;nbsp;chętnie nosi Sarah Jessica Parker i inne celebrytki, &amp;nbsp;trzeba zapłacić ok. £150, za wersję dla H&amp;amp;M - tylko £40. Są, wbrew pozorom, bardzo wygodne&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wfHQVkkHHJU/TmXqb2teA3I/AAAAAAAACOE/aohXkfSsWCI/s1600/P1020224.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-wfHQVkkHHJU/TmXqb2teA3I/AAAAAAAACOE/aohXkfSsWCI/s320/P1020224.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pokazywałam już kiedyś te pantofle z Jigsaw - to jedna z najlepszych wyprzedażowych zdobyczy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9P_lpZ6ePoQ/TmXqzQH69uI/AAAAAAAACOI/kcJhX-nNsEU/s1600/P1020236.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-9P_lpZ6ePoQ/TmXqzQH69uI/AAAAAAAACOI/kcJhX-nNsEU/s320/P1020236.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;W tych sandałach Aldo brałam ślub...w grudniu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dUiuynptno0/TmXryi_GvTI/AAAAAAAACOM/IGfJJKuUg1Q/s1600/Screen+Shot+2011-09-06+at+10.35.22.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-dUiuynptno0/TmXryi_GvTI/AAAAAAAACOM/IGfJJKuUg1Q/s320/Screen+Shot+2011-09-06+at+10.35.22.png" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Moje już b. wysłużone Fit Flops. W UK Fit Flops to, obok nieśmiertelnych &lt;i&gt;Ugg boots&lt;/i&gt;, najpopularniejsze obuwie kobiece - latem na ulicach ma je na sobie co druga kobieta. Chyba każda moja koleżanka ma parę, a znam takie, które kupują po kilka par naraz, w kilku różnych kolorach. Nie wiem, dlaczego Fit Flops nie są lepiej znane w Pl (ta konkretnie marka, bo japonki w ogóle są popularne), są niesamowicie wygodne i trwałe, i mają lepiej skonstruowaną podeszwę, niż inne klapki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-J_HtTtSl2Cs/TmXu-n26iLI/AAAAAAAACOQ/VY1V7iY6dLs/s1600/P1010539.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-J_HtTtSl2Cs/TmXu-n26iLI/AAAAAAAACOQ/VY1V7iY6dLs/s320/P1010539.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Moje dzisiejsze&lt;i&gt; sexy&lt;/i&gt; obuwie (leje): granatowe matowe kalosze Hunter - mam też czerwoną "lakierowaną" parę (&lt;i&gt;glossy red&lt;/i&gt;)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;*&lt;i&gt;or should it be: A lifetime of compulsive shoe - buying? *wink*&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7296436914758660858?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7296436914758660858/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7296436914758660858&amp;isPopup=true' title='37 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7296436914758660858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7296436914758660858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/my-life-in-shoes.html' title='My life in shoes*'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bGy0WUa0oMg/TmTSzHh_vfI/AAAAAAAACNg/lABfFi6oau8/s72-c/417n3LL3FaL._SS400_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-9011951199126431847</id><published>2011-09-02T21:33:00.002+01:00</published><updated>2011-09-05T10:05:14.218+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyspiarski Syndrom'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Walia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wystrój wnętrz'/><title type='text'>Walia, część I - Portmeirion</title><content type='html'>Fundamentalną cechą Wyspiarzy jest zarówno wyjątkowa skłonność do, jak i tolerowanie u innych, ekscentryczności, co potwierdzają oficjalne statystyki.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;George Santayana powiedział:&lt;i&gt;&amp;nbsp;England is the paradise of individuality, eccentricity, heresy, anomalies, hobbies, and humors. &lt;/i&gt;I choć &lt;a href="http://www.portmeirion-village.com/?lID=1"&gt;Portmeirion&lt;/a&gt; leży w Walii, nie ma lepszego hołdu dla brytyjskiej ekscentryczności, niż ta&amp;nbsp;&lt;/span&gt;co do jednej cegły wymyślona przez jednego człowieka utopijna wioska. Architekt Clough Williams - Ellis zakupił skrawek dzikiego, niezabudowanego wybrzeża w 1925 roku (za niecałe £5000) i postanowił zbudować na nim idealną nadmorską miejscowość.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i_r2yOWztYk/TmEu8EFE3-I/AAAAAAAACM0/IN42OsbNinQ/s1600/128.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-i_r2yOWztYk/TmEu8EFE3-I/AAAAAAAACM0/IN42OsbNinQ/s320/128.jpg" width="309" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Makieta&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HaeEYeoE0O4/TmE4Gqy809I/AAAAAAAACNQ/WOuPy1ErZq0/s1600/DV1JXPh4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="206" src="http://3.bp.blogspot.com/-HaeEYeoE0O4/TmE4Gqy809I/AAAAAAAACNQ/WOuPy1ErZq0/s320/DV1JXPh4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Portmeirion dziś&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Budując Portmeirion, Williams - Ellis chciał udowodnić nie tylko to, że można stworzyć idealne miasteczko od zera, ale także potwierdzić tezę, iż skupiska miejskie nie muszą powstawać spontanicznie, lecz mogą być planowane (kontynuatorem tej tradycji jest książę Walii, Karol, który również buduje miasteczka). Na realizację tego projektu Williams - Ellis poświęcił resztę swego życia - jak napisano, "walczył o piękno, tak dziwnie niezbędne". Plan udał się, choć nie do końca: powstała bowiem wioska, pełna pomalowanych na jaskrawe kolory budynków, których styl zerżnięto z kamienic we włoskich renesansowych miasteczkach - jeśli byliście w Italii, będziecie mieli uczucie... nie do końca deja vu, ale że dziwnym zrządzeniem losu przenieśliście się z XXI - wiecznej Walii na plan filmowy. Przy czym wytwórnia filmowa miała mało pieniędzy, i np. okna są często trompe l'oeil. Zresztą skojarzenia te są jak najbardziej na miejscu, choć nie dla przybyszów z dawnego bloku wschodniego. W Portmeirion nakręcono bowiem bardzo popularny w latach 60. zeszłego wieku serial pt. &lt;a href="http://www.portmeirion-village.com/content.php?nID=116;lID=1"&gt;The Prisoner&lt;/a&gt;. Nie słyszeliście? Ja też nie - a to dlatego, że był to serial o wyraźnie antytotalitarnym, antykomunistycznym przesłaniu, i zdziwiłabym się, gdyby zawędrował gdziekolwiek za Żelazną Kurtynę.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s3tMlOhybMY/TmE1uhRcXAI/AAAAAAAACM4/bw9WMoP0UlI/s1600/P1020295.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-s3tMlOhybMY/TmE1uhRcXAI/AAAAAAAACM4/bw9WMoP0UlI/s400/P1020295.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Spacer po Portmeirion to iście surrealistyczne przeżycie - tu spoziera na ciebie figura Jezusa, tam siedzi Budda, wszędzie pełno jest ozdóbek typu cherubiny.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4Bz0FNw70kU/TmE2R_lM6OI/AAAAAAAACM8/bd8yFK7w5T8/s1600/P1020296.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-4Bz0FNw70kU/TmE2R_lM6OI/AAAAAAAACM8/bd8yFK7w5T8/s400/P1020296.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Sq06AEb6wCc/TmE2dN2x0_I/AAAAAAAACNA/OwJOtkodWxw/s1600/P1020299.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Sq06AEb6wCc/TmE2dN2x0_I/AAAAAAAACNA/OwJOtkodWxw/s400/P1020299.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jvWmFDb5deQ/TmE2mBdg0-I/AAAAAAAACNE/frVDPWzsG14/s1600/P1020302.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-jvWmFDb5deQ/TmE2mBdg0-I/AAAAAAAACNE/frVDPWzsG14/s320/P1020302.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Portmeirion dziś zarządzany jest przez fundację, która utrzymuje wioskę wynajmując apartamenty w jej budynkach letnikom (nikt tu nie mieszka na stałe). Jest tu też hotel i sporo, jak na tak malutkie miejsce, sklepów i knajpek. Marzenie o tym, by była to żyjąca miejscowość, pozostało niezrealizowane - nawet za wjazd na jej teren &amp;nbsp;trzeba zapłacić. Jest to po prostu atrakcja turystyczna i &lt;i&gt;holiday village&lt;/i&gt;. Organizowane są tu też śluby, popularne wśród par z Japonii.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d30CItnYoic/TmE3zWR6AJI/AAAAAAAACNI/yLtCwQKk1o0/s1600/P1020309.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-d30CItnYoic/TmE3zWR6AJI/AAAAAAAACNI/yLtCwQKk1o0/s400/P1020309.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-k6V52zJzVCA/TmE3-fsNymI/AAAAAAAACNM/_6YSP_403qs/s1600/P1020312.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-k6V52zJzVCA/TmE3-fsNymI/AAAAAAAACNM/_6YSP_403qs/s400/P1020312.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AbACDxQ0qMQ/TmE5Rpz_aII/AAAAAAAACNU/OEKUDgeyQ_4/s1600/P1020314.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-AbACDxQ0qMQ/TmE5Rpz_aII/AAAAAAAACNU/OEKUDgeyQ_4/s400/P1020314.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Cardigan Bay&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-keeokTjEvXU/TmE5h2ikdgI/AAAAAAAACNY/VPKvNfC9iU0/s1600/P1020318.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-keeokTjEvXU/TmE5h2ikdgI/AAAAAAAACNY/VPKvNfC9iU0/s400/P1020318.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Od lat chciałam do Portmeirion przyjechać i nie zawiodłam się - to miejsce, gdzie kicz jest cool. Miałam też bardziej przyziemną motywację: jest tu sklep, sprzedający słynną nie tylko w Wielkiej Brytanii &lt;a href="http://www.portmeiriononline.co.uk/staticpages/portmeirionpottery.asp"&gt;porcelanę Portmeirion&lt;/a&gt; (popularna jest szczególnie w USA i Płd Korei). W dodatku to sklep z &lt;i&gt;seconds&lt;/i&gt;, czyli "odrzutami" - a więc z porcelaną znacznie tańszą, a dla niewprawnego oka identyczną do tej sprzedawanej po zwykłych cenach. Kupiliśmy kilka rzeczy z tej kwintesencjonalnie angielskiej kolekcji, &lt;i&gt;Botanic Garden&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5KQZoxTxArE/TmE6dmwZLoI/AAAAAAAACNc/5OhyTu0Am80/s1600/000116777.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-5KQZoxTxArE/TmE6dmwZLoI/AAAAAAAACNc/5OhyTu0Am80/s400/000116777.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Portmeirion Pottery założyła Susan, córka Williamsa - Ellisa. Porcelana ta produkowana jest w Stoke - on -Trent, i w ostatnich latach firma nie tylko opiera się recesji, ale jej sprzedaż rośnie z roku na rok. Podczas gdy inne firmy zwalniają, ta zatrudnia nowych pracowników do produkcji, która trwa całą dobę, 7 dni w tygodniu. &lt;a href="http://www.johnlewis.com/Search/Search.aspx?SearchTerm=portmeirion&amp;amp;OM-PageNumber=0&amp;amp;OM-SortOrder=0"&gt;Angielska porcelana i bukoliczne wzory&lt;/a&gt; wciąż są w cenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia 1, 2 i ostatnie - z sieci, reszta - moje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-9011951199126431847?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/9011951199126431847/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=9011951199126431847&amp;isPopup=true' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/9011951199126431847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/9011951199126431847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/09/walia-czesc-i-portmeirion.html' title='Walia, część I - Portmeirion'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-i_r2yOWztYk/TmEu8EFE3-I/AAAAAAAACM0/IN42OsbNinQ/s72-c/128.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-6531380509300379206</id><published>2011-08-30T20:48:00.001+01:00</published><updated>2011-08-31T20:21:07.833+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edison'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='National Trust'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Walia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><title type='text'>Croeso i Cymru/Welcome to Wales</title><content type='html'>Jedyny w tym roku urlop spędziliśmy w Narodowym Parku Snowdonia, w kraju smoków, zamczysk, kolei parowej, kopalni i owiec. W Walii, która okazała się tak różna od Anglii, że chwilami, zwłaszcza patrząc na upstrzone tandetą wystawy ubogich sklepików typu "mydło i powidło", przypominała mi bardziej prowincjonalną Polskę z lat 90, niż swego sąsiada. Przez to, że taka mała i od wieków tłamszona, Walia ma, znowu jak pewien znany nam wszystkim, tłamszony przez potężniejszych sąsiadów kraj, wyraźną skłonność do nacjonalizmu i obsesyjnego podkreślania swej odrębności - czerwony smok powiewa wszędzie, i nawet przy śniadaniu zionie ogniem na słoiczku &lt;a href="http://www.theceltickitchen.co.uk/"&gt;walijskiej marmolady&lt;/a&gt;, którą kupiliśmy w wyśmienitym &lt;i&gt;farm shop&lt;/i&gt; na wyspie Anglesey:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kYk8V4nTp3s/Tl04iMNhHUI/AAAAAAAACMU/HPRx19mq31c/s1600/Header+composite.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="112" src="http://3.bp.blogspot.com/-kYk8V4nTp3s/Tl04iMNhHUI/AAAAAAAACMU/HPRx19mq31c/s400/Header+composite.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Urlop spędziliśmy tak aktywnie, że przydałby mi się kolejny, by po nim odpocząć. O szczegółach wkrótce, dziś tylko parę migawek.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5Syfzdn8vvk/Tl05QW0mGSI/AAAAAAAACMY/i44KGUu2kjM/s1600/P1020279.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Syfzdn8vvk/Tl05QW0mGSI/AAAAAAAACMY/i44KGUu2kjM/s400/P1020279.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przepiękna posiadłość&lt;a href="http://beta.nationaltrust.org.uk/plas-newydd"&gt; Plas Newydd &lt;/a&gt;na Anglesey - dla nas, członków National Trust, wstęp za darmo&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wJxILNDACtw/Tl06v-yh-4I/AAAAAAAACMc/R1cbMqKsomQ/s1600/P1020293.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-wJxILNDACtw/Tl06v-yh-4I/AAAAAAAACMc/R1cbMqKsomQ/s400/P1020293.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Magiczne i słynne na cały świat miejsce - Portmeiron. Marzenia, nawet na taką skalę, czasem &amp;nbsp;się spełniają&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OmBRcCvA8Xo/Tl07NB2JTbI/AAAAAAAACMg/-fEcHBFPPSM/s1600/P1020323.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-OmBRcCvA8Xo/Tl07NB2JTbI/AAAAAAAACMg/-fEcHBFPPSM/s400/P1020323.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Edison i wodospad Aber&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xAi2fBA4Hqo/Tl07qR5VwGI/AAAAAAAACMk/N4QHmddOvhc/s1600/P1020354.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-xAi2fBA4Hqo/Tl07qR5VwGI/AAAAAAAACMk/N4QHmddOvhc/s400/P1020354.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Po wychynięciu z mroków kopalni miedzi&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sPna2DnGRF8/Tl078G_5t_I/AAAAAAAACMo/S2s6pMix9V8/s1600/P1020359.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-sPna2DnGRF8/Tl078G_5t_I/AAAAAAAACMo/S2s6pMix9V8/s400/P1020359.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Walia to raj dla pasjonatów kolei parowej (wśród których jest wielu autystycznych chłopców) - pociągów i tras jest kilka, w tym taki, który wspina się na najwyższy szczyt Walii, Snowdon&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Uyb5UvC-hpU/Tl09HPnp8MI/AAAAAAAACMs/4VF87WzwBaY/s1600/P1020370.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-Uyb5UvC-hpU/Tl09HPnp8MI/AAAAAAAACMs/4VF87WzwBaY/s400/P1020370.jpg" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wspinaczka na Snowdon - wszechobecne owce spacerują po torach wspomnianej kolejki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HJ3SM5jUkRQ/Tl09brfPjaI/AAAAAAAACMw/pLBqNiPdmZU/s1600/Screen+shot+2011-08-30+at+20.29.50.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://4.bp.blogspot.com/-HJ3SM5jUkRQ/Tl09brfPjaI/AAAAAAAACMw/pLBqNiPdmZU/s400/Screen+shot+2011-08-30+at+20.29.50.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kolejna cudowna posiadłość National Trust -&lt;a href="http://www.nationaltrust.org.uk/main/w-bodnantgarden"&gt; ogród Bodnant&lt;/a&gt;. Domu nie można zwiedzać, gdyż nadal mieszka w nim arystokratyczna rodzina, która oddała jednak rozległy ogród NT&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-6531380509300379206?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/6531380509300379206/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=6531380509300379206&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/6531380509300379206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/6531380509300379206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/08/croeso-i-cymruwelcome-to-wales.html' title='Croeso i Cymru/Welcome to Wales'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kYk8V4nTp3s/Tl04iMNhHUI/AAAAAAAACMU/HPRx19mq31c/s72-c/Header+composite.png' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-674844183822519112</id><published>2011-08-16T19:19:00.003+01:00</published><updated>2011-08-16T20:02:54.106+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='guilty pleasures'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej'/><title type='text'>Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część I*</title><content type='html'>...czyli "chleba naszego powszedniego...nie jemy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chorleywood process:&lt;/i&gt;&amp;nbsp;w poprzednim odcinku z literą B popełniłam straszliwy błąd, pominęłam bowiem najważniejszy w naszej kulturze pokarm, pokarm, który (na litość boską!) jest symbolem wszystkiego, co jadalne: chleb (&lt;i&gt;bread&lt;/i&gt;). Moje czytelniczki są zbyt uprzejme, by mi to wytknąć (jeden z powodów, dla których tak je cenię i lubię), ale postaram się z tego zgrabnie wykaraskać, za sprawą technologii, która zmieniła nasz chleb powszedni diametralnie, a która, wygodnie dla mnie, zaczyna się na C, czyli &lt;i&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chorleywood_Bread_Process"&gt;Chorleywood process&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. W dodatku metodę tę wynaleziono właśnie tutaj - to kolejny kamyczek, który anglofoby mogą dorzucić do swojej pokaźnej kolekcji. Przemysłowa produkcja białego, gąbczastego i, co najważniejsze, taniego chleba zaczęła się w latach 60. zeszłego wieku, kiedy wynaleziono metodę Chorleywood. Nazwa pochodzi od wsi oraz parafii w hrabstwie Hertfordshire (o ironio, tak tradycyjnej i idyllicznej, że w 2004 roku parafia Chorleywood miała oficjalnie najlepszą jakość życia** w całym UK), gdzie organizacja&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&lt;i style="font-family: sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;British Baking Industries Research Association&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;udoskonaliła importowany z USA przemysłowy sposób wypiekania dużych ilości pieczywa. Od tego czasu metoda ta rozprzestrzenia się po całym świecie - ocenia się, że&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;na dużą skalę&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;stosuje się&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&amp;nbsp;ją w ponad 30 krajach. Od dawna słyszę o pogarszającej się jakości polskiego pieczywa - podejrzewam, że winowajcą jest właśnie metoda Chorleywood, którą duże piekarnie z chęcią wprowadzają, ponieważ umożliwia produkcję dużych ilości bardzo taniego pieczywa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;Ponad 80% całego pieczywa w UK to właśnie masowo produkowany chleb, najczęściej kupowany w supermarkecie. Jego niska cena ma tę zaletę, że nawet najbiedniejszych stać na chleb, i to w dużych ilościach. Jednak biały chleb tostowy, którego nie poddano fermentacji, i który wypieczono w 30 minut, ma małą wartość odżywczą, a skrócenie naturalnego procesu fermentacji, wyrastania i pieczenia jest prawdopodobnie przyczyną powszechnych "alergii na pszenicę". Tak naprawdę w większości przypadków nie ma tu mowy o żadnej alergii, można najwyżej mówić o nietolerancji, która też nie jest zbyt częsta.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;Co jest pewne to to, że taki chleb nie jest ani szczególnie zdrowy, ani pożywny, ani, co także istotne, smaczny - z tego ostatniego wynika zapewne brytyjska miłość do tostów. Taki biały chleb z tostera, z masłem i marmoladą lub z Marmite, to zarówno&amp;nbsp;&lt;i&gt;guilty pleasure, &lt;/i&gt;jak i &lt;i&gt;comfort food&amp;nbsp;&lt;/i&gt;milionów Brytyjczyków (kiedyś prasa doniosła o chłopcu, który żywił się wyłącznie tostami z Marmite. Szczęśliwie ten wyciąg z drożdży zawiera witaminy B i minerały, więc nie był aż tak niedożywiony, jak się można było spodziewać).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;Od kilku lat trwają wysiłki, by zwiększyć udział "prawdziwego" (czyli tradycyjnie pieczonego) chleba w rynku pieczywa, i powstaje coraz więcej niezależnych piekarni, oferujących duży wybór doskonałego pieczywa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TGr9QS7eGwc/Tkqzs_chhEI/AAAAAAAACMQ/fDzhEOaEHW8/s1600/Picture+502.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-TGr9QS7eGwc/Tkqzs_chhEI/AAAAAAAACMQ/fDzhEOaEHW8/s400/Picture+502.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;Prężnie działa organizacja pod nazwą &lt;i&gt;Real Bread Campaign&lt;/i&gt; - na ich &lt;a href="http://www.sustainweb.org/realbread/"&gt;stronie można znaleźć adresy piekarni i sklepów&lt;/a&gt;, które sprzedają "prawdziwy" chleb. Osoby zaangażowane w tę kampanię twierdzą nawet, że nigdy przedtem w UK nie było takiego wyboru dobrego, niemasowego pieczywa: oprócz tradycyjnych chlebów żytnich, razowych, pełnoziarnistych, z mąki orkiszowej etc mamy też ogromny wybór pieczywa z innych krajów: wszędzie można kupić włoskie ciabatty i foccacie, hinduski naan, niemiecki pumpernikiel i ciemnychleb słonecznikowy, zwany tu &lt;i&gt;Black Forest bread&lt;/i&gt;. Dużą popularnością cieszą się &lt;a href="http://www.sustainweb.org/realbread/real_bread_campaign_bread_making_courses/"&gt;kursy&lt;/a&gt; domowego pieczenia chleba - mam zamiar zażyczyć sobie taki kurs pod choinkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;My nie tykamy chleba wypiekanego metodą Chorleywood nawet końcem noża. Pieczemy własny - w maszynie, (jeszcze) nie ręcznie, ale używając różnych mąk: pełnoziarnistej, orkiszowej, żytniej i pszennej, ze szczodrym dodatkiem ziaren słonecznika i dyni, oraz siemienia lnianego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;W następnym odcinku: &lt;i&gt;cake&lt;/i&gt; (ciasto).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Pod C są hasła tak mamucie &lt;i&gt;(cheese, cider, cake&lt;/i&gt;), że ten odcinek podzielę nad pododcinki.&lt;br /&gt;** Takich badań (jakości życia, samopoczucia mieszkańców itp.) robi się tu tak wiele i tak często, że można mówić o obsesji. Wszelkie takie statystyki są również łatwo dostępne, co znacznie ułatwia mi pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-674844183822519112?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/674844183822519112/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=674844183822519112&amp;isPopup=true' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/674844183822519112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/674844183822519112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/08/encyklopedia-kuchni-brytyjskiej-c-czesc.html' title='Encyklopedia Kuchni Brytyjskiej - C, część I*'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TGr9QS7eGwc/Tkqzs_chhEI/AAAAAAAACMQ/fDzhEOaEHW8/s72-c/Picture+502.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4791600133363589895</id><published>2011-08-05T18:40:00.005+01:00</published><updated>2011-08-09T14:09:54.986+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kate Moss'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='królowa angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amazon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Herbata'/><title type='text'>Najpiękniej wydana książka kucharska ... ever?</title><content type='html'>Wyobraźcie sobie książkę, która łączy najpiękniejsze ubrania vintage, najwykwintniejsze przepisy na popołudniową herbatkę oraz kompetentne porady dotyczące stylu, makijażu, gotowania i urządzania przyjęć z klasą. Potem okraście ją wybitnej urody ilustracjami i zdjęciami. Niemożliwe? A jednak - Angel Adoree (&lt;i&gt;yes, really&lt;/i&gt;), właścicielka cukierni &lt;a href="http://www.vintagepatisserie.co.uk/#/tea"&gt;Vintage Pattiserie &lt;/a&gt;we wschodnim Londynie, połączyła wszystkie swoje pasje - modę i urodę vintage, &lt;i&gt;Afternoon Tea i tea parties&lt;/i&gt; - w jednym tomie pod tytułem &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Vintage-Tea-Party-Book/dp/184533647X"&gt;The Vintage Tea Party&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Book&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;. W swojej cukierni Angel urządza właśnie takie przyjęcia - herbatki, w stylu vintage: kelnerki są ubrane w autentyczne ubrania vintage, a także umalowane i uczesane w stylu lat 40. i 50, a zastawa jest także vintage i &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;mismatched&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&amp;nbsp;(nie do kompletu)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;. Panuje tu teraz moda na takie fajfy w ramach "wieczorków panieńskich" (&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;hen party&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt; - polska nazwa niestety nie jest dobrym przekładem, bo tutaj to imprezy często kilkudniowe) - czekoladowe penisy, wódka z Red Bullem i męskie striptizy to raczej domena panien z niższych warstw z Newcastle i innych robotniczych miast Północy. Nawet Kate Moss podała tradycyjną herbatkę w czasie swojego trwającego cały weekend &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;hen party&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;. Także PR-owcy podchwycili ten trend i &amp;nbsp;z okazji np. wypuszczenia na rynek nowego produktu czy promocji nowej książki zapraszają na &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Afternoon Tea - &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;i im bardziej tradycyjna i vintage, tym lepiej&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;. Rozkwitły wokół tej mody różne biznesy (jak to zawsze w tym przedsiębiorczym kraju), np. wypożyczalnie starej porcelany*.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6X-OucZsnB0/TjwV23yVQXI/AAAAAAAACLo/wSicX1WypAI/s1600/cover.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-6X-OucZsnB0/TjwV23yVQXI/AAAAAAAACLo/wSicX1WypAI/s400/cover.jpg" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Książkę zamówiłam już w przedsprzedaży, bowiem nie mogłam się przecież oprzeć połączeniu vintage, herbaty i przepisów, kiedy ją jednak dostałam z zachwytem odkryłam, że przerosła moje oczekiwania.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OSPR8sKkhIo/TjwWjU5sf_I/AAAAAAAACLs/ijV-665nI-g/s1600/open.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="270" src="http://2.bp.blogspot.com/-OSPR8sKkhIo/TjwWjU5sf_I/AAAAAAAACLs/ijV-665nI-g/s400/open.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qKR7qB-AztY/TjwWs9vQ6vI/AAAAAAAACLw/Bdgh4lnqYs4/s1600/tea.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-qKR7qB-AztY/TjwWs9vQ6vI/AAAAAAAACLw/Bdgh4lnqYs4/s400/tea.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przepis &amp;nbsp;na truflowe serca z Earl Grey. I sowa!!!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Przepisy, zarówno na słone, jak i słodkie dania są po prostu zniewalające, ale co je wynosi na najwyższy poziom wyrafinowania to sposób podania.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wVXmMxXLfTs/TjwYDJvQvTI/AAAAAAAACL0/FOHdCnd7V9M/s1600/bunting+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="338" src="http://2.bp.blogspot.com/-wVXmMxXLfTs/TjwYDJvQvTI/AAAAAAAACL0/FOHdCnd7V9M/s400/bunting+copy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tradycyjne w UK &lt;i&gt;bunting&lt;/i&gt; (chorągiewki) pojawiają się zawsze przy okazji przyjęć (takie z flagą brytyjską widzieliście może przy okazji ślubu księcia Williama) - Angel podaje, jak je zrobić z...kanapek&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-j7TwrmLRinU/TjwaTFTxHrI/AAAAAAAACL4/7tdjZBTCrhY/s1600/bunnies.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="275" src="http://2.bp.blogspot.com/-j7TwrmLRinU/TjwaTFTxHrI/AAAAAAAACL4/7tdjZBTCrhY/s400/bunnies.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ilustracje autorstwa &lt;a href="http://adelemildred.com/gallerylead.html"&gt;Adele Mildred&lt;/a&gt; są urocze i kojarzą mi się z Alicją z Krainy Czarów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oDTAOq3ZODQ/TjwcUK7HzDI/AAAAAAAACL8/TjULndn5f4A/s1600/Rosesmall.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-oDTAOq3ZODQ/TjwcUK7HzDI/AAAAAAAACL8/TjULndn5f4A/s400/Rosesmall.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nie wiem sama, które są piękniejsze: ilustracje czy zdjęcia? &amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1LrNq7FFhL0/TjwjWSujiCI/AAAAAAAACME/RlRreHZrFhg/s1600/51kIFXtEn2L._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-1LrNq7FFhL0/TjwjWSujiCI/AAAAAAAACME/RlRreHZrFhg/s400/51kIFXtEn2L._SS400_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RNiArnkySsM/TjwjhK1RRnI/AAAAAAAACMI/iQOxvBGOOM8/s1600/51Zs9XWLxjL._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-RNiArnkySsM/TjwjhK1RRnI/AAAAAAAACMI/iQOxvBGOOM8/s400/51Zs9XWLxjL._SS400_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Instrukcje, jak suszyć jadalne kwiaty&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_qrSNbTsvF4/TjwkgbzBX5I/AAAAAAAACMM/AnbBXvlhq4U/s1600/51xefrL6tpL._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-_qrSNbTsvF4/TjwkgbzBX5I/AAAAAAAACMM/AnbBXvlhq4U/s400/51xefrL6tpL._SS400_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;The Vintage Tea Party Book omawia po kolei wszystkie etapy przygotowania takiego przyjęcia: od zaproszeń, przez wygląd gospodyni i przepisy, zarówno na potrawy, jak i napoje - stanowią one większość zawartości, po dekoracje stołu i pomieszczenia. Znajdziemy tu wskazówki, jak wybrać sukienkę vintage - bo, pisze Angel, wybór doskonałej sukienki jest sztuką. Są porady dotyczące fryzur retro (przy okazji można się nauczyć angielskich nazw owych koafiur - bo wiele ma nazwy własne) oraz tego, jak należy naklejać sztuczne rzęsy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--ngRCsp-ZNY/TjwjCqZ2bBI/AAAAAAAACMA/Dkavh0xs1FY/s1600/51ueFha2RWL._SS400_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/--ngRCsp-ZNY/TjwjCqZ2bBI/AAAAAAAACMA/Dkavh0xs1FY/s400/51ueFha2RWL._SS400_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu np. instrukcje, jak ułożyć fryzurę zwaną Victory Rolls&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Zanim mnie przeklniecie za zachęcanie do wydawania pieniędzy - obecnie brytyjski Amazon oferuje tę książkę za 10 funtów, co jest bardzo niską ceną za książkę tak pieczołowicie opracowaną i wydaną. Łamałam sobie głowę, by przypomnieć sobie, kiedy ostatnio wydanie tak małej kwoty dało mi tak dużo przyjemności - i poddałam się. To także idealny prezent dla Anglofili/ek - Angel, "kapłanka" tego bardzo brytyjskiego "kultu", jakim jest picie herbaty, pisze: "Jestem Brytyjką i jestem z tego dumna" i opisuje historię brytyjskiej flagi, nie ukrywa też swojej fascynacji rodziną królewską (portret królowej Elżbiety II pojawia się w książce kilkukrotnie).&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie wypróbowałam jeszcze żadnego przepisu, po trosze dlatego, że wszystkie są równie kuszące, i przeżywam "osiołkowy" kryzys niemożności wyboru, ale na pierwszy ogień pójdą chyba kawowe "czarne laseczki" - ciasteczka o kształcie laski, zainspirowane ikonicznym wizerunkiem Londyńczyka Charlie Chaplina. Ale pewnie zanim je upieke i będę mogła podać przepis, i tak już będziecie miały swoje egzemplarze.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Przy okazji wszystkim vintage - filkom i Londynofilkom polecam przewodnik po wszystkim, co w Londynie vintage: &lt;a href="http://www.thevintageguidetolondon.com/"&gt;The Vintage Guide to London&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;* Sama Angel założyła Vintage Pattiserie dzięki zastrzykowi gotówki w wysokości 100 tysięcy funtów, który zdobyła w popularnym tutaj telewizyjnym programie &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Dragons' Den&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;, gdzie ludzie "z ulicy" prezentują swoje wynalazki i pomysły na biznes&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;potencjalnym inwestorom,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;doświadczonym przedsiębiorcom - multimilionerom. Niewielu udaje się zdobyć ten początkowy kapitał - tym większy mój podziw dla pięknej i kreatywnej Angel.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4791600133363589895?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4791600133363589895/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4791600133363589895&amp;isPopup=true' title='43 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4791600133363589895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4791600133363589895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/08/najpiekniej-wydana-ksiazka-kucharska.html' title='Najpiękniej wydana książka kucharska ... ever?'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6X-OucZsnB0/TjwV23yVQXI/AAAAAAAACLo/wSicX1WypAI/s72-c/cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-63207665319107247</id><published>2011-07-25T12:30:00.006+01:00</published><updated>2011-08-13T18:27:52.313+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Ranking seriali</title><content type='html'>Przyszła wreszcie pora na ten od dawna obiecywany post. Opinia, że jakość seriali amerykańskich wzrasta współmiernie do obniżki poziomu hollywoodzkich filmów, nie jest ani oryginalna, ani nowa, ale nie przeżywam szczególnych rozterek co do tego, czy prawdziwa, i otwarcie mówię: tak jest. Dowodem niech będzie choćby to, że dziś tak wielkie gwiazdy filmowe, jak Kate Winslet, nie uważają występów w serialu TV za szczebel w dół w karierze, a tak było jeszcze niedawno*. Najlepsze seriale ostatnich dekad zawdzięczamy temu, że w wytwórni HBO (Home Box Office) i ostatnio także AMC znalazło się parę osób bez klapek na oczach i $$$ w nich. HBO zasługuje na dozgonną wdzięczność wszystkich telewidzów, za The Wire przede wszystkim, ale także za Sex and The City, The Sopranos, Band of Brothers, a ostatnio Boardwalk Empire czy Mildred Pierce (ze wspomnianą, jak zawsze rewelacyjną, Winslet). Niemal cały ten post będzie paradą hitów HBO i zaryzykowałabym tezę, że nawet ci, którzy nie oglądają TV i nie wiedzą, czym u licha tak się zachłystuję, mają dług wobec HBO, bo tak jak nikt nie jest samotną wyspą, tak&amp;nbsp;żadna część kultury nie istnieje w próżni. AMC ogłoszono natomiast "nowym HBO" dzięki spektakularnemu sukcesowi (mierzonemu raczej w nagrodach, niż liczbie widzów, trzeba zaznaczyć) serialu Mad Men. Skoro o nagrodach mowa - chyba najlepiej będzie, jeśli nazwę te moje prywatne "Szpilkami" (od obcasów, a nie tych małych i ostrych)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. NAJLEPSZY SERIAL KRYMINALNY: Szpilkę wygrywa... The Wire.&lt;br /&gt;Poświęciłam temu serialowi &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2009/09/serial-wire.html"&gt;osobny post,&lt;/a&gt; zatem tylko pokrótce - kiedy nie pamiętasz, którzy ze znajomych polecili ci ten serial, bo tylu ich było; kiedy zazdrościsz tym, którym to ty poleciłaś go obejrzeć, bo jeszcze mają to odkrycie przed sobą; kiedy odczuwasz żałobę po ostatnim odcinku ostatniej serii, i do każdego nowego serialu podchodzisz z obawą z powodu nieznośnego uczucia, że nic już nie będzie równie dobre - to wtedy wiesz, że masz do czynienia z Najlepszym Serialem Świata.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.guardian.co.uk/profile/charliebrooker"&gt;Charlie Brooker,&lt;/a&gt; znany w UK krytyk telewizyjny, który prowadzi bardzo popularną rubrykę w Guardianie, i tworzy równie popularny program o TV dla BBC, słynie z ciętego, często niecenzuralnego języka i sarkastycznego dowcipu, i jest nieprzejednanym wrogiem kiczu i miernoty. Typowy dla niego cynizm opuścił go jednak w obliczu geniuszu scenarzystów The Wire, i jego recenzja brzmi jak niehisteryczna i elokwentna wersja listu miłosnego, jaki 14 - letnia wielbicielka Justina Biebera mogłaby napisać do swego idola.&lt;br /&gt;Najgorsze jest to, że The Wire miało tylko 5 serii. Jego wielbicielom polecam jednak kolejne przedsięwzięcie twórców The Wire - serial &lt;a href="http://www.lovefilm.com/film/Treme-Series-1/163573/"&gt;Treme&lt;/a&gt;, reżyserowany przez Agnieszkę Holland, jest może jeszcze bardziej niszowy (dialekt nowoorleański jest równie trudno zrozumieć, co slang czarnoskoskórych mieszkańców Baltimore) i, choć bardzo dobry, nie osiąga wyżyn The Wire, ale to akurat było &lt;i&gt;mission impossible&lt;/i&gt;. Treme jednak wciągnął nas bardzo, poza tym pełen jest także &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Treme-Music-HBO-Original-Season/dp/B0041U7RHE/ref=sr_1_3?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1311526340&amp;amp;sr=1-3"&gt;fan-tas-tycz-nej muzyki &lt;/a&gt;i aktorów znanych z The Wire.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JdsfHyRMBIk/TixSbug7m0I/AAAAAAAACLk/MVLK_87C-50/s1600/163573-medium.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-JdsfHyRMBIk/TixSbug7m0I/AAAAAAAACLk/MVLK_87C-50/s320/163573-medium.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE NR 1: Dexter. Choć w "realu" jestem przeciwna wymierzaniu sprawiedliwości przez zwykłych obywateli, to jednak jak każdy chyba wielbiciel tego serialu zazwyczaj jestem po stronie Dextera. Duża zasługa w tym Michael'a C Hall'a, który jest nieprzyzwoicie wręcz utalentowanym aktorem i pasuje idealnie do tej trudnej roli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE NR 2: &lt;a href="http://www.lovefilm.com/film/The-Good-Wife-Season-1/145129/"&gt;The Good Wife&lt;/a&gt;. To serial może nie do końca kryminalny, bo bohaterami są prawnicy, a nie gliny, ale wiele spraw przedstawionych w kolejnych odcinkach (przy czym zawsze są to przypadki ciekawe) wymaga od owych prawników przeprowadzenia własnego śledztwa, czym zajmuje się postać doskonale zagrana przez brytyjską aktorkę, Archie Panjabi. W roli tytułowej znowu fantastycznie zagrała Julianna Margulies, która wcześniej podbiła serca widzów (i George'a Clooney) jako siostra Hathaway w ER (Ostrym Dyżurze). Co prowadzi mnie do kolejnej kategorii...&lt;br /&gt;2. NAJLEPSZY SERIAL MEDYCZNY: Szpilkę wygrywa... House, MD. Wahałam się tu między mizantropicznym geniuszem diagnostyki z&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 19px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Princeton-Plainsboro&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;a chwytającymi za serce perypetiamii chirurgów z Seattle Grace (Grey's Anatomy), ale jednak musiałam patriotycznie wybrać Doktora House'a, bowiem Hugh Laurie to ten typ Anglika, który najbardziej lubię: doskonale wykształcony, wszechstronnie utalentowany erudyta, który jest dowcipny i aż do przesady skromny (&lt;i&gt;self- deprecating&lt;/i&gt;). Amerykanie, Polacy i reszta świata poznali się na nim właściwie dopiero dzięki temu serialowi, ale tu w UK był od dawna &lt;i&gt;household name, &lt;/i&gt;należy bowiem do elitarnego kręgu absolwentów Oxbridge (Oxford+Cambridge), którzy kończyli te uczelnie w mniej więcej tym samym czasie i dziś są kolosami brytyjskiej kultury - ta paczka jeszcze z czasów studenckich to: Stephen Fry (najlepszy przyjaciel Hugh, i jak już pisałam, najbardziej znany intelektualista w UK), Emma Thompson (która była dziewczyną Hugh), Rowan Atkinson (aka Jaś Fasola), scenarzyści &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Richard_Curtis"&gt;Richard Curtis&lt;/a&gt; i Ben Elton. Laurie i Fry wystąpili razem w ekranizacji słynnych powieści PG Wodehouse'a (Jeeves and Wooster), a także w genialnym serialu komediowym Blackadder (z Rowanem Atkinsonem), napisanym (wspólnie z Benem Eltonem) przez Richarda Curtisa, który napisał potem m.in. Cztery Wesela i Pogrzeb, Notting Hill i Love, Actually.&lt;br /&gt;A poza tym - Hugh jako House jest po prostu seksowny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE: Grey's Anatomy (Chirurdzy): ten serial to prawdziwy wyciskacz łez, przynajmniej ja chlipię niemal przy każdym odcinku. Scenarzyści koncertowo grają na uczuciach widzów, co nie znaczy, że to serial dla smutasów - dialogi są często dowcipne i wartkie, bywa, że niemal równie inteligentne....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...co w serialu, który zasługuje na nagrodę w kategorii: 3. NAJLEPSZY SERIAL POLITYCZNY/SPOŁECZNY: Szpilkę otrzymuje...The West Wing (ponoć polski tytuł to Prezydencki Poker, bleee). Być może ten tytuł, dziwna pora nadawania (typowy polski problem, miałam czasem wrażenie, że ludzie układający &amp;nbsp;programy nie znają pojęcia &lt;i&gt;primetime &lt;/i&gt;i nie wiedzą czy dany serial już jest hitem zagranicą) albo niezwykle ambitny scenariusz i &amp;nbsp;kwestie wymawiane &amp;nbsp;przez aktorów z szybkością karabinu maszynowego sprawiły, że ten serial nie zyskał w Pl takiej popularności, co w USA i UK. Po prawdzie, i tu był to ulubiony serial wykształconych i wymagających widzów. Jego scenarzystą był Aaron Sorkin, zaliczany do ścisłej czołówki ludzi piszących dla TV i filmu. Oskar, którego Sorkin zdobył za The Social Network, tylko ugruntował tę opinię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. NAJLEPSZY SERIAL KOMEDIOWY: Szpilkę otrzymuje... Fawlty Towers (Hotel Zacisze). Swego czasu oglądałam tu program, który miał wyłonić najlepszy brytyjski serial komediowy wszechczasów. Głosami gości i telewidzów wygrał wspomniany wcześniej Blackadder, ale Fawlty Towers było na drugim miejscu, co zważywszy na to, że Brytyjczycy mają w czym przebierać, jest bardzo wysokim, i całkowicie zasłużonym, miejscem. Tzw. &lt;i&gt;comic timing &lt;/i&gt;w tym serialu jest nie do pobicia. Znam niemal całe 12 odcinków na pamięć, i mimo, że obejrzałam FT kilkanaście razy, nadal umieram ze śmiechu na samo wspomnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE: &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0106004/"&gt;Frasier&lt;/a&gt;. Serial o dwóch braciach - psychiatrach, wielkich snobach, wielbicielach opery i koneserach wina, którzy przerzucają się cytatami z Junga i Freuda? To nie brzmiało obiecująco, a jednak jest to, obok Przyjaciół, najlepiej zarabiający i najdłużej nadawany &lt;i&gt;sitcom&lt;/i&gt; wszechczasów. Moim ulubieńcem jest Niles. Zarówno Friends, jak i Frasier mieli najwyższej klasy scenarzystów - takich 10 - 12 ludzi zamyka się ponoć w jednym pokoju (tzw. &lt;i&gt;gag gulag), &lt;/i&gt;gdzie w pocie czoła przez wiele godzin doszlifowują oni każdy żart.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. NAJLEPSZY SERIAL RODZINNY: Szpilkę otrzymuje... Brothers &amp;amp; Sisters. Zabawny i wzruszający, ten serial działa anty - antykoncepcyjnie. Duża rodzina nagle wydaje się mieć same zalety. Czasem zbyt sentymentalny, ale zdecydowanie wart obejrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. NAJLEPSZY SERIAL NIEANGLOJĘZYCZNY: Szpilkę otrzymuje... &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/02/dobry-serial-ogladam.html"&gt;Forbrydelsen&lt;/a&gt; (The Killing), nie mylić z amerykańskim remake'iem pod tym samym tytułem, który, co nie było niespodzianką, okazał się dużo gorszy. Kiedy oglądam coś dobrego, cierpię na słowne, za przeproszeniem, rozwolnienie, i nie mogę przestać polecać danego serialu/filmu wszystkim wokół. Na szczęście Ani z &lt;a href="http://lacencake.blogspot.com/"&gt;Lace and Cake&lt;/a&gt; też się podobało, bo napisała:&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;I don't really have words to describe how perfect it is and how much I adore Sarah Lund (the main character) and want to be like her. I'll be forever grateful to&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/" style="color: grey; text-decoration: none;"&gt;Anna Maria&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;, who recommended this piece of genius to me in comments under the last post. Accidentally,&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;i&gt;forbrydelsen&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;involves lars mikkelsen (the brother of... yup, you guessed it!) and, if that's not enough for you, my latest crush - mikae&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;l birkkj&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 16px;"&gt;&lt;em style="font-style: normal;"&gt;ær,&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;whose disturbingly good looks deserve a special shout-out of their own.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999; font-family: Trebuchet, 'Trebuchet MS', Arial, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;7. NAJLEPSZY SERIAL OBYCZAJOWO - MODOWY: Szpilkę otrzymuje... Mad Men. Tak, wiem, to dziwna kategoria, ale dla mnie tak streszcza się Mad Men: zmiany obyczajowe na tle niezwykle precyzyjnie odtworzonych kostiumów i wnętrz. To samo właściwie można napisać o Seks and The &amp;nbsp;City, który był kroniką zmian obyczajowych na tle mody, tylko później. Mad Men nie jest tak dobrze napisany, jak większość nagrodzonych w tym poście seriali i czasem, mówiąc szczerze, dialogi trącą operą mydlaną, ale rekompensuje tę słabość stroną wizualną, o której wkrótce w osobnym poście.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;8. NAJLEPSZY SERIAL HISTORYCZNY/KOSTIUMOWY: Szpilkę otrzymuje...Duma i Uprzedzenie. Z mnogości seriali austenowskich i dickensowskich (a także np. Ja, Klaudiusz), jakimi raczy nas BBC, wyróżniam ten, każdy bowiem element tego serialu jest równie doskonały - stąd też jego ikoniczny status w kulturze Wielkiej Brytanii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE NR 1:&amp;nbsp;&lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/10/wielbicielki-alana-rickmana-aczmy-sie.html"&gt;Downton Abbey&lt;/a&gt;. O dziwo, nie jest to serial wyprodukowany przez zwykle najlepsze w tej kategorii BBC, lecz przez komercyjny, najczęściej bardzo średnich lotów kanał ITV.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;Już za parę tygodni u nas druga seria, a w przyszłym roku - serial Titanic, napisany przez tego samego scenarzystę, Juliana Fellowes'a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;SPECJALNE WYRÓŻNIENIE NR 2: &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0974077/"&gt;Cranford&lt;/a&gt;. Największe brytyjskie aktorki, ciekawe perypetie miłosne i właściwie odmierzone proporcje humoru i smutku = godziny spędzone na przyjemnym zanurzeniu w innej epoce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;9. NAJLEPSZY SERIAL WOJENNY: Szpilkę otrzymuje... Band of Brothers. Choć zwykle jestem "wczesnym naśladowcą" (&lt;i&gt;early adopter&lt;/i&gt;), czyli osobą, która wcześnie odkrywa to, co potem staje się popularne/modne, ten serial z 2001 roku zobaczyłam po raz pierwszy dopiero w grudniu zeszłego roku. I co to za serial! Warty obejrzenia choćby dla Davida Schwimmera (czyli Rossa z Przyjaciół) w roli niezłego głąba i seksownego Anglika Damiana Lewisa w roli majora Wintersa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Jakie są Wasze ulubione seriale?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Co prawda nie bez znaczenia jest to, że budżety seriali są dziś dużo wyższe - niektóre, jak Boardwalk Empire, kosztują ok. $2 mln za odcinek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-63207665319107247?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/63207665319107247/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=63207665319107247&amp;isPopup=true' title='34 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/63207665319107247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/63207665319107247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/07/ranking-seriali.html' title='Ranking seriali'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-JdsfHyRMBIk/TixSbug7m0I/AAAAAAAACLk/MVLK_87C-50/s72-c/163573-medium.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7006802073702589700</id><published>2011-07-22T13:51:00.000+01:00</published><updated>2011-07-22T13:51:31.593+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torebka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mulberry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Torebkowe marzenia</title><content type='html'>Wprawdzie Mulberry pojawi się z pewnością w Encyklopedii Mody Brytyjskiej pod literką M, chciałam Wam jednak uprzyjemnić weekend nowościami tej marki. 19 lipca The Telegraph doniósł, że Mulberry jest &lt;i&gt;the&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://fashion.telegraph.co.uk/columns/olivia-bergin/TMG8647057/Mulberrys-billion-pound-bags.html"&gt;&lt;i&gt;best performing designer fashion company in the world&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(a więc firmą, której akcje najszybciej zyskują na wartości, dzięki ogromnemu wzrostowi sprzedaży) w artykule pod tytułem&lt;i&gt; Mulberry's Billion Pound Bags. &lt;/i&gt;Brytyjskiej firmie udało się osiągnąć tak spektakularny sukces w czasach recesji&amp;nbsp;i bez przenoszenia produkcji do Azji (czytaj, Miuccio Prada, i ucz się!). Hurra dla brytyjskiej mody!&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mbPsOQOSmsM/Tils56_1LlI/AAAAAAAACLM/t_uRrFe7fwo/s1600/217-82025479-HH8289490_MIDNIGHT.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-mbPsOQOSmsM/Tils56_1LlI/AAAAAAAACLM/t_uRrFe7fwo/s400/217-82025479-HH8289490_MIDNIGHT.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Model Polly, typowany na nowy przebój&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uOJL0sO__JE/TiltEwKauuI/AAAAAAAACLQ/_6Xslblhgnc/s1600/217-82025479-HH8401596_DEERBROWN.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-uOJL0sO__JE/TiltEwKauuI/AAAAAAAACLQ/_6Xslblhgnc/s400/217-82025479-HH8401596_DEERBROWN.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Taylor&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y_tTRmLub1Y/TiltPm3Lj-I/AAAAAAAACLU/0ZUIwBPFs6Q/s1600/217-82025479-72420492_OAK.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y_tTRmLub1Y/TiltPm3Lj-I/AAAAAAAACLU/0ZUIwBPFs6Q/s400/217-82025479-72420492_OAK.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Model Somerset (od hrabstwa, w którym mieści się fabryka Mulberry)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tF95p92c0EE/Tilvm-BZGGI/AAAAAAAACLY/d32Aoe2Yk60/s1600/217-82025479-HH8130792_MIDNIGHT.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-tF95p92c0EE/Tilvm-BZGGI/AAAAAAAACLY/d32Aoe2Yk60/s400/217-82025479-HH8130792_MIDNIGHT.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Carter - torebka na aparat fotograficzny&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wszystkie modele dostępne są w różnych rozmiarach, fakturach i kolorach.&lt;br /&gt;By uczcić 40-stą rocznicę od założenia, Mulberry opublikowało piękny album pamiątkowy:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MXwtnjtpuIk/TilwhQ-MDSI/AAAAAAAACLc/Vxm2KuMEJyc/s1600/217-82025479-YB0457000_MULTI.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-MXwtnjtpuIk/TilwhQ-MDSI/AAAAAAAACLc/Vxm2KuMEJyc/s400/217-82025479-YB0457000_MULTI.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na koniec dorzucę torebkę innej marki, &lt;a href="http://www.mytheresa.com/uk_en/darla-leather-bag.html"&gt;Chloe, &lt;/a&gt;dlatego, że mi sie bardzo spodobała:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-U97C3F8Vcso/Tilw7KkWQZI/AAAAAAAACLg/j3MGeKUVbe8/s1600/Screen+shot+2011-07-22+at+10.33.40.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-U97C3F8Vcso/Tilw7KkWQZI/AAAAAAAACLg/j3MGeKUVbe8/s400/Screen+shot+2011-07-22+at+10.33.40.png" width="322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Model ten nosi nazwę Darla&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7006802073702589700?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7006802073702589700/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7006802073702589700&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7006802073702589700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7006802073702589700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/07/torebkowe-marzenia.html' title='Torebkowe marzenia'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mbPsOQOSmsM/Tils56_1LlI/AAAAAAAACLM/t_uRrFe7fwo/s72-c/217-82025479-HH8289490_MIDNIGHT.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7782915803475328743</id><published>2011-07-16T20:32:00.002+01:00</published><updated>2011-07-16T20:43:52.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kate Moss'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Encyklopedia Mody Brytyjskiej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gok Wan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dior'/><title type='text'>Nowy cykl: Encyklopedia Mody Brytyjskiej - wstęp</title><content type='html'>Brytyjska podklasa na wypadach kawalerskich/panieńskich,&amp;nbsp;pijana i wymiotująca po całej Europie... Zalanie Zatoki Meksykańskiej ropą... Kłamstwa i brednie najlepszego kumpla Dubya Busha, Tony Blaira (pobożnego katolika*), które wciągnęły kraj do wojny... Dawne zbrodnie kolonialne, które po dziś dzień odbijają się potężną czkawką w wielu zakątkach świata... Wielka Brytania ma dziś często złą prasę, choć anglofilia to nadal przypadłość rozpowszechniona - z zaskoczeniem odkryłam na przykład, że Sebastian Vettel, słynny niemiecki kierowca Formuły I, również na nią cierpi. Sypie on cytatami z Monty Pythona i Little Britain, które ogląda w oryginalnej wersji, pomstując na niemiecki zwyczaj dubbingu (&lt;i&gt;you are a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;man after my own heart, Sebastian). &lt;/i&gt;Genialne poczucie humoru i cecha, która leży u podstawy tegoż, zwana&amp;nbsp;&lt;i&gt;self-deprecation&lt;/i&gt;, czyli umniejszanie własnych zalet, umiejętność wyśmiewania własnych wad oraz zdrowe podejście do próżności to właśnie cechy, dzięki którym Anglikom wiele się wybacza. Inaczej niż Włosi, z ich naciskiem na &lt;i&gt;la&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;bella figura&lt;/i&gt; i strojeniem się na &lt;i&gt;passeggiata&lt;/i&gt;, czy Paryżanie, którzy, jak pisze David Lebovitz w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Sweet-Life-Paris-Glorious-Perplexing-City/dp/076792889X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;s=books&amp;amp;qid=1310843468&amp;amp;sr=8-1"&gt;The Sweet Life in Paris&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;**, przebierają się, by wynieść śmieci***, Brytyjczycy uważają, że wygląd zewnętrzny to sprawa drugorzędna, bowiem gdzieś w środku gnieździ się w nich podejrzenie, że osoby, które poświęcają masę czasu na "śmiertelną powłokę", nie mają tym samym czasu, by zadbać o piękne wnętrze****. W najświetniejszych londyńskich salonach zobaczycie bogate i wpływowe kobiety ubrane niedbale (ale oryginalnie, czasem nawet ekscentrycznie), bywa, że bez makijażu i kunsztownej koafiury. Z ich ust, wypowiadane z oksfordzkim akcentem, padać&amp;nbsp;jednak&amp;nbsp;będą riposty godne Wilde'a - często zresztą BĘDĄ to słowa Wilde'a, a jeśli skomplementujesz ich strój, niemal zawsze padnie odpowiedź typu &lt;i&gt;"This? It is just an old thing, but it happened to be clean"&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(To? Staroć, ale nie miałam nic innego czystego). Sukienki będą z REISS, Boden, Hobbs lub Jigsaw, nie od Diora - za £150 raczej, niż £1500. Jeśli genetyczna loteria obdarzyła cię urodą, musisz się mocno napracować, by udowodnić, że nie jesteś narcyzem. A już szczególnie jeśli jesteś mężczyzną - to dlatego Robert Pattinson poza planem wygląda często jak bezdomny, i w każdym wywiadzie przeprasza, że żyje. Wyobrażacie sobie Toma Cruise'a mówiącego "Lubię być w formie - w przerwach między okresami pomniejszego alkoholizmu"? Ja też nie, bo to mógł tylko powiedzieć brytyjski aktor - Daniel Craig. Jego niegdysiejsza flama, Kate Moss, jest największą modelką naszych czasów, a wspięła się na parnas mody z papierosem w ustach i nie wychylając za kołnierz. Kto, poza Heleną Bonham - Carter (i "honorową Angielką" &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Bj&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 11px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;ö&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;rk&lt;/span&gt;), mógłby założyć dwa różne buty na uroczystą premierę i jeździć po Londynie na rowerze, mając na sobie wiktoriańskie pantalony? Bo to, co uczyniło Londyn jedną ze stolic mody, to umiłowanie indywidualizmu i tolerancja dla ekscentryczności - więcej tu dziwaków na kilometr kwadratowy, niż gdziekolwiek indziej. Mogłabym przejść się deptakiem w moim mieście boso, ubrana w worek po ziemniakach, i pies z kulawą nogą by się za mną nie obejrzał. W tutejszej TV największe gwiazdy wśród prezenterów to geje, którzy są bardzo &lt;i&gt;camp&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- a kwitnąca kultura gejowska sprzyja rozkwitowi mody. A&amp;nbsp;najlepsze jest to, że nawet moda masowa jest tu na poziomie nieosiągalnym w innych krajach - gdy Gok Wan mówi, że jest ona najlepsza na świecie, jest to po prostu stwierdzenie faktu, a nie patriotyczna przechwałka. I nie zapominajmy o historii: to UK dało światu trencz, makintosza, raglanowe rękawy czy tweed.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yZH7HlElMl8/TiHnIztecUI/AAAAAAAACLI/4yfM6ENUi8M/s1600/article-1364946-0D858BB8000005DC-891_233x707.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-yZH7HlElMl8/TiHnIztecUI/AAAAAAAACLI/4yfM6ENUi8M/s640/article-1364946-0D858BB8000005DC-891_233x707.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Księżna Catherine w trenczu Burberry&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Moda brytyjska zasługuje na swój cykl - zatem niedługo pod A napiszę o swetrach Arran, Aquascutum, Astley Clarke i Asos.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uHq447DfIzI/TiHi_xyodUI/AAAAAAAACLE/oFjpy2DCwYE/s1600/CoverStory_5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-uHq447DfIzI/TiHi_xyodUI/AAAAAAAACLE/oFjpy2DCwYE/s640/CoverStory_5.jpg" width="468" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Anne Hathaway niedługo pojawi się na ekranach kin jako Angielka, w adaptacji wspaniałej książki &lt;i&gt;One Day&lt;/i&gt; - stąd londyńska sesja dla Harper's Bazaar, z której pochodzi to zdjęcie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;*Zarówno &lt;i&gt;born - again&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;(nawrócony) Bush, jak i Blair &amp;nbsp;(który przeszedł na katolicyzm pod wpływem swej znanej z materializmu i zachłanności żony, Cherie) wywodzą się z długiej linii żarliwych wyznawców różnych religii, którym przykazania nakazujące kochać bliźniego jak siebie samego nie przeszkodziły w rozpętaniu wojny...&lt;br /&gt;**Niedawno skończyłam czytać i gorąco polecam.&lt;br /&gt;*** Ilekroć czytam o podejściu do mody Włochów i Francuzów, utwierdzam się w przekonaniu, że pod tym względem Polakom znacznie bliżej do tych nacji, niż do Wyspiarzy.&lt;br /&gt;****"Słusznie czy nie? Rozwiń i uzasadnij". Nie, nie chcę, byście pisali mini - wypracowania *mrugam*, ale jestem ciekawa, czy się z tym poglądem zgadzacie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7782915803475328743?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7782915803475328743/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7782915803475328743&amp;isPopup=true' title='38 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7782915803475328743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7782915803475328743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/07/nowy-cykl-encyklopedia-mody-brytyjskiej.html' title='Nowy cykl: Encyklopedia Mody Brytyjskiej - wstęp'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yZH7HlElMl8/TiHnIztecUI/AAAAAAAACLI/4yfM6ENUi8M/s72-c/article-1364946-0D858BB8000005DC-891_233x707.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7268228204126651529</id><published>2011-07-12T20:57:00.002+01:00</published><updated>2011-07-13T09:49:49.736+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyspiarski Syndrom'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><title type='text'>Jak ocalić pszczoły</title><content type='html'>&lt;div&gt;Byłam zdziwiona odzewem, jaki wzbudził mój &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/06/kanarek-w-kopalni.html"&gt;post&lt;/a&gt; o losie pszczół. Przekonałam się wtedy, że wiele osób jest zaniepokojonych ginięciem pszczół i że śledzą medialne doniesienia na ten temat. O tym, że świadomość społeczna problemu rośnie z każdym miesiącem, przekonałam się w minioną sobotę, kiedy to miałam przyjemność odwiedzić jedną z dorocznych imprez ogrodnicznych&lt;a href="http://www.rhs.org.uk/"&gt; Royal Horticultural Society&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(kolejnej niesamowitej Wyspiarskiej organizacji o długiej i bogatej tradycji): &lt;a href="http://www.rhs.org.uk/Shows-Events/Hampton-Court-Palace-Flower-Show/2011"&gt;Hampton Court Flower Show&lt;/a&gt;. O ile odbywająca się wcześniej Chelsea Flower Show, wystawa pełna VIP-ów, otwierana przez królową, jest bardziej znana, to jednak prawdziwi pasjonaci ogrodnictwa uważają wystawę w Hampton Court za lepszą: odbywa się na większym terenie, bez celebrytów i ekip TV (w każdym razie znacznie mniej jest blichtru, jak z naciskiem mówili mi wszyscy bywalcy), w spektakularnym sąsiedztwie pałacu Tudorów (gdzie są, obok &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/05/migawki-z-petworth.html"&gt;Petworth&lt;/a&gt;, najwspanialsze kuchnie i gdzie odbywają się arcyciekawe pokazy historycznego gotowania), i można obejrzeć dokładnie te same ogrody, co w Chelsea.&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S1I9HKPx2sE/Thye-eZG__I/AAAAAAAACK4/zC8cyRDokjs/s1600/271180_144764655599792_118231588253099_296335_137891_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-S1I9HKPx2sE/Thye-eZG__I/AAAAAAAACK4/zC8cyRDokjs/s400/271180_144764655599792_118231588253099_296335_137891_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Widok z góry: na pierwszym planie "ogród jadalny" (&lt;i&gt;Edible Garden&lt;/i&gt;), w tle - pałac Hampton Court&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie te wystawy razem składają się na największą imprezę ogrodniczą na świecie - zważywszy na tubylcze umiłowanie grzebania w ziemi i wkład w botanikę, gdzież indziej? O samej wystawie napiszę jednak w innym miejscu - wspominam o niej dlatego, że motywem przewodnim dla wielu wystawców było ocalenie pszczół i innych owadów zapylających i tak wielu&amp;nbsp;&lt;i&gt;bee - friendly gardens &lt;/i&gt;chyba jeszcze w historii tej imprezy nie było.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bardzo, bardzo chciałabym mieć kiedyś własny przyjazny pszczołom ogród. Pocieszam się, że ogród za płotem, moich sąsiadów, z którymi jesteśmy bardzo zaprzyjaźnieni, jest pod tym względem wręcz ideałem - sąsiadka (towarzyszyła mi w ostatnią sobotę) od lat świadomie sadzi takie rośliny, które przyciągają pszczoły i bąki. To oznacza, że miesza takie kwiaty, jak lawenda i wiciokrzew, z drzewami i krzewami owocującymi: pszczoły potrzebują bowiem i pyłku, i nektaru. Słowo "pestycydy" to w jej słowniku najszpetniejsze przekleństwo - szkodniki zwalczane są w sposób organiczny, choćby nawet ręcznie, a na obrzeżach ogrodu rosną sobie przyjazne pszczołom "chwasty", np. pokrzywy. W UK są już firmy, które specjalizują się w takich ogrodach: zakładając nowy, można kupić gotowe mieszanki nasion, z ktorych wyrosną ogrody- łąki, imitujące prawdziwe łąki, najprzyjaźniejsze zapylaczom środowisko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na wielkim show rolniczym, &lt;i&gt;The New Forest Show&lt;/i&gt;, odbywającym się u nas co roku, swoje stoiska miało kilka takich firm.&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YwnepDupLr0/ThyjwKUcD-I/AAAAAAAACK8/zIQAOAkW-dM/s1600/P1010192.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-YwnepDupLr0/ThyjwKUcD-I/AAAAAAAACK8/zIQAOAkW-dM/s400/P1010192.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nicholas reklamuje pszczelolubny ogród&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f_O8qiGAYEU/ThykBqQItII/AAAAAAAACLA/RKjEg9Gi_kA/s1600/P1010184.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-f_O8qiGAYEU/ThykBqQItII/AAAAAAAACLA/RKjEg9Gi_kA/s400/P1010184.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Na innym stoisku&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;Jeśli nie masz ogrodu, firmy kosmetyczne &lt;a href="http://www.burtsbees.co.uk/natural-products/gifts-and-kits/british-beekeepers-association-adopt-a-beehive-pack.html"&gt;Burt's Bees&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://uk.melvita.com/st-martin's-courtyard-honey-covent-garden-melvita-uk,8,1,1277,32403.htm"&gt;Melvita&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(obie oferują dobrej jakości, naturalne produkty)&amp;nbsp;wspierają różne projekty pomagające pszczołom - Melvita nawet hoduje pszczoły w ...Covent Garden!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7268228204126651529?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7268228204126651529/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7268228204126651529&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7268228204126651529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7268228204126651529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/07/jak-ocalicpszczoy.html' title='Jak ocalić pszczoły'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-S1I9HKPx2sE/Thye-eZG__I/AAAAAAAACK4/zC8cyRDokjs/s72-c/271180_144764655599792_118231588253099_296335_137891_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-2087179766358044323</id><published>2011-07-08T14:32:00.001+01:00</published><updated>2011-07-08T14:42:13.930+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wystrój wnętrz'/><title type='text'>"Wyjście przez sklep z pamiątkami"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Exit through the gift shop &lt;/i&gt;to tytuł filmu słynnego Banksy'ego - jeśli jeszcze nie widzieliście, polecam. Choć ten tytułowy "sklep z pamiątkami"symbolizuje komercjalizację sztuki, to wyznam, że jestem wielbicielką tych sklepów, zwłaszcza przymuzealnych. Największe brytyjskie muzea, jak moje ukochane &lt;a href="http://www.vandashop.com/"&gt;Victoria &amp;amp; Albert Museum&lt;/a&gt;, mają wielkie sklepy, pełne skarbów, które, w odróżnieniu od tych prawdziwych, można zabrać do domu. V&amp;amp;A oraz The Royal Academy czy British Museum nieustannie przy tym zmieniają asortyment i sprzedają krótkie serie związane z pokazywanymi właśnie wystawami.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NgcjrMG_-xk/Thb5FyonkcI/AAAAAAAACKM/0-lzpPv45kY/s1600/107649.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-NgcjrMG_-xk/Thb5FyonkcI/AAAAAAAACKM/0-lzpPv45kY/s400/107649.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Komplet porcelanowych kubków zainspirowany bukolicznym stylem Toiles du Jouy, popularnym w osiemnastowiecznej Francji &amp;nbsp;- ze sklepu V&amp;amp;A&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VJQ3UozvmZU/Thb6A-SksuI/AAAAAAAACKQ/VAD72NjB66M/s1600/88751a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-VJQ3UozvmZU/Thb6A-SksuI/AAAAAAAACKQ/VAD72NjB66M/s320/88751a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W sklepie V&amp;amp;A, muzeum, które ma ogromne zbiory ubrań i dodatków, a także tkanin, przeróżne drobiazgi mogą znaleźć miłośniczki różnych &lt;i&gt;crafts, &lt;/i&gt;te, które szyją, szydełkują, robią na drutach, tworzą własną biżuterię&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Zwykłe guziki można zastąpić na przykład zestawem powyżej. Wybór albumów poświęconych modzie i jej historii, a także sztuce i dizajnowi, jest równie imponujący.&lt;br /&gt;"Sprzedaję" Wam ten adres jako świetne miejsce na zakupy gwiazdkowe: poza wyjątkowymi kartkami i bombkami, kupując prezenty ze sklepu V&amp;amp;A można być pewnym, że trafi się w gust najwybredniejszych.&lt;br /&gt;Rzecz jasna, nie jest to jedyny taki sklep. A jeszcze lepsze jest to, że istnieje sklep sieciowy, którego oferta jest kompilacją asortymentu wielu tego typu butików. To &lt;a href="http://www.culturelabel.com/"&gt;Culture Label&lt;/a&gt;, w ktorym można znaleźć wszystko, czego dusza zapragnie: od "niepraktycznych" dzieł sztuki, po jak najbardziej przydatne przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hPr4EAvnFT4/Thb94z3Xt3I/AAAAAAAACKU/6dkdK1_Tr7I/s1600/Screen+shot+2011-07-08+at+13.52.02.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-hPr4EAvnFT4/Thb94z3Xt3I/AAAAAAAACKU/6dkdK1_Tr7I/s400/Screen+shot+2011-07-08+at+13.52.02.png" width="303" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;The Heart Machine&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W dodatku Culture Label skupia nie tylko brytyjskie muzea - można tam kupić np. inspirowaną Marią Antoniną kolekcję ze sklepu w Wersalu.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-x7o18Ujf1so/ThcBGO_NxgI/AAAAAAAACKg/IuRvlC3HBS0/s1600/file_58_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-x7o18Ujf1so/ThcBGO_NxgI/AAAAAAAACKg/IuRvlC3HBS0/s400/file_58_2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Perfumy o zapachu trufli&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nDz3agLUmQs/Thb_GxDPinI/AAAAAAAACKY/k9WBuhubI7I/s1600/media_httpwwwboutiquesdemuseesfruploadsphotos277255ljpg_dmfzJoypcHlJAFf.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-nDz3agLUmQs/Thb_GxDPinI/AAAAAAAACKY/k9WBuhubI7I/s400/media_httpwwwboutiquesdemuseesfruploadsphotos277255ljpg_dmfzJoypcHlJAFf.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Szalenie mi się podoba ten kubek a la Marie Antoinette&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-szn3Z42ovw0/ThcAlh-ngNI/AAAAAAAACKc/Z4PyStp5cug/s1600/chestnut_350.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-szn3Z42ovw0/ThcAlh-ngNI/AAAAAAAACKc/Z4PyStp5cug/s400/chestnut_350.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Specjalna patelnia do kasztanów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4FzC1UtgqFY/ThcB6XLuvaI/AAAAAAAACKk/McKuTZV4FyQ/s1600/image_1655__31546.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-4FzC1UtgqFY/ThcB6XLuvaI/AAAAAAAACKk/McKuTZV4FyQ/s400/image_1655__31546.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Listownik ze sklepu przy słynnym pałacu Rotszyldów, Waddesdon Manor&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZLPi-Bs38hQ/ThcCV5CVQvI/AAAAAAAACKo/35fQg9lV3dw/s1600/Screen+shot+2011-07-08+at+14.12.27.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZLPi-Bs38hQ/ThcCV5CVQvI/AAAAAAAACKo/35fQg9lV3dw/s320/Screen+shot+2011-07-08+at+14.12.27.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Papier prezentowy z pin-up girls&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hu7Nf-tPbug/ThcCyHbfyMI/AAAAAAAACKs/Asd8pLbwFuA/s1600/london_night.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hu7Nf-tPbug/ThcCyHbfyMI/AAAAAAAACKs/Asd8pLbwFuA/s400/london_night.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Londyńska poduszka projektu Michelle Mason&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Moje drugie ulubione, po V&amp;amp;A, muzeum, &lt;a href="http://www.tate.org.uk/shop/do/Homewares/category/382"&gt;Tate Modern,&lt;/a&gt; ma także świetny sklep, z dużym działem dziecięcym.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GalzGF4-IuM/ThcD09s0qKI/AAAAAAAACKw/HVfBbAGn2NA/s1600/P41528-9060_3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="342" src="http://2.bp.blogspot.com/-GalzGF4-IuM/ThcD09s0qKI/AAAAAAAACKw/HVfBbAGn2NA/s400/P41528-9060_3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Plecaczek&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;a href="http://designmuseumshop.com/catalogue"&gt;Design Museum&lt;/a&gt;, w którym kiedyś często bywałam (mieszkałam wtedy po drugiej stronie Tamizy), ma, jak się można domyślać, duży wybór elementów wystroju wnętrz. Fanatycy współczesnego dizajnu łatwo mogą tam wydać fortunę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XAmTZ0c6TdU/ThcGIkJSM-I/AAAAAAAACK0/TZQlcEbfrrU/s1600/espresso-cups-tray-634.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="262" src="http://1.bp.blogspot.com/-XAmTZ0c6TdU/ThcGIkJSM-I/AAAAAAAACK0/TZQlcEbfrrU/s400/espresso-cups-tray-634.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zastawa do espresso&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Macie swoje ulubione sklepy z pamiątkami?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-2087179766358044323?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/2087179766358044323/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=2087179766358044323&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2087179766358044323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2087179766358044323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/07/wyjscie-przez-sklep-z-pamiatkami.html' title='&quot;Wyjście przez sklep z pamiątkami&quot;'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NgcjrMG_-xk/Thb5FyonkcI/AAAAAAAACKM/0-lzpPv45kY/s72-c/107649.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7877843246258917120</id><published>2011-06-30T18:24:00.001+01:00</published><updated>2011-06-30T18:29:08.815+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamie Oliver'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gwyneth Paltrow'/><title type='text'>Muffinki  wg Gwyneth</title><content type='html'>Gdybym jeszcze miała wątpliwości co do uczuć, jakie w tutejszej braci dziennikarskiej wzbudza Gwyneth, rozwiałby je cytat z zeszłotygodniowego Sunday Times - w recenzji pewnej książki pojawiło się zdanie:&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;Surely she is as dry as one of&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;Gwyneth&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;Paltrow’s pasta bakes?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 13px; line-height: 17px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;Nie wypróbowałam jeszcze przepisu na zapiekankę makaronową, nie mogę zatem powiedzieć, czy istotnie jest sucha. Nie przepadam za amerykańską klasyką, jaką jest &lt;i&gt;macaroni cheese&lt;/i&gt;&amp;nbsp;czyli kolanka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;zapiekane&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&amp;nbsp;z serem (lub serami), mlekiem i przyprawami, więc tego akurat przepisu z książki kucharskiej Gwyneth&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;raczej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;nie wykorzystam. Przepisów na różne makarony jest jednak sporo, zatem inne klasyki: puttanesca czy alla vongole, pewnie mi się przydadzą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d_OE-1huzO0/Tgyf5QO54vI/AAAAAAAACKE/CfP2FMdTQHc/s1600/517dy0AC7%252BL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-d_OE-1huzO0/Tgyf5QO54vI/AAAAAAAACKE/CfP2FMdTQHc/s400/517dy0AC7%252BL._SS500_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 17px;"&gt;Ale od początku: &lt;i&gt;Notes From My Kitchen Table&lt;/i&gt; to książka równie wypielęgnowana, co złociste włosy autorki, pełna zdjęć jej samej i jej rodziny. Fani GP z pewnością będą usatysfakcjonowani, także z powodu osobistych reminiscencji*, którymi poprzedza ona poszczególne działy i przepisy. Podział jest tradycyjny: z grubsza na przystawki, dania główne, dania śniadaniowe i desery. Wszystkie potrawy są szczegółowo opisane, także pod względem tego, czy są wegańskie i wegetariańskie, ile czasu zajmują, a nawet, czy są "odświętne" (&lt;i&gt;dress up meal&lt;/i&gt;) lub jednogarnkowe. Na początku mamy również różnego rodzaju porady: co warto mieć w spiżarni/lodówce, czym zastąpić np. mąkę gryczaną, jeśli jej nie mamy (co prawda sugestia, by syrop z agawy zastąpić syropem z brązowego ryżu nie jest zbyt przydatna, zważywszy, że oba produkty są raczej niszowe), na końcu książki są też informacje, gdzie kupić pewne trudniej dostępne, amerykańskie produkty. &lt;i&gt;So far, so good. &lt;/i&gt;Osoby, które nic o Gwyneth nie wiedzą, będą może zdziwione naciskiem na ryby, niemal całkowitą nieobecnością czerwonego mięsa (wszystkie 3 rodzaje "hamburgerów" są wegetariańskie, i jest tylko jeden przepis na mięso wołowe - na&lt;i&gt; brisket,&lt;/i&gt;&amp;nbsp;mostek na sposób żydowski) czy tym, że w wielu przepisach pominięto mąkę pszenną i biały cukier, i zastąpiono je mąką jęczmienną czy orkiszową, oraz rozmaitymi syropami, ale przypuszczam, że większość z Was zna dietetyczne inklinacje eks-makrobiotyczki Gwyneth, zatem to zdrowotne zacięcie nie jest dla Was zaskoczeniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&amp;nbsp;K&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;siążka z&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&amp;nbsp;całą pewnością nie podbije serc ani żołądków zatwardziałych mięsożerców, ani osób, które szukają klasyki w wydaniu...klasycznym. Jest ona owszem pełna przepisów na klasyczne potrawy: paella, kotleciki krabowe, sałatka nicejska, pavlova itp, ale często w wydaniu "dobrze wychowanym" - z mlekiem sojowym, nie krowim, bekonem z indyka (oczywiście organicznym) a nie wieprzowym itp. Nie to, że Gwyneth idzie na całość i całkowicie eliminuje kuchennych "zbirów: &amp;nbsp;jest i makaron pszenny, i śmietana kremówka, i sery. Ale - i to jest największe "ale" - osoby z bogatą kolekcją książek kucharskich, w tym takich, które zawierają sprawdzone przepisy na klasyczne potrawy kuchni europejskich i amerykańskiej, nie znajdą tu nic nowego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tVHSk1Go3-c/TgytUBYK1OI/AAAAAAAACKI/GTfnR9-3GTY/s1600/P1010832.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-tVHSk1Go3-c/TgytUBYK1OI/AAAAAAAACKI/GTfnR9-3GTY/s400/P1010832.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;Wypróbowałam dwa przepisy, oba na muffinki z borówkami amerykańskimi. Jeden, wg matki Gwyneth, Blythe Danner, jest tradycyjny, drugi jest zdrowszy. Różnica w smaku była, prawdę mówiąc, ledwie wyczuwalna, dlaczego zatem tracić okazję na to, by poczuć się cnotliwie ("moje ciało to świątynia")?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;Podaję wersję "zdrowszą" bo daje dobre pojęcie o stylu, w jakim opracowano pozostałe przepisy w &lt;i&gt;Notes from My Kitchen Table&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;Na 12 muffinków:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;125ml oleju roślinnego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;125ml mleka sojowego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;125ml syropu klonowego (zastąpiłam taką samą ilością syropu z agawy)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;4 łyżki syropu (nektaru) z agawy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;100g białej mąki orkiszowej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;125g pełnoziarnistej mąki orkiszowej (zastąpiłam pszenną pełnoziarnistą)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;300 borówek amerykańskich&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;Nagrzej piekarnik do 190 stopni, wyłóż formę do muffinków papilotkami. Wymieszaj razem mokre składniki, dodaj suche, na końcu wsyp borówki, nie mieszaj więcej niż 12 razy (to nie rada Gwyneth, wyczytałam o tej zasadzie gdzie indziej - działa). Piecz 25 -30 minut.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; line-height: 17px;"&gt;* Uprzedzam, że mogą wywołać mało przystojne uczucia - mnie na przykład lekko jednak skręciło, gdy przeczytałam: "Parę lat temu dostałam cudowny prezent urodzinowy - lekcję gotowania u Jamiego Olivera..."&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7877843246258917120?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7877843246258917120/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7877843246258917120&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7877843246258917120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7877843246258917120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/muffinki-wg-gwyneth.html' title='Muffinki  wg Gwyneth'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-d_OE-1huzO0/Tgyf5QO54vI/AAAAAAAACKE/CfP2FMdTQHc/s72-c/517dy0AC7%252BL._SS500_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-4913670590662049005</id><published>2011-06-26T11:18:00.004+01:00</published><updated>2011-06-26T16:15:24.476+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stuff and Nonsense'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gwyneth Paltrow'/><title type='text'>The trouble with Gwyneth</title><content type='html'>Gwyneth Paltrow ostatnio (powiedzmy w ciągu minionego roku, dwóch) awansowała do "elity" celebrytek, które publika kocha nienawidzić. Gdy w amerykańskim talk show Chelsea Lately użyła ona najwulgarniejszego słowa w angielszczyźnie (&lt;i&gt;c*nt,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;czyli *szeptem* p**da), w dodatku opisując tak swoją babcię, wiele tweetów i sieciowych komentarzy obwieściło, że słodka "córeczka tatusia" Gwynnie zbrukała swój nieskazitelny jak dotąd wizerunek. Wprawdzie ten nadawany o późnej porze show słynie z niewybrednych, skatologicznych żartów, poza tym cała wymiana &amp;nbsp;wyglądała trochę jak zaplanowany skecz: Chelsea (gospodyni programu) odkrywa, że obie z Gwyneth miały babki Niemki, i mówi: &lt;i&gt;Moja była s*ką&lt;/i&gt;, na co Gwyneth odpala: &lt;i&gt;Moja była ****, &lt;/i&gt;ale mimo wszystko był to moment zwrotny w karierze kobiety, która w dużej mierze porzuciła aktorstwo, by zbudować nową karierę: lifestyle'owej guru, możliwej następczyni Marthy Stewart (sama Martha tweetowała: &lt;i&gt;Is Gwyneth the next Martha?&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wz10OW4LaWY/TgX_D5QLWrI/AAAAAAAACJ8/Q2aVMWduVCw/s1600/T2_Gwyneth_01_145128b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-wz10OW4LaWY/TgX_D5QLWrI/AAAAAAAACJ8/Q2aVMWduVCw/s400/T2_Gwyneth_01_145128b.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Były też jednak głosy, które postulowały, że użycie tego wulgaryzmu jest częścią strategii, wg której Gwyneth buduje swoją markę. Z całą pewnością nie ucierpiało na tym jej konto - jej książka kucharska (którą mam i ja) doskonale się sprzedaje, Goop.com, jej portal (do którego jeszcze wrócę) ma 150 tys. prenumeratorek, a oferty ról wciąż jeszcze napływają. Incydent z wulgaryzmem wkrótce zresztą przyćmiły &amp;nbsp;reakcje na przedrukowane w brytyjskiej prasie ogłoszenie, za pomocą którego Gwyneth i jej mąż Chris szukają guwernantki/wychowawcy dla swoich pociech. Osobiście nie znam ani jednej osoby, która spełniałaby wymienione przez nich kryteria - nieosobiście znam takich osób tylko kilka, jest to np. mer Londynu, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Boris_Johnson"&gt;Boris Johnson&lt;/a&gt;, absolwent Eton i Oksfordu i wybitny klasycysta, lub &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Stephen_fry"&gt;Stephen Fry&lt;/a&gt;, człowiek renesansu, najbardziej znany intelektualista w UK. Wątpię jednak, by tych milionerów skusiło &amp;nbsp;£62 tysiące pensji (średnia pensja roczna w Londynie to ok. 27 tysięcy, nauczyciel ze stażem zarabia ok. 30 tyś*), ale a nuż ktoś z Was może taką osobę polecić? Prywatny nauczyciel Jabłka i Mojżesza musi, oprócz angielskiego na poziomie &lt;i&gt;native&lt;/i&gt;, znać także biegle francuski oraz chiński i/lub japoński, władać starożytną greką i łaciną i najlepiej mieć ukończone studia filozoficzne. Nie może to być jednak cherlak, bowiem ma także mieć kwalifikacje żeglarskie oraz umieć grać w tenisa na poziomie instruktora. To, że ma także posiadać takie umiejętności, jak gra w szachy, malowanie, gra sceniczna oraz gra na dwóch instrumentach muzycznych to chyba rozumie się już samo przez się?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hEVfbQBhfro/TgcHVpeHufI/AAAAAAAACKA/xyYUf3u3OmA/s1600/gwynethWI0908_468x446.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="380" src="http://3.bp.blogspot.com/-hEVfbQBhfro/TgcHVpeHufI/AAAAAAAACKA/xyYUf3u3OmA/s400/gwynethWI0908_468x446.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, każdy, kto ma dzieci, chce dla nich jak najlepiej, i stara się, by otrzymały jak najlepszą edukację. Jeśli przy tym ma konto Krezusa, to może stawiać poprzeczkę wysoko, i szukać absolwenta najlepszych uczelni świata, a nie słowackiej au-pair. Wymagania Gwyneth i Chrisa to wyolbrzymione wymagania wielu najbogatszych rodziców z Zachodu. Z moich obserwacji jednak wynika, że dzieci bardzo zdolne to po pierwsze mniejszość, i nie da się z dziecka zrobić geniusza na siłę (co przyznaje nawet słynna &lt;a href="http://merlin.pl/Bojowa-piesn-tygrysicy_Amy-Chua/browse/product/1,872812.html"&gt;Amy Chua&lt;/a&gt;), po drugie - o sukcesie życiowym przesądza wiele innych czynników, i niezwykle ważna, często ważniejsza niż intelekt i wiedza, jest inteligencja emocjonalna. Rozglądając się wśród znajomych, stwierdzam, że najlepiej powodzi się nie tym, którzy mieli najlepsze stopnie w szkole czy uznawani byli za najzdolniejszych, lecz tym, którzy a) byli "ustawieni" na starcie (np. odziedziczyli rodzinny interes czy mieli fundusz powierniczy) ** b) są najbardziej inteligentni emocjonalnie, a w niektórych przypadkach wręcz przebiegli w stopniu, który ociera się o cwaniactwo. Dlatego też postawię tezę, że ogłoszenie Gwyneth i jej męża było tu tak powszechnie wyśmiewane nie z powodu zawiści (a przynajmniej nie tylko), lecz dlatego, że przeważa tu opinia, iż dziecko powinno mieć czas, by być dzieckiem, i że nieustannie drylowanie nie jest korzystne dla jego rozwoju emocjonalnego.&lt;br /&gt;Apropos zawiści - w jednym z wywiadów, których udzieliła wiele w związku z promocją książki, Gwyneth stwierdziła, że jej sukces wynika z jej ethosu pracy, i że "wielu ludziom nie chce się wysilać. (...)Wkurzam ich, bo mi się chce. Naharowałam się na to, by zdobyć i utrzymać wszystko, co jest udane w moim życiu."Jak chyba przewidziała, takie dictum dolało tylko oliwy do ognia, i na Huffington Post można było przeczytać: "Jak wiele uprzywilejowanych osób, Paltrow łudzi się, że zapracowała na wszystko, co osiągnęła, i jeszcze ma czelność się tym chełpić." Z jednej strony jestem skłonna bronić Gwyneth, bo nie da się ukryć, że wkłada sporo wysiłku w swoją karierę; z drugiej jednak strony wiadomo, że jako córka &lt;i&gt;Hollywood royalty, &lt;/i&gt;nad której kołyską pochylał się np. Steven Spielberg,&amp;nbsp;Gwyneth miała dużo łatwiej, niż większość początkujących aktorek. Rodziców się jednak nie wybiera, zatem to, co naprawdę Gwyneth mogę zarzucić - w ślad za niejedną tutejszą felietonistką - to uparte udawanie, że jest "zwykłą, pracującą matką". W opisie swojego typowego, pełnego zajęć dnia na Goop, ANI RAZU nie wspomina ona o tym, że może być tak zabiegana, bo ma nianię (i to niejedną), a zapewne także asystentkę, panią do sprzątania, osobną panią od prasowania, i szofera. Bogate kobiety, które odniosły sukces w swoim zawodzie, a które nie przyznają, że jest to możliwe &lt;u&gt;tylko&lt;/u&gt; dzięki temu, iż stać je na sztab pomocników, są po prostu nieuczciwe. Nawet jeśli próbują udawać, że są "zwykłymi" ludźmi dlatego, że chcą się przypodobać &lt;i&gt;civilians***, &lt;/i&gt;co jest zrozumiałe&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;- tylko socjopata nie chce być lubiany - to podkreślanie, jak "normalna" i "pospolita" jest ich egzystencja (która tak naprawdę jest daleka od tego, co dla większości jest normą) prowadzi &amp;nbsp;do absurdalnej sytuacji, w której setki przeciętnie zarabiających, pracujących matek obwiniają się za to, iż ich życie nie jest równie ekscytujące. Nie mówiąc już o tym, że niegrzecznie jest kompletnie przemilczać istnienie ludzi, którzy wycierają smarki naszych dzieci czy wyciągają nasze włosy ze spływu w wannie.&lt;br /&gt;Jeśli dotarliście do tego miejsca w poście, to pewnie dlatego, że macie nadzieję, iż napiszę o książce kucharskiej Gwyneth. Wypróbowałam z niej na razie dwa przepisy, z powodzeniem, więc podam jeden z nich i napiszę więcej o książce w następnym wpisie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*W UK w ogłoszeniach o pracę zwykle podaje się pensję (roczną, nie miesięczną). Jest to ze wszech miar godna naśladowania praktyka, bowiem redukuje stres (wiesz, o jakie pieniądze się starasz i nie stresujesz się negocjacjami, mogąc się w trakcie interview skupić na jak najlepszym "sprzedaniu" siebie) a przede wszystkim ogranicza ryzyko sytuacji, gdzie w jednej firmie dwie osoby o identycznych kwalifikacjach i na tym samym stanowisku mają różne pensje, bo szef woli fertyczne brunetki od eterycznych blondynek, i przed procesem chroni go wielkie tabu, które w Pl otacza pensje - zetknęłam się z tą sytuacją w Polsce niejeden raz.&lt;br /&gt;** W UK dochodzi oczywiście pochodzenie klasowe i ukończona uczelnia: dyplom z dobrymi ocenami z Oksfordu czy Cambridge praktycznie gwarantuje zatrudnienie, bo tutejsze elitarne uczelnie naprawdę są &amp;nbsp;kuźnią elit, w odróżnieniu od np. UW, mojej alma mater.&lt;br /&gt;*** Tak celebryci mówią o nie-celebrytach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-4913670590662049005?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/4913670590662049005/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=4913670590662049005&amp;isPopup=true' title='28 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4913670590662049005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/4913670590662049005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/trouble-with-gwyneth.html' title='The trouble with Gwyneth'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wz10OW4LaWY/TgX_D5QLWrI/AAAAAAAACJ8/Q2aVMWduVCw/s72-c/T2_Gwyneth_01_145128b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-6071596467704340923</id><published>2011-06-24T12:59:00.004+01:00</published><updated>2011-06-24T13:08:48.432+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torebka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sukienka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzianina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><title type='text'>"You are too big for polka dots"*</title><content type='html'>OK, Esther, nie bądźmy &lt;i&gt;sizeist&lt;/i&gt;. Jak w przypadku wielu rzeczy,&amp;nbsp;rozmiar&amp;nbsp;się liczy - jednak nie tyle osoby noszącej ubranie w groszki, co ich samych. Eleganckie, ponadczasowe groszki powinny być niewielkie, maksymalnie rozmiaru monety £2 - lepiej jednak, by były wielkości £1 lub mniejsze. Duże grochy czy wręcz koła zostawmy małym dziewczynkom i artystom:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-07SXrvqfbjQ/TgRwStd2ifI/AAAAAAAACJk/Y4wS9QhnSDc/s1600/data.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-07SXrvqfbjQ/TgRwStd2ifI/AAAAAAAACJk/Y4wS9QhnSDc/s320/data.jpeg" width="249" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sarah Moon, Dot's Print Dress (1996)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wLYI4GDtEIY/TgRwu8gDF_I/AAAAAAAACJo/ePMDdVrkH_4/s1600/hirst_LSD.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="http://2.bp.blogspot.com/-wLYI4GDtEIY/TgRwu8gDF_I/AAAAAAAACJo/ePMDdVrkH_4/s320/hirst_LSD.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Damien Hirst&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Zatem groszki można nosić, będąc dorosłą kobietą/mężczyzną, trzeba jednak trzymać się kilku zasad: wzór powinien być niezbyt duży a tkaniny szlachetne, np. jedwab; najlepiej prezentują się groszki białe na czarnym tle, czarne na białym, kremowe na beżowym/brązowym oraz beżowe/kremowe na granatowym.&lt;br /&gt;Kto mógłby zapomnieć urodę Julii Roberts w tej sukience:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MTEOauXUXOg/TgRxypqV18I/AAAAAAAACJs/vz8Mjdk7BlM/s1600/6a01157204a024970b012876113721970c-320wi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-MTEOauXUXOg/TgRxypqV18I/AAAAAAAACJs/vz8Mjdk7BlM/s400/6a01157204a024970b012876113721970c-320wi.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jeśli wybiorę się kiedyś do Ascot, skopiuję ten look&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W tym roku groszki i grochy, zaliczane już do klasyki a zatem pozostające ponad sezonowymi trendami, powróciły jednak ze zdwojoną siłą dzięki nurtowi zwanemu &lt;i&gt;modern retro&lt;/i&gt;. Wzór pokazali: Stella McCartney, Marc Jacobs, Miuccia Prada w swej "młodszej" linii, czyli Miu Miu, Sonia Rykiel, Yunya Watanabe, i zawsze beztrosko - dziewczęcy, skory do zabawy Moschino. Niedawno w popularnym programie BBC zarówno prezenterka, jak i gość miały bluzki w groszki, a nie zliczę ilości krawatów w ten wzór, które pojawiają się w brytyjskiej TV. Podczas mojego ostatniego pobytu w Londynie co druga kobieta na szykownej Marylebone High Street miała apaszkę/szalik w ten wzór - nie przesadzam! Brytyjskie ELLE zauważyło ten trend i &amp;nbsp;doniosło o celebrytkach w ubraniach w groszki w dziale Trend Report:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YLhh8BMeXjc/TgOdOp4MJqI/AAAAAAAACJU/Z1ZqXH1Dzkk/s1600/nr4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-YLhh8BMeXjc/TgOdOp4MJqI/AAAAAAAACJU/Z1ZqXH1Dzkk/s400/nr4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Keira, Alexa Chung, Olivia Palermo&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Tu całkowicie subiektywny i niewyczerpujący wybór groszków w aktualnej ofercie dizajnerskiej:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ykvl6hTeLL8/TgOdo-Grl7I/AAAAAAAACJY/FpPOo6_9f_Y/s1600/nr1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ykvl6hTeLL8/TgOdo-Grl7I/AAAAAAAACJY/FpPOo6_9f_Y/s400/nr1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;1. Marni 2. Miu Miu 3. Raoul (nowa, "gorąca" marka) 4. Tucker 5. Valentino 6. Mimi Holliday 7. J. Crew 8. Miu Miu 9. i 10. Mimi Holliday 11. Moschino&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-z3xImpoXGbk/TgOdzeEMWnI/AAAAAAAACJc/zteNbkBjuA0/s1600/nr2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-z3xImpoXGbk/TgOdzeEMWnI/AAAAAAAACJc/zteNbkBjuA0/s400/nr2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;1. Marc Jacobs 2 Moschino 3. Sonia Rykiel&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KAVszxn2VVo/TgOd_XLc7uI/AAAAAAAACJg/Rx4g92tjrSc/s1600/nr3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-KAVszxn2VVo/TgOd_XLc7uI/AAAAAAAACJg/Rx4g92tjrSc/s400/nr3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;1. Seafolly 2. Miu Miu 3. Sonia Rykiel&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Najlepsza na świecie brytyjska &lt;i&gt;high street&lt;/i&gt; (dosł. deptak - tak się w UK określa zbiorowo marki masowe/sieciówki) oczywiście podchwyciła trend i oferuje ogromny wybór groszkowych ubrań i dodatków, prezentuję tylko mały wybór:&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zllliz9XAtU/TgR59XkRXvI/AAAAAAAACJw/y2G__iyhh64/s1600/nr5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-zllliz9XAtU/TgR59XkRXvI/AAAAAAAACJw/y2G__iyhh64/s400/nr5.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;1. People Tree 2. Coast 3. Whistles 4. Crumpet 5. Kurt Geiger 6. Kurt Geiger 7. Eley Kishimoto for John Lewis 7. Accessorize 8. Joules&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;Wyznawałam już &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2009/05/grochy-i-groszki.html"&gt;tu&lt;/a&gt; moją słabość do tego motywu, zatem na koniec dwie rzeczy, które mam w szafie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ada5VrHqRVM/TgR7LpHlnPI/AAAAAAAACJ0/MqlW3bMhghE/s1600/pPEAC1-6828706v380.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-ada5VrHqRVM/TgR7LpHlnPI/AAAAAAAACJ0/MqlW3bMhghE/s400/pPEAC1-6828706v380.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EAO3pggdPnE/TgR7UGQmrlI/AAAAAAAACJ4/Sg0TPru4wOw/s1600/Paul-and-Joe-Sister-Polka-Dot-Jumper-Dress.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="189" src="http://4.bp.blogspot.com/-EAO3pggdPnE/TgR7UGQmrlI/AAAAAAAACJ4/Sg0TPru4wOw/s320/Paul-and-Joe-Sister-Polka-Dot-Jumper-Dress.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ja mam wersję granatową&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;*&lt;a href="http://www.esther-williams.com/regular-sizes/"&gt;Esther Williams&lt;/a&gt;, do swojego partnera, aktora Jeffa Chandler'a, który lubił się przebierać za kobietę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-6071596467704340923?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/6071596467704340923/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=6071596467704340923&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/6071596467704340923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/6071596467704340923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/you-are-too-big-for-polka-dots.html' title='&quot;You are too big for polka dots&quot;*'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-07SXrvqfbjQ/TgRwStd2ifI/AAAAAAAACJk/Y4wS9QhnSDc/s72-c/data.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-7102653129603568787</id><published>2011-06-22T15:28:00.003+01:00</published><updated>2011-06-23T11:32:08.048+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sade'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Koncert Sade w Polsce...</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;...odbędzie się&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.eventim.pl/pl/bilety/sade-atlas-lodz-arena-99140/event.html"&gt;11 listopada tego roku&lt;/a&gt;&amp;nbsp;w Łodzi (Atlas Arena). Mam nadzieję, że te z Was, którym uda się wybrać, będą się równie dobrze bawiły, jak ja. Za informację serdecznie dziękuję czytelniczce o nicku Casoledelsa.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nQtx2cNDyYM/TgMWHcrjD6I/AAAAAAAACJQ/lSp4GJqqtSE/s1600/Sade_415.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-nQtx2cNDyYM/TgMWHcrjD6I/AAAAAAAACJQ/lSp4GJqqtSE/s400/Sade_415.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-7102653129603568787?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/7102653129603568787/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=7102653129603568787&amp;isPopup=true' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7102653129603568787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/7102653129603568787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/koncert-sade-w-polsce.html' title='Koncert Sade w Polsce...'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-nQtx2cNDyYM/TgMWHcrjD6I/AAAAAAAACJQ/lSp4GJqqtSE/s72-c/Sade_415.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-2490891363425547359</id><published>2011-06-21T12:34:00.002+01:00</published><updated>2011-06-21T12:38:28.825+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicholas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><title type='text'>Urodziny...</title><content type='html'>...odbyły się w sobotę, choć tak naprawdę przypadły w niedzielę. Jak 6 lat temu w dniu narodzin Nicholasa, w ostatnią niedzielę przypadł znowu Dzień Ojca - Dni Matki i Ojca są tu ruchome i zawsze przypadają w niedzielę, tak, by można je było należycie uczcić - nie chciałam zatem odciągać dzieci od tatusiów i zorganizowałam przyjęcie w sobotę. Urodziny, od kiedy synek poszedł do szkoły, to niebylejaka operacja, którą trzeba zaplanować i zorganizować z dużym wyprzedzeniem. Zaprasza się tradycyjnie całą klasę i jeśli myślisz, że wymigasz się tortem i pękiem balonów, to czeka cię zderzenie z niepisanym kodem urodzinowym i szybkie odarcie ze złudzeń. Tak jest w każdym razie tu, w bastionie angielskiej klasy średniej. Tu wynajmuje się często &lt;i&gt;village hall &lt;/i&gt;(coś w rodzaju Wiejskiego Domu Kultury) i speców od zabawiania dzieci. W UK biznesy związane z zajęciami dla dzieci w wieku przedszkolnym kwitną (są to często ogólnokrajowe franszyzy) - to już powoli przenosi się na polski grunt, ale raczej w dużych miastach - tu natomiast nawet małe wsie mają &lt;i&gt;art clubs, music clubs, mini gyms etc.* - &lt;/i&gt;moja przyjaciółka Szkotka prowadzi takie &lt;i&gt;art clubs&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(szumnie: zajęcia artystyczne dla małych dzieci, mniej szumnie: wspólne malowanie, rysowanie, taplanie się w wodzie itp) w naszej wsi i okolicznych wsiach i miasteczkach. Jeśli chodzi o urodziny, najczęściej jednak wynajmowani są "trenerzy", czyli osoby, które prowadzą kluby sportowe dla przedszkolaków, a w weekendy dorabiają zapewniając gry i zabawy na przyjęciach urodzinowych dla starszych dzieci. Za tydzień idziemy znowu na takie urodziny, a byliśmy już na wielu, ja zatem uparłam się, że zrobię coś oryginalnego, i wynajęłam magika.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-c1WTQ09WDbo/TgBv2i8CgmI/AAAAAAAACIg/UNGKa_gUxhE/s1600/P1010996.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-c1WTQ09WDbo/TgBv2i8CgmI/AAAAAAAACIg/UNGKa_gUxhE/s400/P1010996.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Charlie the Magician &lt;/i&gt;zapewnił dzieciom, których było ponad 30, doskonałą zabawę, zatrudniając Nicholasa i inne dzieci do "pomocy" i rozśmieszając także nielicznych rodziców (którzy zwykle przywożą dzieci, zostawiają, a potem o wyznaczonej porze odbierają).&lt;br /&gt;Zamiast tortu zamówiłam "ciasto" w całości zrobione ze staroświeckich słodyczy - w UK panuje teraz moda na takie słodycze, to element trendu zwanego "kulinarną nostalgią". W odróżnieniu od mojego pokolenia w Pl, które chyba nie odczuwa (a może odczuwa?) tęsknoty za czekoladopodobnymi wyrobami i oranżadą w proszku, Brytyjczycy mają ogromny asortyment tradycyjnych cukierków, lizaków itd. o śmiesznych często nazwach (Latające Spodki, Zatykacze Gęby itp) do których wracają z sentymentem. "Ciasto" zamówiłam w &lt;a href="http://www.sweettreatco.co.uk/about-us"&gt;miejscowym (ale także sprzedającym online) sklepie, &lt;/a&gt;który wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OnEl6ABA1To/TgB5yEjG2bI/AAAAAAAACIk/6aOJ23VCcvU/s1600/Shop.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="301" src="http://4.bp.blogspot.com/-OnEl6ABA1To/TgB5yEjG2bI/AAAAAAAACIk/6aOJ23VCcvU/s400/Shop.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Na stronie sklepu można obejrzeć wnętrza i asortyment dokładniej, jest bowiem filmik nakręcony w środku&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;A tak wyglądało "ciasto":&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lBVfl1oZGgE/TgB6zZpusDI/AAAAAAAACIo/QHKQ-ZFmTeI/s1600/P1020014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-lBVfl1oZGgE/TgB6zZpusDI/AAAAAAAACIo/QHKQ-ZFmTeI/s400/P1020014.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wszyscy się zachwycali tym nietypowym "tortem"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Podjęliśmy dzieci poczęstunkiem, a na koniec wręczyliśmy każdemu &lt;i&gt;party bag&lt;/i&gt;, zwaną też &lt;i&gt;goodie bag&lt;/i&gt;. To chyba obyczaj jeszcze w Polsce niepraktykowany, tu niemal obowiązek: każde dziecko - gość otrzymuje mały podarunek od solenizanta. My nasze zamówiliśmy w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.partypieces.co.uk/"&gt;Party Pieces&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, czyli firmie, dzięki której miliony zbili państwo Middleton, rodzice księżnej Catherine. Nic dziwnego - to najlepsza tego typu firma w UK, zarówno cenowo, jak i pod względem wyboru przebijająca konkurencję, oferująca dosłownie tysiące produktów, dzięki którym można urządzać przeróżne przyjęcia tematyczne (np. pirackie czy ze Świnką Peppą). Kiedy oni zaczynali działalność, przyjęcia urodzinowe w takim stylu, w jakim teraz są urządzane, dopiero zaczynały być modne, a dziś to wielki biznes.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KbAM9wppUYw/TgB9s8HNOQI/AAAAAAAACIs/DqtOgveQ4RI/s1600/9655.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-KbAM9wppUYw/TgB9s8HNOQI/AAAAAAAACIs/DqtOgveQ4RI/s320/9655.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nasza party bag&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vRtC_wjTpao/TgB-FFiqDOI/AAAAAAAACIw/yDlZIuPnrV4/s1600/P1020010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-vRtC_wjTpao/TgB-FFiqDOI/AAAAAAAACIw/yDlZIuPnrV4/s400/P1020010.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;A po powrocie do domu Nicholas rozpakowywał furę prezentów przez całe popołudnie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Moje pierwsze prawdziwe przyjęcie urodzinowe w angielskim stylu uważam za udane.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;* Doskonała okazja zresztą do nawiązania znajomości i poznania innych mam - każdy, kto siedział w domu z maluchem, wie, jak ważne jest to, by mieć taką odskocznię i okazję do wyjścia z domu. Niestety we wsi w Pl, gdzie mieszkają moi rodzice, o takich klubach można tylko pomarzyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-2490891363425547359?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/2490891363425547359/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=2490891363425547359&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2490891363425547359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2490891363425547359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/urodziny.html' title='Urodziny...'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-c1WTQ09WDbo/TgBv2i8CgmI/AAAAAAAACIg/UNGKa_gUxhE/s72-c/P1010996.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-2700221502231510699</id><published>2011-06-16T19:09:00.001+01:00</published><updated>2011-06-16T19:32:59.994+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heston Blumenthal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>Scandilicious</title><content type='html'>Recenzując Nordic Bakery pisałam o skandi- manii ogarniającej Wyspy, dziś o kulinarnym aspekcie tej mody. Już w 2007 roku Gordon Ramsay pisał o modzie na kuchnię skandynawską i wschodzącej gwieździe na międzynarodowym firmamencie restauracyjnym, Marcusie Samuelssonie z nowojorskiej restauracji &lt;a href="http://www.aquavit.org/restaurant/newyork/index.asp"&gt;Aquavit&lt;/a&gt;. Potem mój ulubiony krytyk kulinarny, AA Gill z Sunday Times, jako pierwszy obwieścił w swojej recenzji, że kopenhaska Noma podaje najlepsze jadło na świecie, co wkrótce potwierdził oficjalny werdykt międzynarodowego jury. Ta recenzja i wyjawienie światu, gdzie można najlepiej zjeść, zemściła się na Gill'u - gdy niedawno próbował zarezerwować tam stolik, odmówiono mu, bo najważniejszą cechą wszystkich skandynawskich nacji jest umiłowanie równości*- krytyk, nie-krytyk, i to nawet ten, któremu zawdzięcza się tak wiele - nikt nie dostanie stolika poza gigantyczną kolejką**, wszyscy są równi. Zresztą AA Gill wcale się nie obraził i napisał, że szanuje Duńczyków jeszcze bardziej. Zamiast Nomy zrecenzował inną kopenhaską restaurację, Sankt Anne, znowu w samych superlatywach (rzadkość).&lt;br /&gt;Rene Redzepi, szef kuchni w Nomie, to rywal Hestona Blumenthala, dla którego w Pod Tłustą Kaczką przez pewien czas pracowała osiadła w Londynie Norweżka, &lt;a href="http://www.signejohansen.com/"&gt;Signe Johansen&lt;/a&gt;. Jest ona profesjonalną szefową kuchni i właśnie ukazała się jej książka pod doskonałym tytułem &lt;i&gt;Scandilicious&lt;/i&gt; - teraz już zawsze będę tego przymiotnika, zlepka słów &lt;i&gt;Scandi&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;delicious&lt;/i&gt; (pyszny), używać w stosunku do kuchni skandynawskiej.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KfL3Hk06Egc/Tfo53ij43LI/AAAAAAAACIQ/opUyX_DRHlg/s1600/waffles1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="303" src="http://4.bp.blogspot.com/-KfL3Hk06Egc/Tfo53ij43LI/AAAAAAAACIQ/opUyX_DRHlg/s400/waffles1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie ze Scandilicious - waniliowe wafle na kwaśnej śmietanie z pomarańczami&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Moda na kuchnię skandynawską i związany z tym prawdziwy wysyp książek kucharskich z przepisami z tego regionu Europy wynika z tego, że potrawy skandynawskie są sycące, pasują do surowego klimatu, a przede wszystkim są zdrowe i, &amp;nbsp;jedzone w rozsądnych, ekhem, porcjach (spozieram na wafle myśląc, że trudno by mi było zachować umiar), nietuczące. W książce Signe znajdziemy większość klasycznych skandynawskich potraw, a więc bułeczki cynamonowe (to ulubiona przyprawa w tych krajach) oraz kardamonowe; pełnoziarniste pieczywo, śledzie na różne sposoby, inne ryby, pulpety, pasztet z wątróbki, &lt;i&gt;glogg&lt;/i&gt; (grzane wino), duńskie &lt;i&gt;Drommekage&lt;/i&gt; (Ciasto - Marzenie), szwedzkie &lt;i&gt;Kladdkaka &lt;/i&gt;(ciasto czekoladowe), ciasto Daim (ze słodyczami, które można kupić w Ikei) oraz Pokusę Janssona. W wielu przepisach mąkę pszenną zastąpiono zdrowszą orkiszową. Takie potrawy jak omlet z czosnkiem niedźwiedzim nie są może wyrafinowane, ale dla mnie fakt, że niemal wszystkie może wykonać osoba z niewielkim doświadczeniem w gotowaniu, to zaleta. Książka, jak przystało na tom poświęcony kuchniom krajów, gdzie dobry gust wysysa się z mlekiem matki, jest pięknie wydana - do zdjęć użyto ikonicznego szkła i porcelany skandynawskich marek. Przykro mi, ale gorąco polecam.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fkzL1rdueN4/Tfo-sk_e-JI/AAAAAAAACIU/Kv-8AgmLOpI/s1600/leila_13_13589982.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="262" src="http://3.bp.blogspot.com/-fkzL1rdueN4/Tfo-sk_e-JI/AAAAAAAACIU/Kv-8AgmLOpI/s400/leila_13_13589982.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Leila Lindholm&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Podobnie jak Signe, Szwedka &lt;a href="http://www.leila.se/"&gt;Leila Lindholm&lt;/a&gt; zdobywała kulinarne ostrogi w sławnej restauracji, we wspomnianej wcześniej Aquavit, a potem także w różnych knajpach w Sztokholmie. Jej najnowsza książka, &lt;i&gt;One More Slice, &lt;/i&gt;nie jest dla&lt;i&gt; carbophobes &lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;(osób, które boją się węglowodanów),&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;poświęcona jest bowiem potrawom mącznym: znajdziemy tu przepisy na rozmaite chleby, pizze (w tym aż 5 przepisów na pizze słodkie), makarony i słodkie wypieki - jest dużo przepisów na rozmaite brownies i blondies.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5sz_55aNy5U/TfpBAIAMJ5I/AAAAAAAACIY/-Ka4bIiJH2Y/s1600/Screen+shot+2011-06-16+at+18.35.38.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-5sz_55aNy5U/TfpBAIAMJ5I/AAAAAAAACIY/-Ka4bIiJH2Y/s400/Screen+shot+2011-06-16+at+18.35.38.png" width="290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Tym samym książka Leili nie jest dublem książki Signe, lecz ją uzupełnia (a przynajmniej ja tak usprawiedliwiam to, że mam obie).&lt;br /&gt;Do mojej kolekcji chciałabym dołączyć też popularne książki &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Scandinavian-Cookbook-Trina-Hahnemann/dp/1844008355/ref=sr_1_2?s=books&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;qid=1308246556&amp;amp;sr=1-2"&gt;Triny Hahnemann&lt;/a&gt;&amp;nbsp;- to właśnie jej &lt;i&gt;The Nordic Diet&lt;/i&gt; zrobiła wiele, by spopularyzować kuchnie Północy tu w UK - &lt;a href="http://pistachio-lo.blogspot.com/2010/11/na-pogode-i-niepogode-szwedzkie.html"&gt;parę &lt;/a&gt;jej przepisów, a także potrawy i wypieki z innych skandynawskich &amp;nbsp;książek kucharskich znajdziecie u fanki tych kuchni - &amp;nbsp;Lo, na jej blogu Pistachio.&lt;br /&gt;Marzy mi się też poświęcona już wyłącznie kuchni duńskiej, na razie jednak za droga,&amp;nbsp;&lt;i&gt;Sweet on Denmark&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FSfhDh-Bi_E/TfpDCthDjDI/AAAAAAAACIc/_Mr6AMXl3C4/s1600/41KICLxK7ZL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-FSfhDh-Bi_E/TfpDCthDjDI/AAAAAAAACIc/_Mr6AMXl3C4/s400/41KICLxK7ZL._SS500_.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O książce kucharskiej The Nordic Bakery pisałam w recenzji tejże, zaś o skandynawskiej książce kucharskiej dla dzieci i wielbicieli Muminków pisałam &lt;a href="http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2010/09/muminki-lubia-dobrze-zjesc.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;*Ta równość i skromność, zwana Janteloven, to klucz do tego, że od lat te narody znajdują się na szczycie najszczęśliwszych nacji. Choć Brytyjczycy przynudzają zawsze z idiotycznymi żartami nt. samobójstw, prawda jest taka, że Duńczycy czy Finowie są znacznie szczęśliwsi od nich, a to dlatego, że Skandynawowie nie mają przestarzałego systemu klasowego i ogromnej, wciąż powiększającej się przepaści między biednymi a bogatymi. W Finlandii szkoły prywatne, od których w UK zaczyna się na podział na równych i równiejszych już w wieku 4 lat, są zakazane. Wszędzie w Skandynawii szkoły prywatne to rzadkość, bo edukacja państwowa jest na wysokim poziomie (znowu, w przeciwieństwie do wielu państwowych szkół tutaj). Moje uwielbienie dla Skandynawii bierze się między innymi właśnie z podziwu dla tej cechy - a to, czego najbardziej nie znoszę w UK, to fakt, że pod względem podziałów społecznych znacznie Wielkiej Brytanii bliżej do USA, a nawet Indii, niż do swych dawnych najeźdźców. Mam zresztą zamiar napisać tu miłosny poemat prozą na temat wszystkiego, za co kocham Skandynawię.&lt;br /&gt;** To są też kraje najbardziej odporne na korupcję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2896229148444196183-2700221502231510699?l=backwards-in-high-heels.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/feeds/2700221502231510699/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2896229148444196183&amp;postID=2700221502231510699&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2700221502231510699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2896229148444196183/posts/default/2700221502231510699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://backwards-in-high-heels.blogspot.com/2011/06/scandilicious.html' title='Scandilicious'/><author><name>Anna Maria</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06174641202546306052</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-y64u-PjS1Js/TaHCobiUXvI/AAAAAAAAB-o/xK9n1cEAGZg/s220/foto2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KfL3Hk06Egc/Tfo53ij43LI/AAAAAAAACIQ/opUyX_DRHlg/s72-c/waffles1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2896229148444196183.post-1657095483985449573</id><published>2011-06-12T19:37:00.002+01:00</published><updated>2011-06-13T09:59:58.082+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki kucharskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='restauracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gościnnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Londyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dania'/><title type='text'>Recenzja Nordic Bakery</title><content type='html'>Dziś występuję gościnnie na znakomitym, znanym Wam na pewno (szczególnie kawoszom), Blogu Drobno Mielonym - &lt;a href="http://kawowy.blogspot.com/"&gt;Kawowym&lt;/a&gt;, poświęconym kulturze kawy, i kulturze bardziej ogólnie. Znajdziecie tam też mnóstwo godnych zaufania recenzji kawiarnii nie tylko w Polsce, ale także np. na Krecie czy Teneryfie. Ja pojawiam się tam z recenzją Nordic Bakery, skrawka Skandynawii w Londynie; teraz podawane w tej kawiarnii pyszności możecie odtworzyć w domu dzięki książce kucharskiej, Nordic Bakery Cookbook - kilka przepisów z niej &lt;a href="http://pistachio-lo.blogspot.com/2011/06/na-sniadanie-skandynawska-chaka.html"&gt;znajdziecie&lt;/a&gt; u niezawodnej Lo.&lt;br /&gt;Gospodyniom Kawowego bardzo dziękuję 
